W czwartkowy wieczór Legię Warszawa czeka mecz o być albo nie być w europejskich pucharach w tym sezonie. Warszawski zespół zmierzyć się na wyjeździe z armeńskim FC Noah Erywań, a ewentualna porażka może już praktycznie przekreślić jego szanse na wyjście z fazy ligowej Ligi Konferencji. Drużyna z Armenii jednak również znajduje się w dużym kryzysie, ostatnio wygrała tylko raz, choć wizja przejścia do historii na pewno podwoi motywacje jej zawodników. Zapraszamy na raport z obozu najbliższego przeciwnika "Wojskowych".
FC Noah (Futbolayin Akumb Noa) to armeński klub piłkarski z siedzibą w Abovyanie, położonym niedaleko Erywania. Jest bardzo młodym zespołem, jego historia nie sięga choćby 10 lat, bo został założony w 2017 roku, lecz niezwykle szybko rosnącym. Noah początkowo występował na drugim etapie rozgrywkowym w Armenii, lecz wystarczył mu jeden sezon, by awansować do armeńskiej ekstraklasy - Barcragujn chumb. Początek na szczycie dla klubu nie był jednak udany, w pierwszym sezonie zajął rozczarowujące 8. miejsce i został sprzedany Karenowi Abrahamyanowi - ormiańskiemu politykowi i generałowi, który w 2019 roku zmienił jego nazwę na FC Noah. Ta nazwa nawiązuje do biblijnego Noego, którego Arka spoczęła na Górze Ararat, położonej obecnie na terenie Turcji, ale widocznej z Erywania. Nazwa klubu ma przywoływać odrodzenie, nowe początki i siłę przetrwania, czyli wartości utożsamiane z historią Arki Noego.
Już rok po przejęciu zespołu przez byłego Ministra Obrony Republiki Górskiego Karabachu, który dał klubowi niesamowity zastrzyk finansowy, Noah sięgnął po pierwsze trofeum w historii klubu - Puchar Armenii. W tym samym sezonie klub po raz pierwszy znalazł się także na podium w rozgrywkach ligowych. Od 2021 roku Noah tkwił w kryzysie i wydawało się, że proces budowania hegemona nie będzie taki łatwy. W sezonie 2023/24 Noah ponownie zdobył jednak wicemistrzostwo i powrócił na dobre tory, a pozytywnie zweryfikowały to poprzednie rozgrywki. Ormianie całkowicie zdominowali swoją ligę, zdobyli pierwszy tytuł mistrzowski w historii klubu, kończąc sezon z jedynie trzema porażkami na koncie. Dodatkowo, Noah sięgnął po kolejny Puchar Armenii, pieczętując dublet.
Kolejny dołek
W Erywaniu liczono, że Noah pociągnie serię sukcesów i w obecnym sezonie ponownie zdominuje ligę. Armeński zespół nie potrafi jednak spełnić pokładanych oczekiwań. Choć start był niezły - w pierwszych siedmiu meczach stracił punkty tylko dwukrotnie - to od początku października w klubie zaczęły narastać problemy sportowe, a zespół pikuje w dół. W kolejnych siedmiu kolejkach Noah wygrał zaledwie raz, notując cztery remisy i dwie porażki. To znaczy, że w połowie sezonu zespół z Erywania doznał już tyle samo porażek w lidze, co w całych poprzednich rozgrywkach, a ostatnią wygraną zanotował prawie półtora miesiąca temu - 27 października. Przez te wyniki zajmuje dopiero 5. miejsce w tabeli z już 11-punktową stratą do lidera. Wspomniane zwycięstwo było zresztą ostatnim we wszystkich rozgrywkach. Po tamtym meczu armeńska drużyna zanotowała trzy remisy i tyle samo porażek. Ogółem w ostatnich dziesięciu występach Noah potrafił wywalczyć trzy punkty tylko raz. Zespół z Armenii wpadł więc w kolejny dołek, który patrząc historycznie, ma miejsce mniej więcej co dwa lata. Obie drużyny przed czwartkowym meczem są więc w kryzysowej sytuacji, a ewentualne zwycięstwo podłączy którejś z nich tlen, który może przywrócić ją do życia.
Pigułka statystyczna z ostatniego meczu
Przeciwnik - BKMA Erywań
Wynik - 2-3 (Ferreira 9'; 55' - Petrosjan 3'; 23', Howhannisjan 44')
Posiadanie piłki - 55%
Strzały (celne) - 17 (7)
Gole oczekiwane - 2,39
Interwencje bramkarza - 6
Podania (celne) - 357 (294)
Stałe fragmenty gry - 1 rzut wolny i 12 rzutów rożnych
Faule - 15
Żółte kartki (czerwone kartki) - 3 (2)
Pisze nową historię armeńskiego futbolu
Poza krajowym podwórkiem Noah nie ma większego doświadczenia, tym bardziej, że pierwsze występy w europejskich pucharach były bardzo nieudane. W dwóch sezonach Noah odpadał już na pierwszym etapie eliminacji, doznając wysokich porażek. Tym większym zaskoczeniem było jego osiągnięcie z zeszłego sezonu. Zespół z Armenii, rozpoczynając przygodę od 1. rundy kwalifikacji do Ligi Konferencji, pokonał czterech rywali, eliminując po drodze m.in. grecki AEK Ateny, i awansował do fazy głównej rozgrywek. Tym samym został pierwszym zespołem w historii Ligi Konferencji, który przeszedł pomyślnie wszystkie cztery rundy eliminacji. Występ w fazie ligowej nie był już zbytnio udany - Noah zakończył go dopiero na 31. miejscu z czterema porażkami, jednym remisem i jednym zwycięstwem na koncie. Doznał także bardzo bolesnej porażki na Stamford Bridge, przegrywając z Chelsea FC aż 0-8. Noah stał się jednak dopiero trzecim armeńskim klubem, który zaszedł w europejskich pucharach tak daleko.
W obecnym sezonie Noah już zaczął pisać nową historię dla swojego kraju. Choć miał nieco łatwiej, bo zaczynał od eliminacji Ligi Mistrzów i wystarczyło mu przejść dwóch przeciwników, znów udało mu się awansować do fazy ligowej. Tym samym stał się pierwszym klubem z Armenii, który awansował do fazy głównej europejskich pucharów więcej niż raz. Wyniki zespołu pozwalają mu myśleć, by w tym sezonie zapisać kolejną kartę historii. W dotychczas rozegranych czterech meczach Noah przegrał tylko raz, z czeską Sigmą Ołomuniec. Poza tym zremisował z rumuńską Universitateą Craiova i szkockim Aberdeen FC i przede wszystkim pokonał chorwacką Rijekę. Dzięki temu ma na swoim koncie pięć punktów i ma realne szanse, by stać się pierwszym zespołem ze swojego kraju, który awansuje do fazy pucharowej w Europie. - Tego dnia wyjdziemy na boisko jak na wojnę, by walczyć - jesteśmy na to gotowi dla Ormian, którzy dopingują nas z trybun o tak późnej porze, jak również dla Ormian, którzy obserwują nas z ekranów telewizorów, a wreszcie dla trójkolorowych flag. To historyczny moment dla nas wszystkich. Jesteśmy przepełnieni wiarą - zapowiada przed meczem z Legią prezes Noah, Wardges Wardanjan. Zwycięstwo z Legią zapewniłoby armeńskiemu zespołowi historyczny awans, więc motywacja będzie przynajmniej podwójna. Jeśli jednak się nie uda, Noah będzie miał jeszcze szansę w ostatnim meczu z Dynamem Kijów.
Droga Noah do fazy ligowej Ligi Konferencji
1. runda el. Ligi Mistrzów 3-2 vs Buducnost Podgorica, Czarnogóra (1-0 d., 2-2 w.)
2. runda el. Ligi Mistrzów 4-6 vs Ferencvaros TC, Węgry (1-2 d., 3-4 w.)
3. runda el. Ligi Europy 1-1, 5-6 k. vs Lincoln Red Imps, Gibraltar (1-1 w., 0-0 d.)
4. runda el. Ligi Konferencji 7-3 vs NK Olimpija Ljubljana, Słowenia (4-1 w., 3-2 d.)
Wyniki Noah w fazie ligowej Ligi Konferencji
1. kolejka fazy ligowej Ligi Konferencji 1-0 d. vs HNK Rijeka, Chorwacja
2. kolejka fazy ligowej Ligi Konferencji 1-1 w. vs Universitatea Craiova, Rumunia
3. kolejka fazy ligowej Ligi Konferencji 1-2 d. vs Sigma Ołomuniec, Czechy
4. kolejka fazy ligowej Ligi Konferencji 1-1 w. vs Aberdeen FC, Szkocja
Problem nowych twarzy
Mimo sukcesów w poprzednim sezonie, przed obecnymi rozgrywkami z klubem pożegnał się trener Rui Mota, który przed laty pracował przez krótki czas w warszawskim klubie jako asystent Ricardo Sa Pinto. Jego rolę w armeńskiej drużynie przejął Sandro Perković. Chorwat przez wiele lat szkolił swoje umiejętności trenerskie w Dinamie Zagrzeb, przez krótki czas pełnił nawet rolę pierwszego szkoleniowca chorwackiej drużyny, a Noah jest dopiero jego czwartym podejściem do samodzielnej pracy. Choć stara się wpoić do zespołu nowoczesny, intensywny futbol, to drużyna, patrząc na wyniki, niekoniecznie potrafi całkowicie zaadaptować się do jego filozofii. Przyczynia się do tego na pewno nie tylko zmiana szkoleniowca, ale także roszady kadrowe. Z klubu latem odeszło ośmiu zawodników, a trafiło do niego dziewięciu nowych piłkarzy, większość do wyjściowej jedenastki. Jeden z nich może być znany kibicom Legii - Nardin Mulahusejnović. Bośniacki napastnik przed sezonem był w kręgu zainteresowań warszawskiego zespołu, był chętny na przenosiny do stolicy Polski, jednak transfer ostatecznie nie doszedł do skutku, a rosły atakujący trafił do Armenii. Dotychczas w 22 występach zdobył 8 bramek, co czyni go najlepszym strzelcem zespołu. Bośniakowi udało się zresztą zdobyć bramki we wszystkich występach zespołu w fazie ligowej Ligi Konferencji i jest drugim najlepszym strzelcem w całych rozgrywkach. Niezłą formę strzelecką prezentuje także jego zmiennik - Matheus Aiás - który w większości wchodząc z ławki, zanotował tylko dwa trafienia mniej. Jako kluczowego zawodnika Noah wyróżnić trzeba jednak Héldera Ferreirę. Brazylijczyk w rozgrywkach ligowych prezentuje się wyśmienicie, dyryguje grą, a na swoim koncie ma już 7 goli i 8 asyst. W Lidze Konferencji nie zanotował jednak jeszcze ani jednej "liczby". Zespół z Armenii znajduje się w kryzysie, jednak ma indywidualności, szczególnie w linii ataku, które w czwartek mogą zrobić różnicę.
Letnie transfery
Przyszli: Nardin Mulahusejnović (napastnik, Zrinjski Mostar), Takuto Oshima (pomocnik, Universitatea Craiova), Howhannes Harutjunjan (pomocnik, FK Soczi), Marin Jakoliš (skrzydłowy, Macarthur FC), Alen Grgić (skrzydłowy, Slaven Belupo), David Sualehe (obrońca, NK Olimpija Ljubljana), Eric Boakye (obrońca, Aris Limassol), Nathanaël Saintini (obrońca, FC Sion), Timothy Fayulu (bramkarz, wyp. FC Sion)
Odeszli: Martin Gambos (pomocnik, KFC Komarno), James (obrońca, FC Wan Czarencawan), Aleksandar Milijković (obrońca, Pyunik Erywań), Eraldo Cinari (skrzydłowy, Al-Jabalain FC), Grenik Petrosjan (napastnik, BMKA Erywań), Bryan Mendoza (obrońca, wolny zawodnik), Marcos Pedro (obrońca, wolny zawodnik), Bruno Almeida (skrzydłowy, koniec wyp. CD Santa Clara)
Kadra Noah na fazę ligową Ligi Koncferencji
Bramkarze: 16. Timothy Fayulu (26, Szwajcaria), 22. Ognjen Čančarević (35, Armenia), 48. Kim Towmasjan * (18, Armenia), 78. Dawit Awetisjan * (17, Armenia)
Obrońcy: 3. Siergiej Muradian * (21, Armenia), 4. Gudmundur Thórarinsson (33, Islandia), 6. Eric Boakye (25, Ghana), 19. Howhannes Hambardzumjan (34, Armenia), 33. David Sualehe (28, Portugalia), 37. Gonçalo Silva (34, Portugalia), 39. Nathanaël Saintini (25, Francja)
Pomocnicy: 10. Artak Daszjan (35, Armenia), 11. Imrane Oulad Omar (27, Holandia), 14. Takuto Oshima (27, Japonia), 17. Gustavo Sangaré (28, Burkina Faso), 27. Gor Manweljan (23, Armenia), 88. Yan Eteki (28, Kamerun), 99. Howhannes Harutjunjan (26, Armenia)
Napastnicy: 7. Hélder Ferreira (28, Portugalia), 9. Matheus Aiás (28, Brazylia), 18. Artem Awanesjan (26, Armenia), 32. Nardin Mulahusejnović (27, Bośnia i Hercegowina), 47. Marin Jakoliš (28, Chorwacja), 77. Alen Grgić
Niepewni/Nieobecni na mecz z Legią: Howhannes Harutjunjan (pomocnik)
Przewidywany skład: Fayulu - Boakye, Muradian, Saintini, Sualehe - Sangaré, Eteki - Ferreira, Oshima, Grgić - Mulahusejnović
Ostatnie 5...
Jaki wynik padała w ostatnich pięciu przedostatnich meczach w fazie grupowej/ligowej europejskich pucharów w wykonaniu stołecznej drużyny?
Sezon 2024/25 - faza ligowa Ligi Konferencji 1-2 d. vs FC Lugano, Szwajcaria (Morishita 11' - Bottani 40', Hajdari 74')
Sezon 2023/24 - faza grupowa Ligi Konferencji 1-2 w. vs Aston Villa FC, Anglia (Diaby 4', Moreno 58' - Muci 20')
Sezon 2021/22 - faza grupowa Ligi Europy 1-3 w. vs Leicester City FC, Anglia (Daka 11', Maddison 21', Ndidi 33' - Mladenović 26')
Sezon 2016/17 - faza grupowa Ligi Mistrzów 4-8 w. vs Borussia Dortmund, Niemcy (Kagawa 17'; 18', Sahin 20', Dembele 29', Reus 32'; 52', Passlack 81', Rzeźniczak 90+2' s. - Prijović 10'; 24', Kucharczyk 57', Nikolić 83')
Sezon 2015/16 - faza grupowa Ligi Europy 1-0 d. vs FC Midtjylland, Dania (Prijović 35')
Historia
Legia Warszawa jeszcze nigdy w swojej historii występów w europejskich pucharach nie mierzyła się z zespołem z Armenii. Noah, z racji swojego krótkiego istnienia i występów w Europie, także nie miał okazji rywalizować z polską drużyną. Łącznie polsko-armeńskie pojedynki miały miejsce czterokrotnie. W sezonie 1995/96 w eliminacjach do Pucharu UEFA Zagłębie Lubin pokonało po dwumeczu Szirak Giumri 1-0. W tym samym sezonie w kwalifikacjach do rozgrywek Pucharu Zdobywców Pucharów GKS Katowice po zwycięstwie 2-0 u siebie i takiej samej porażce na wyjeździe, dopiero po serii rzutów karnych wyeliminował Ararat Erywań. Następny pojedynek miał miejsce ponad 20 lat później. W 2018 roku Lech Poznań w 1. rundzie el. Ligi Europy mierzył się z Gandzasarem Kapan, który także postawił się polskiemu zespołowi, ale ostatecznie przegrał w dwumeczu 2-3. Ostatnie starcie zespołów z obu krajów miało miejsce w sezonie 2021/22. Wrocławski Śląsk w 2. rundzie el. Ligi Konferencji starł się z Araratem Erywań. Wrocławianie wygrali w Armenii 4-2 i mimo remisu 3-3 na własnym stadionie, udało im się awansować. Łączny bilans starć polskich z armeńskimi zespołami wynosi 4 zwycięstwa, 2 remisy i 2 porażki. Jedynym elementem, który łączy słoweński zespół z Armenią jest jej obecny piłkarz - Wahan Biczachczjan - który jest jedynym Ormianinem kiedykolwiek grającym w warszawskim klubie.

