Analiza

Punkty po meczu z Piastem Gliwice

fot. Woytek / Legionisci.com
Dno; pomysł; Rubik byłby dumny; trzy; znów SFG - to najważniejsze punkty po sobotniej porażce Legii 0-2 z Piastem Gliwice.
REKLAMA

1. Dno

Legia znalazła się na dnie — może jeszcze nie absolutnym, bo jeszcze nie okupuje ostatniego miejsca w tabeli, ale z meczu a mecz jest coraz bliżej. To jest już poziom krytyczny, dno, w którym słychać echo własnej niemocy. I naprawdę nie trzeba kolejny raz wyciągać śledztwa, by ustalić winnych. W Warszawie doskonale wiemy od dziewięciu lat, skąd bierze się ten bałagan.

Niepojęte jest jedno: jak można być tak biernym, jak można tak beztrosko dryfować bez trenera przez ponad miesiąc? Trzydzieści osiem dni w zawieszeniu, trzydzieści osiem dni żenady, trzydzieści osiem dni pchania klubu na skraj przepaści. Czy wybór trenera stał się nagle rytuałem magicznym? Czy to jakiś obrzęd wymagający pełni księżyca, wyroczni i astrologów? Przecież kluby z dolnych rejonów tabeli radzą sobie z tym szybciej, sprawniej i — co najbardziej bolesne — mądrzej.

W całej Polsce śmieją się z Legii. I trudno im się dziwić, skoro klub wygląda jak firma bez prezesa, której wszyscy pracownicy przyszli do pracy tylko po to, by przeczekać dzień. A zarząd? Zadowolony. Pogodzony. Uparcie wpatrzony we własną wersję rzeczywistości, gdzie wszystko niby jest pod kontrolą. Problem w tym, że ta kontrola ma tyle siły, co kartka papieru przy próbie zatrzymania pędzącego w przepaść pociągu.

Widmo spadku już nawet nie puka do drzwi. Ono stoi w przedpokoju, patrzy w oczy i pyta: „kiedy mam się wprowadzić?”. A najgorsze, że Legia przeszła to piekło zaledwie cztery lata temu. Cztery! To nie była zamierzchła historia, nie jakaś opowieść sprzed dwóch dekad, o której można zapomnieć. I co robi klub? Dokładnie to samo. Ten sam błąd, ten sam chaos, ta sama bierność. Jakby ktoś prowadził klub według scenariusza, w którym w drugim sezonie obowiązkowo następuje autodestrukcja.

Legii nie trzeba już nowego planu. Trzeba jej człowieka, który potrząśnie tym towarzystwem, przestawi im myślenie i zacznie wymagać. Bez tego ta drużyna nie idzie w dół — ona jedzie windą na złamanie karku w kierunku I ligi. I naprawdę niewidomy by zauważył, że dalej tak się po prostu nie da.


 


2. Pomysł

Legia od dawna wygląda, jakby zupełnie zgubiła instrukcję obsługi własnej gry. Ani prawe skrzydło, ani lewe nie działają — podania rzadko dochodzą, dośrodkowania jeszcze rzadziej, a jeśli już wcisną się na boisko, to kończą na aucie albo pod nogami rywali. W Gliwicach to Piast sprawiał wrażenie drużyny, która ma nie tylko pomysł, ale i alternatywy. Legia – żadnej.
Gospodarze regularnie rozciągali grę do Leandro Sanki, a ten robił ze Stojanoviciem właściwie wszystko, na co miał ochotę. Prawy obrońca Legii biegał obok meczu, jakby dopiero przed chwilą ktoś go poinformował, że jednak musi dziś wybiec na boisko. Kiedy Piast nie mógł ugryźć Legii skrzydłem, schodził środkiem. Sanca wchodził do półprzestrzeni, Dziczek dominował w centrum i kasował wszystko, zanim Urbański czy Arreiol zdążyli choćby pomyśleć, co chcą zrobić z piłką. Pomysł, tempo i konkret były po stronie gospodarzy.

A Legia? Legia przez 90 minut zmontowała jedną - jedyną - akcję, w której coś się zazębiło. W 34. minucie udało się szybciej pograć piłką w środku, Urbański świetnie wystawił Rajoviciowi… który tradycyjnie postanowił nabić bramkarza zamiast siatki. I to tyle. Koniec listy.

Najbardziej przykre jest to, że nie widać nawet śladu planu na rozmontowanie rywala. Zero pomysłów, zero wariantów, zero zrozumienia, że przeciwnik też gra, też ma swoje najmocniejsze strony — i że wypadałoby je wcześniej obejrzeć na wideo, przeanalizować i przygotować odpowiedź. Tymczasem Legia wygląda, jakby nikt w tym sztabie szkoleniowym nie miał odwagi ani pomyśleć, ani podpowiedzieć, gdzie uderzyć, by Piast się zachwiał.

Bo dziś to Legia chwieje się przy każdym podmuchu. I wygląda, jakby sama już nie wiedziała, czy w ogóle chce stać prosto.

3. Rubik byłby dumny

Po  meczu wiele osób wylewa frustrację na młodych – zwłaszcza na Jakuba Żewłakowa – ale prawda jest taka, że to oni powinni rosnąć przy doświadczonych. Tyle że ci doświadczeni w Legii zawodzą najbardziej. Dużo mówi się o Chodynie, Rajoviciu i kilku innych, ale mam wrażenie, że wyjątkowo cicho jest o postawie Pawła Wszołka, który od wielu tygodni zawodzi na całej linii.


We wtorek pisałem, że Wszołek na prawej pomocy nie daje absolutnie nic – i to się potwierdza w każdym kolejnym meczu. To zawodnik, który potrzebuje przestrzeni, żeby się rozpędzić, wejść w dynamikę i zrobić różnicę. Tyle że grając na skrzydle tej przestrzeni nie ma, bo rywale pilnują go blisko, a jego ograniczenia techniczne sprawiają, że w pojedynkach jest bezradny.

I tu dochodzimy do sedna problemu: Wszołek irytuje nie tylko słabymi decyzjami czy kolejnymi nieudanymi dośrodkowaniami. Najbardziej wkurza to, co dzieje się po stracie piłki. Zamiast spojrzeć na siebie, po każdej akcji ma pretensje do wszystkich wokół. Do kolegi, że nie wbiegł w odpowiednią strefę. Do następnego, że nie zagrał do nogi. Do jeszcze innego, że „powinien był przewidzieć”.

Ciągłe machanie rękami doprowadza kibiców do szału. Bo to nie jest casting do chóru u Rubika, tylko Legia Warszawa. Tu od doświadczonych piłkarzy wymaga się nie tylko podstaw - dobrego podania, sensownego dośrodkowania, ogarnięcia prostej sytuacji – ale także odpowiedzialności, podnoszenia młodszych, motywowania drużyny.

A Wszołek zamiast pociągnąć zespół, ciągnie go w dół swoją frustracją i szukaniem winnych wszędzie, tylko nie u siebie.

4. Trzy

Powinniśmy zatrzymać się na chwilę przy tym, co w ofensywie odstawili Mileta Rajović i Kacper Chodyna — bo to była piłkarska antyskuteczność w najczystszej postaci. Rajović miał dwie stuprocentowe sytuacje i jedną solidną, ale w jego wykonaniu wszystko wyglądało jak klasyczna powtórka z rozrywki. Najpierw, tuż na początku meczu, dostał idealne, długie podanie od Tobiasza. Wybiegł sam na sam i… oczywiście przegrał pojedynek z Plachem. W 34. minucie — kopia tego samego schematu. Kapitalne wystawienie od Urbańskiego, sytuacja jeden na jeden… i znowu to samo: strzał w bramkarza.

W drugiej połowie oddał jeszcze jedno uderzenie zza pola karnego, ale trudno to nazwać „sytuacją”, raczej półszansą, bo przy odrobinie rozsądku mógł odegrać do niekrytego Wszołka. Poszedł jednak sam - z wiadomym skutkiem.

Chodyna? Tu zrobiło się wręcz symbolicznie. Po znakomitym, prostopadłym podaniu od Jakuba Żewłakowa pędził samotnie przez połowę boiska jak sprinter na 60 metrów. I kiedy miał zrobić najprostszą rzecz w futbolu, czyli zmusić bramkarza do kapitulacji… wypalił w niego, jakby ktoś mu wyłączył prąd w ostatniej sekundzie. To jest właśnie to „co zawsze” - pełne gacie w kluczowym momencie.

Piłka nożna to najprostsza gra na świecie: masz jedną, drugą sytuację - musisz je wykorzystać. Bo jeśli nie, to przeciwnik zrobi to za ciebie, przy pierwszej możliwej okazji. I dokładnie tak było. Skuteczność naszych zawodników przypomina jakieś piłkarskie kuriozum, jakby chłopaki dopiero wczoraj dowiedzieli się, że w ten biały prostokąt trzeba trafić, żeby zdobyć gola. A najgorsze jest to, że ta nieporadność powtarza się mecz po meczu, jakby wpisano ją w DNA obecnej Legii.

5. Znów SFG

Ile Legia straciła już goli po stałych fragmentach gry? Odpowiem krótko: za dużo. I w meczu z Piastem - trzymajcie się mocno - znów dwie bramki gospodarzy padły w dokładnie ten sam sposób. To nie fatum, to nie pech. To systemowa katastrofa. Przyjrzyjmy się obu sytuacjom, bo każda z nich to osobny rozdział podręcznika pod tytułem „Jak nie bronić”.


screenshot Piast
fot. Canal+ Sport

Skupmy się tylko na finalnej fazie akcji. Tuż przed strzałem Chrapka Steve Kapuadi zajmuje się… pilnowaniem powietrza. Po prostu stoi i patrzy. Jakub Żewłakow dokłada do tego: odstawia nogę zamiast zablokować uderzenie. Ale to wszystko jest tylko efektem wcześniejszego, fundamentalnego błędu. Trzech zawodników Legii „pilnuje” zawodnika Piasta przy dośrodkowaniu – tak przynajmniej wynika z ustawienia – ale nikt nie ma impulsu, by zablokować piłkę. Zero agresji, zero wyjścia, zero decyzji.

A gdzie w tym wszystkim Augustyniak? W strefie defensywnego pomocnika – tej jego – jest dziura jak po wyrwanym zębie. I znowu: niby tam jest, ale jakby go nie było. Niby.


screenshot Piast
fot. Canal+ Sport


Jeszcze ciekawsza i jeszcze bardziej irytująca. Arkadiusz Reca przegrywa pojedynek główkowy, piłka spada pod nogi Wojtka Urbańskiego, który przyjmuje ją tak, jakby pierwszy raz widział futbolówkę. Chaos. Zamieszanie. Nerwowość. W końcu Reca – zamiast uspokoić sytuację, zamiast po prostu wybić piłkę – kopie rywala. No właśnie: po co? Dlaczego? Co go do tego popchnęło? Ta akcja nie miała w sobie żadnego zagrożenia. Żadnego. Obrona Legii sama wytworzyła sobie problem, którego nie było.


I to jest największa bolączka tej drużyny: Legia sama sobie robi syf w obronie. Nie potrafi się ustawić, nie potrafi reagować, nie potrafi panować nad własnym polem karnym. Każdy gra poniżej poziomu, lidera brak, odpowiedzialności brak, powtarzalności brak.

Może – tak tylko głośno myślę – gdyby na ławce był trener, to wyglądałoby to inaczej?


Kamil Dumała



REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (43)

+dodaj komentarz
🙂 😊 😃 😁 😂 🤣 😇 😉 😜 😎 😍 🤩 😤 🤨 😐 🤔 🧐 🥳 😟 ☹️ 😢 😭 😡 🤬 🤯 👍 👎 💪 👏 🤝 🖐 🙏 🎉 👀 🤡 💩 ☠️ ❤️ 🤍 💚 🖤 🔥 💥 🚀 🔴 ⚪️ 🟢 ⚫️ ⭐️ ⚽️ 🏀 🏉 🏐 🥇 🥈 🥉 🏅 🏆 🍺 🍻 🕯

e(L)o - 09.12.2025 / 22:38, *.ksiezyc.pl

a co na to prezes? Zaprzeczy?

odpowiedz
Kimir Sen - 09.12.2025 / 10:07, *.net.pl

Panie Kamilu
Dlaczego kolejny raz nie jest wyartykułowane jasno i wyraźnie kto jest tu problemem Legii?!?!?!?
A jest nim prezes naszego klubu Mioduski Dariusz naszego klubu Legia
Ten nieudacznik, ta miernota kolejny rok ciągnie Legię na dno
A na trybunach i w komentarzach co?
Cisza jakaś dziwna
To wytłumaczcie chociaż ogromnej rzeszy kibiców dlaczego nie wolno krytykować |Mioduskiego?!?!?

odpowiedz
Takijaki - 09.12.2025 / 12:32, *.net.pl

@Kimir Sen: Akurat redaktor Kamil to zawsze powtarza czy to w Punktach czy w podcastach o tym, że problemem jest Mioduski.

odpowiedz
SEBO(L) - 09.12.2025 / 06:45, *.centertel.pl

A ja mam pytanie: gdzie jest ten trener od snu? On tu chyba robi krecią robotę. Ta ekipa swoją grą usypia ludzi na trybunach i przed telewizorami.

odpowiedz
Żo(L)iborek - 09.12.2025 / 01:26, *.centertel.pl

Jak nie idzie to trzeba coś zmienić.
Nasza obrona nie była monolitem ani w zeszłym sezonie ani dwa lata wstecz, tylko wtedy traciliśmy dwa gole ale nieraz udało się samemu znaleźć drogę do sieci trzykrotnie lub więcej.
Dlaczego Krasniki nie gra na prawym skrzydle gdzie coś potrafił wykreować? Dlaczego nie spróbować zagrać dwoma dziesiątkami zamiast jednym z dwóch dennych pseudo napastników?
Dać wreszcie zagrać Vinagre na lewy skrzydle, może coś z tego wyjdzie. Ryzyko tych zmian niewielkie w obecnej sytuacji.
No i na koniec Areiol. Chłopak z Motorem zaistniał na tle swych bezproduktywnych kolegów, ale co się stało w ostatnim meczu? Nie wiem czy ktoś na to zwrócił uwagę, kilkukrotnie dostawał piłkę w środku pola na połowie przeciwnika, po czym zamiast się z nią obrócić i pchnąć akcje do przodu, nie atakowany przez nikogo, wycofywał ją do stoperów. Czyżby został szybko naprostowany żeby nie gwiazdorzył?

odpowiedz
Antek - 08.12.2025 / 21:56, *.verizon.net

Jestesmy posmiewiskiem ☹️

odpowiedz
jarekk - 08.12.2025 / 21:38, *.metrointernet.pl

Panu Mioduskiemu, absolwentowi Oxfordu czy innego Harvardu bym powiedzial - niech pan jedzie do Plocka czy Bialegostoku , tam panu powiedza jak podpisywac kontrakty zeby byly efekty. To niedaleko.

odpowiedz
Bara Bara - 09.12.2025 / 10:11, *.net.pl

@jarekk:
Mioduski zrobił z L korpo
tu tylko odwalanie maniany i robienie hajsu się liczy
no to mamy co mamy
dziwię się natomiast cały czas niemożebnie, że trybuny cały czas się zapełniają
na co czekacie? na pewność, że w przyszłym sezonie zagramy w 1 lidze?!?!?
jak inaczej bardziej wymownie można dać znać prezesowi i kopaczom co o tym wszystkim myślimy?!?!?!
chyba że to już jakieś ogólne ogłupienie i jak te ptaki głuptaki wszyscy radośnie maszerujemy ku przepaści...

odpowiedz
Egon - 08.12.2025 / 21:29, *.waw.pl

Morishita w swoim ostatnim wywiadzie stwierdził, że mogłoby być lepiej, gdyby Feio został.

Po prostu, Iordanescu, to był cienias i stąd prosta droga do naszych obecnych kłopotów.

odpowiedz
Sobal 74 - 08.12.2025 / 20:47, *.t-mobile.pl

Mioduski niema pojęcia jak prowadzić taki klub co ten typek widziwia to się w pale niemiesci 4 lata było prawie tak samo ale teraz to niemamy trenera niemamy bramkarza niemamy napastników jedynie co dzięki właścicielowi legii mamy to autostradę do pierwszej ligi tacy są właśnie wszyscy fachowcy w legii

odpowiedz
Egon - 08.12.2025 / 20:03, *.waw.pl

Nie da się wygrać bez ataku.

Co z tego, że mamy jakąś przewagę, stwarzamy trochę sytuacji, skoro nasz atak przypomina dwóch bezzębnych, którzy przyszli do marketu na degustację sucharów.

odpowiedz
Rumcajs - 08.12.2025 / 21:33, *.246.8

@Egon: Suchary można zamoczyć w mleku i wtedy nawet bez zębów można je zjeść ze smakiem. Może nasi piłkarze powinni zamiast izotoników dostawać podczas meczu mleko? Byłby to zabieg psychologiczny, który kojarzyłby się piłkarzom z bezpieczeństwem, jakie zapewniała im kiedyś mama. Wtedy głowa mogłaby się odblokować, a suchary zmienić w lembasy, a wszyscy wiemy, że bez lembasów to nawet drużyna pierścienia by rady nie dała. Myślę, że pomysł z mlekiem jest warty spróbowania. Na pewno lepiej spróbować niż nic nie robić jak Astiz.

odpowiedz
Egon - 08.12.2025 / 23:07, *.waw.pl

@Rumcajs:

Jestem za tym zecydowanie pod warunkiem, że dostaną te suchary z mlekiem na drogę, a my poszukamy napastników i skrzydłowych z prawdziwego zdarzenia.

odpowiedz
Rumcajs - 09.12.2025 / 08:22, *.246.57

@Egon: No tak, lembasy to idealny prowiant dla poszukiwaczy przygód. Niestety, nasze gwiazdy nigdzie się nie ruszą dopóki Kacper się uśmiecha. Oczywiście poza KAPItanem, który jak przystało na kapitana utrzyma się w Ekstraklasie, wzmacniając jakąś Cracovię.

odpowiedz
Egon - 09.12.2025 / 09:27, *.waw.pl

@Rumcajs:

Wkrótce ruch w interesie zacznie się na dobre.
Na razie - cisza przed burzą.

odpowiedz
L - 08.12.2025 / 19:52, *.play.pl

Gol to kopia gola z Lechią. Identyczny. Tyle, że tam Tobiasz bez szans, tutaj spokojnie do obronienia ale jak zwykle, lekko wymagajaca pilka i Tobiasz wybija sie z nóg jakby mial 90 lat. Plach by to w zeby zlapal. A co do Zewlakowa, hmm. Moze jakby wczesniej mu drukarz nie dal zoltej kartki za to, ze rywal sam sie broda nadzial w jego kolano, to poszedlby odwazniej. Poza tym, rugac juniora, ze nie idzie na raz pod polem karnym? Serio? On nawet calego jednego meczu nie rozegral w Legii. Wczesniej stworzyl Chodynie sam na sam, w Lublinie stworzyl Rajovicowi setke, dzieki niemy rowniez wygralismy z Szachtarem. Chlopak gra same ogony a zrobil wiecej niz caly zespol razem wziety, ale trzeba zrugac bo nie wpier.... sie na raz w rywala na linii pola karnego. Jest ostatni do krytykowania.

odpowiedz
Antyberg - 08.12.2025 / 19:23, *.plus.pl

Racja, dawać tu konkretnego człowieka- Stanisław Czerczesow ogarnie to towarzystwo bardzo szybko!!!

odpowiedz
Szymon - 08.12.2025 / 19:07, *.t-mobile.pl

Czy ten pajac co rżnie prezesa Legii ma kontakt z rzeczywistością? Może mu pokazują tabelę do góry kołami? Trenera nie ma się co czepiać o wystawianie takich czy innych kozaczy bo to nie trener tylko słup. Ale jak ktoś zna realia polskiej piłki ligowej to dobrze wie że spaść jest łatwo z wkłady a powrót to już inna bajka. Wpływy o wiele mniejsze a i sponsorzy mogą nie chcieć dziadostwa finanować. Wszyscy czekają na trenera Papszuna jak na zbawienie. A jeśli mu się odwidzi i nie będzie chciał szargać swojego imienia dla tej zakutej pały mioduskiej? Co wtedy? Czy wesoły Inaś nas wprowadzi na salony I ligi kopanej? A może cała ta zgrają pseudo działaczy tych pożal się Boże imitacji piłkarzy zgadała się aby jednak kibicom w małych miejscowościach zafundować święta piłkarskie z udziałem Legii. A czy rajovica nie można przesunąć do rezerw tak aby miernotę 3 bański ojro obejrzeli w małych miastach , oni też chcą mieć ubaw taki jak my.

odpowiedz
Roma - 08.12.2025 / 18:59, *.plus.pl

Cały punkt poświęcony Wszołkowi? Chyba lekka przesada. Prawda, że nie jest w najlepszej dyspozycji, ale jest kilku zdecydowanie gorszych.

odpowiedz
Ja - 09.12.2025 / 10:13, *.net.pl

@Roma:
a to żona Wszołka pisze?

odpowiedz
tekken (L) - 08.12.2025 / 18:46, *.play.pl

Wierzeę w tą drużynę. Trzeba pokazać charakter i pazur. Piłkarze muszą wskrzesać sami ogień i ostro. Teraz każdy ma szansę pokazać jaja, bo już więcej nie ma nic do stracenia.

odpowiedz
Kibic Legii od 1975 - 08.12.2025 / 18:46, *.t-mobile.pl

A ja dalej twierdzę, że gdyby w ataku Legii zamiast Rajovicia grał ktoś o umiejętnościach Nikolicia albo Prijovicia to Legia byłaby w tej chwili liderem,

odpowiedz
❗❗❗ Nadszedł Najwyższy Czas na Męską Rozmowę ❗❗❗ - 08.12.2025 / 18:44, *.play-internet.pl

Taka sama popelina Na Boisku co na Trybunach zabawa trwa w najlepsze jakby Legia nie była w strefie spadkowej . Ktoś mądry zawiesił protest zapowiadany na tak ostro od ponad roku , a nawet nie wiem kiedy na dobre się zaczął czy w ogóle się zaczął , a już było po nim . Bawmy się tak wszyscy kolorowo dalej , a nie obrócimy się a będzie i po Legii . Czy to jakieś wspólne interesy , czy żyleta tak już osłabła, że nie stać nikogo by pokazać charakter i porozmawiać po męsku z naszymi kopaczami .

odpowiedz
Egon - 08.12.2025 / 21:50, *.waw.pl

@❗❗❗ Nadszedł Najwyższy Czas na Męską Rozmowę ❗❗❗:

Idź i przeprowadź męska rozmowę , a nie frajerów szukasz, którymi będziesz zarządzał.

Żyleta, to nie są chłopcy na posyłki dla jakichś internetowych lalusiów, którzy nie chodzą na mecze Legii, nie kibicują jej, ale za to z internetu chcieliby robić dym i rozwalać nasz klub.

Rozmowę z zespołem, to za chwile przeprowadzi sztab Papszuna, a potem będzie ciężka praca na obozie przygotowawczym i to jest jedyna droga do wyjścia z kryzysu.

Także zluzuj porty i na początek ustal sobie jeden nick, bo spod kolejnego stękasz o tej rozmowie wychowawczej, tymczasem z tobą będzie trzeba wkrótce taką rozmowę przeprowadzić na temat netykiety.

odpowiedz
ZAWIErCIOK - 08.12.2025 / 18:44, *.itcomp.pl

Kamil - ten syf w obronie trwa jeszcze o d czasów Kosty, gdzie przy każdym dośrodkowaniu rywal z byle czego robił sobie sytuacje...
i tak już od trzech sezonów....

odpowiedz
HamLet - 08.12.2025 / 18:01, *.inetia.pl

Jaki jest cel wpuszczenia młodego Żewłakowa ???????
Czy trener Astiz mógłby się z tego wytłumaczyć ???
Drużyna przegrywa a Astiz wprowadza młokosa który popełnia błąd który podwyższa wynik...
Zapewne Astiz dostał derektywy od prezesa że ma promować Żewłakowa...A to oznacza że Astiz nie ma jaj...

odpowiedz
Roma - 08.12.2025 / 18:54, *.plus.pl

@HamLet: bez przesady - nie był jedynym winnym przy stracie bramki. A tego jak zagrał do Chodyny to już nie zauważyłeś? To była akcja meczowa.

odpowiedz
Andy - 08.12.2025 / 18:56, *.plus.pl

@HamLet: Nie oglądałeś meczu i wypisujesz brednie. Żewłakow wszedł długo przed stratą bramki i mógł być bohaterem po rewelacyjnym podaniu do Chodyny, które powinno się skończyć bramką na 1:0 dla Legii i wtedy jak sądzę Piast by sie nie podniósł. No, ale wyszło jak zawsze...

odpowiedz
L - 08.12.2025 / 19:46, *.play.pl

@HamLet: Ty zartujesz czy co? Zewlakow w Lublinie stworzyl setke i w Gliwicach rowniez stworzyl setke. 19 latek. A ty pytasz po co go wpuszcza? XDDDDDDDD

Jaki blad, ktory podwyzsza wynik? Co ty bredzisz? Mecz w ogole nie ogladales.

odpowiedz
Egon - 08.12.2025 / 20:09, *.waw.pl

@HamLet:

Myślę, że u Astiza jaja wystepują, ale chłop się miota, bo tam praktycznie nikt nie ma formy i kogo nie wpuści, to jest lipa.
Nic wielkiego już z tego nie będzie do zimy, więc trzeba trzymać kciuki, żeby zimę odpowiednio przepracować, bo jeżeli to się nie uda, to może być bardzo nieciekawie.

odpowiedz
Nick` - 08.12.2025 / 20:41, *.plus.pl

@HamLet: Coś zmyślasz, bo Żewłakow wszedł przy stanie 0:0 i mógł mieć super asystę, tylko Chodyna spaprał.

odpowiedz
Afro - 08.12.2025 / 20:52, *.plus.pl

@HamLet: W korpo utrzymują się tylko ludzie bez jaj. Legia to już od dawna korpo. Dyrektorów i vice jest jak mrówków ale nikt za nic nie odpowiada a produkt? Wszystko jedno skoro ludzie kupują.

odpowiedz
ArMaj - 08.12.2025 / 17:46, *.com.pl

Wszystko zaczyna się od DM i na nim kończy, bo jego ciągłe wpie... się w sprawy, o których nie ma zielonego pojęcia. I to będzie trwało, bo to przecież wielki pan w UEFA, a może nim być tylko i wyłącznie dzięki temu, że jest prezesem klubu.

odpowiedz
Kibic Legii od 1975 - 08.12.2025 / 18:42, *.t-mobile.pl

@ArMaj: nic dodać nic ująć. Tak jakbym sam to pisał.

odpowiedz
Typek - 08.12.2025 / 17:44, *.orange.pl

Tu by i Murinio nic nie zdziałał z tymi piłkarskimi analfabetami. I jeszcze Augustyniak szczerze w wywiadzie pomeczowym , że on chce żeby było już po wszystkim, żeby był już koniec rundy... noż k....jego mać masz jeszcze trzy mecze z tego dwa w pucharach o to aby być albo nie być w europie na wiosne, a ten już myślami na Majorce. No w d... j.... kopacz..., chociaż szczery jest w tym że ma to wszystko w d... Coś czuje w kościach że będziemy pierwszym klubem z Polski który dostanie w czapkę od zawsze groźnych Ormian. i znowu będzie ,z w Europie nie ma już kelnerów.... , są w Legii.

odpowiedz
L - 08.12.2025 / 19:48, *.play.pl

@Typek: Typowa spiewka. A prawda jest taka, ze dawno nie mielismy doswiadczonego trenera. Ostatnim takim w miare byl Runjaic i, co za niespodzianka, ugrał 2 miejsce, reszta albo niedoswiadczona jak Feio albo selekcjoner jak Iordanescu. Moze w koncu sprawdzic to powiedzonko, że tu by nie zdzialal nawet Mourinho i zatrudnic jakiegos ogarnietego goscia.

odpowiedz
B - 08.12.2025 / 20:12, *.play.pl

@Typek: Augustyniak jedyny piłkarz w tym składzie

odpowiedz
Co tacy smutni ? Uśmiechamy się brygada co jest ??? - 08.12.2025 / 17:23, *.orange.pl

Nie ważne miejsce tabeli, ważne jest mistrzostwo 🥳🥳🥳

odpowiedz
kaktus - 08.12.2025 / 17:05, *.orange.pl

Pesymista powie, że sięgnęliśmy dna, a optymista powie, że wcale nie... 😜

odpowiedz
Rumcajs - 08.12.2025 / 16:56, *.246.40

Każda drużyna ma jakieś słabsze punkty, z których eliminacją ma problem i w przypadku Legii jest to ta anemiczność przy SFG w defensywie. Z tym, że innym nie przeszkadza to wygrywać, bo rozwijają swoje mocne strony, które mogą być różne. Tymczasem my już prawie nie strzelamy goli i nic w ofensywie się nie rozwija.

odpowiedz
L - 08.12.2025 / 19:55, *.play.pl

@Rumcajs: Akurat w Gliwicach w ofensywie jakos to wygladalo. Rajovic mial 3 swietne sytuacje, w tym jedną setkę + setka Chodyny. To nawet byloby sporo sytuacji dla lidera. W zasadzie dawno nie mielismy tak klarownych okazji. Jak przyjdzie trener to moze odblokuje Rajovica bo to nie jest jakis amator, po prostu cala krytyka spada na niego i chlopak sobie nie radzi. Od tego jest trener. Przynajmniej zaczal juz dochodzic do sytuacji bo wczesniej mial problem z ustawianiem sie. Ja tam w niego wierzę przy Papszunie. Papszun z takich ogórkow zrobil napastnikow (Gutkovskis, Fadiga), ze z Rajovica tez zrobi.

odpowiedz
Rumcajs - 08.12.2025 / 21:26, *.246.25

@L: Zanim Papszun pierwszy raz usłyszał o Gutkovskisie to ten już był typowany do tria napastników Gutkovskis-Śpiączka-Eto'o, co niestety nie doszło do skutku, bo Samuel wybrał ofertę z Anży. Zatem to nie jest i nie był nigdy żaden ogórek tylko top klasa.

A w Gliwicach ofensywa wyglądała tak, że każdy bał się kopnąć do gola. Czyli jak dla mnie atak nie istnieje, skoro piłkarze nie potrafią strzelać. Możesz robić błędy w obronie, ale atak musi strzelać i wtedy masz szanse. Jak grasz parodystami w ataku i ludźmi, którzy nigdy nie zasłużyli na grę w Legii to rzucasz ręcznik i nie dajesz sobie szansy na walkę.

odpowiedz
Egon - 08.12.2025 / 22:10, *.waw.pl

@L:

Jeżeli cały zespół zacznie grać dobrze, to i Rajovic zacznie jakieś gole wpychać.
Problemem jest to, że Gual też by to spokojnie robił, a 3 miliony euro wydane na Rajovica zostałyby nam w kieszeni.

Do tego dochodzi Weisshaupt z bardzo dużym kontraktem indywidualnym i ogromną kwotą wykupu.

Jeżeli za tym wszystkim stoi Bobić, to jego obecność w Legii jest na razie jednym wielkim kosztem, gdzie zainwestowane pieniądze nijak się mają do jakości, jaką za to otrzymaliśmy.

Wniosek - na Bobica uważać i obserwować dokładnie jego poczynania.

odpowiedz
REKLAMA
Serwis Legionisci.com nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
© 1999-2026 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.