Odbudowa lub totalna klęska
Legii w Ekstraklasie idzie wyjątkowo słabo, dlatego w Lidze Konferencji ma szansę nieco podreperować swoje podupadłe morale. Nie będzie to jednak łatwe. Sytuacja w tych rozgrywkach również jest nie do pozazdroszczenia i przed 5. kolejką legioniści znajdują się w gronie drużyn, które odpadają z gry w europejskich pucharach na wiosnę. W tabeli fazy ligowej Legia zajmuje 36. miejsce z zaledwie trzema punktami na koncie. Zwycięstwo nad Szachtarem (2-1) było dotychczas jedynym pozytywem. Z kolei porażki z Samsunsporem, Celje i Spartą Praga sprawiły, że margines błędu się wyczerpał. Aby awansować do fazy play-off (miejsca 9-24), Legia potrzebuje minimum 7-9 punktów. Zostały jej dwa mecze: z Noah i Lincoln Red Imps, więc zwycięstwo w Erywaniu jest obowiązkiem, ale remis może przedłużyć szanse.
W ostatnim meczu legioniści po raz kolejny zawiedli. Tym razem ulegli na wyjeździe Piastowi Gliwice, przez co jeszcze bardziej skomplikowali sobie sytuację w lidze. Aktualnie seria niewygranych meczów dobiła już do dziewięciu i do wyrównania historycznego niechlubnego rekordu brakuje już bardzo niewiele, bo zaledwie jedno starcie. Mowa tutaj o historycznym roku 1966, gdy piłkarze warszawskiego klubu również wpadli w niemały dołek. W tym momencie trudno wyobrazić sobie, że i z Armenii piłkarze Legii wrócą na tarczy, gdyż oznaczałoby to dla nich praktycznie koniec marzeń o grze w Europie na wiosnę. Wszystko jest jednak możliwe, tym bardziej, że "Wojskowi" brakiem formy zaskakują z tygodnia na tydzień. Aktualnie trudno jest wskazać jakiegokolwiek zawodnika, który potrafiłby unieść ciężar gry.
Na mecz do Erywania trener Inaki Astiz zabrał 25 piłkarzy. Wśród nich zabrakło Artura Jędrzejczyka, Radovana Pankova oraz Noaha Weisshaupta. Z oczywistych względów w Armenii nie zobaczymy także kontuzjowanych Juergena Elitima oraz Jean-Pierre'a Nsame. Na spotkanie z FC Noah polecieli także gracze, którzy nie są zgłoszeni do rozgrywek Ligi Konferencji, jednak będą na miejscu trenowali z pozostałymi piłkarzami. Mowa tutaj o Patryku Kunie i Henrique Arreiolu.
Nastawieni na sukces
FC Noah to zespół powstały w 2017 roku jako FC Artsakh, a swojej obecnej nazwy zaczął używać sześć lat temu. Właścicielem klubu jest Vardges Vardanyan ormiański biznesmen, który włożył sporo, aby postawić się dotychczasowym hegemonom z największymi tradycjami czyli Araratowi Erywań i Pyunikowi. Celem Noah był szybki sukces w Europie, co udało się osiągnąć awansując do fazy ligowej Ligi Konferencji w obecnym sezonie, ale przede wszystkim zdobywając w poprzednim pierwsze w historii mistrzostwo Armenii.
W tym sezonie FC Noah gra bardzo nierówno. Bardzo słabo spisuje się w rodzimej lidze, gdzie zajmuje dopiero piąte miejsce, co jest wynikiem zdecydowanie poniżej oczekiwań. Obecnie strata do liderującego Araratu wynosi aż 11 punktów. Ostatnie pięć meczów to pasmo niepowodzeń, gdyż najbliższy rywal Legii zanotował w nich bilans zaledwie jednej wygranej oraz dwóch remisów i dwóch porażek. Zdecydowanie lepiej drużynie idzie na arenie międzynarodowej. Co prawda FC Noah szybko pożegnał się z marzeniami o grze w fazie zasadniczej Ligi Europy, odpadając po rzutach karnych z Lincoln Red Imps, lecz potem potrafił zrehabilitować się w eliminacjach do Ligi Konferencji, kiedy wyeliminował w dwumeczu NK Olimpija Lublanę. Fazę ligową Ormianie zaczęli efektownie, bo od wygranej z HNK Rijeką 1-0. Potem był remis z Universitatea Craiovą i minimalna przegrana 1-2 z Sigmą Ołomuniec. Na koniec listopada Ormianie zremisowali na wyjeździe z silnym Aberdeen. Taki rozwój wydarzeń sprawił, że przed 5. kolejką fazy ligowej FC Noah zajmuje 23. miejsce w tabeli, kwalifikując się na ten moment do rundy barażowej rozgrywek.
![]() | Statystyki w fazie ligowej Ligi Konferencji | ![]() |
| 1-2-1 | Bilans | 1-0-3 |
| 4 | Strzelone gole | 3 |
| 4 | Stracone gole | 5 |
| 55,3% | Posiadanie piłki | 45,5% |
| 86,3% | Dokładność podań | 79,8% |
| 107,96 km | Przebiegnięty dystans | 243,3 km |
| 7 | Żółte kartki | 11 |
| 46 (12) | Strzały (celne) | 59 (18) |
źródło. uefa.com
Chorwacka szkoła
Jednym z architektów sukcesu jest obecny trener Sandro Perković. 41-letni Chorwat w przeszłości był asystentem w Dinamie Zagrzeb (z krótkim epizodem jako trener tymczasowy), a także samodzielnie prowadził Rygę FC. Drużyna Perkovicia charakteryzuje się dużym procentem posiadania piłki, a także naciskiem na grę fizyczną. W swojej kadrze Perković ma sporo zagranicznych piłkarzy, z czego najliczniejszą grupę stanowią Portugalczycy. "Portugalski zaciąg" to z kolei w dużej mierze pozostałość po poprzednim szkoleniowcu, znanym z bycia asystentem w Legii, Rui Motcie. W sezonie 2024/25, gdy prowadził on FC Noah, do klubu trafili Hélder Ferreira, Gonçalo Gregório, Gonçalo Silva i Bruno Almeida.
Liderem ofensywy FC Noah jest Imran Oulad Omar, który w tym sezonie strzelił łącznie sześć goli w 15 meczach. Niemal równie skuteczny jest rosły napastnik Nardin Mulahusejnović, mający na koncie o dwa trafienia mniej. Największym ciosem dla Noah jest brak Gonçalo Gregório. Najlepszy strzelec poprzedniego sezonu (27 goli łącznie) leczy kontuzję kolana i wróci dopiero w 2026 roku. Jego brak zmusza Perkovicia do szukania alternatyw, co często obniża siłę ognia. Ponadto, zagrożeni pauzą za kartki są Nathanaël Saintini i David Sualehe.
Gdzie obejrzeć?
Mecz 5. kolejki fazy ligowej Ligi Konferencji FC Noah Erywań - Legia Warszawa odbędzie się w czwartek, 11 grudnia o godz. 18:45. Transmisja w Polsat Sport 1 i Polsat Sport Premium 1. Zapraszamy do śledzenia naszej tekstowej RELACJI LIVE!, a także do czytania wszystkich materiałów pomeczowych.
Przewidywany skład
Zapraszamy do korzystania z aplikacji 11.legionisci.com, w której możecie ustawić własną jedenastkę Legii i podzielić się nią ze znajomymi w socialmediach oraz w komentarzach pod artykułami. Wystarczy wkleić wygenerowany nad przyciskiem "zapisz" link z zielonej ramki. Zapraszamy do wspólnej zabawy.



