Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

Miasto podgrzeje boisko Legii

sobota, 27 marca 2004 08:32
źródło: Życie Warszawy

Piłkarze Legii w przyszłym sezonie będą grali na podgrzewanej płycie. Jej posiadanie będzie wkrótce niezbędne do uzyskania licencji na grę w I lidze.


Kiedy kilka lat temu Polski Związek Piłki Nożnej wprowadzał system licencyjny dla klubów grających w ekstraklasie, mało kto wierzył w możliwość jego realizacji. Projekt przewidywał miedzy innymi, że każdy zespół występujący w I lidze musi posiadać na stadionie sztuczne oświetlenie. Pomysł wydawał się absurdalny i nie do zrealizowania Polsce, gdzie kluby mają nawet problemy z wypłacaniem pieniędzy zawodnikom. Mimo wielu problemów, PZPN osiągnął cel. Kolejnym etapem unowocześniania stadionów ma być zakładanie instalacji podgrzewających płytę boiska.


- Wspólnie z prezesem Polskiej Konfederacji Sportu Andrzejem Kraśnickim ustaliliśmy, że znajdziemy środki na zakładanie jednej podgrzewanej płyty rocznie, na pierwszoligowym obiekcie. Wiemy, że nie jest to zbyt wiele, ale od czegoś trzeba zacząć. Podobne problemy były z jupiterami, ale w końcu się udało. Dlatego teraz również jestem optymistą. Czy będzie to wymóg licencyjny? Trzy kluby chcą, żeby tak było. Wisła Kraków, Groclin i Amica złożyły wniosek, w którym domagają się, żeby wszystkie drużyny w ekstraklasie miały podgrzewane boiska. Nie jest to jednak łatwe do zrealizowania, bo większość klubów nie jest właścicielami stadionów - mówi prezes PZPN Michał Listkiewicz.


Obecnie podgrzewane płyty mają tylko Wisła Kraków i Groclin Dyskobolia. Działacze "Białej gwiazdy" założyli ją po meczach z Lazio Rzym w Pucharze UEFA w lutym 2003 roku. Włosi skarżyli się wówczas, że na tak złym boisku nie można grać. Sędzia zdecydował się jednak poprowadzić zawody. Wnioski z tego wyciągnął prezes Groclinu Zbigniew Drzymała. Zaraz po wyeliminowaniu przez jego zespół Manchesteru City oznajmił, że wiosną Groclin zagra już na podgrzewanej murawie. Inwestycja pochłonęła 4 mln złotych, ale lutowy mecz z Bordeaux odbył się bez żadnych problemów.


Od pamiętnego meczu Legii z Panathinaikosem Ateny w ćwierćfinale Ligi Mistrzów przy Łazienkowskiej minęło 9 lat. Wówczas aby doprowadzić murawę do stanu używalności, wysypano na nią kilka ton soli. Efektem tego nie do końca przemyślanego działania było całkowite zniszczenie boiska. Mimo to do tej pory Legia nie doczekała się podgrzewanej płyty. Ostatnio pojawiła się jednak ogromna szansa, żeby to zmienić.


- Zwróciliśmy się do władz Warszawy o dotację na remont stadionu. Z prasy wiem, że została ona przyznana. Oficjalnego pisma na razie nie ma. Klub nie jest właścicielem obiektu, więc nie będzie płacił za jego modernizację - mówi prezes Legii Edward Trylnik.


- Na ten cel przeznaczono 6 mln złotych. Klub oczywiście nie otrzyma tych pieniędzy. W pierwszej kolejności zostaną wydane na budowę podgrzewanej płyty (około 2 mln). Później zostanie wzmocnione oświetlenie (300-500 tys.). Remontu wymagają trybuny i dach, chcemy również poprawić bezpieczeństwo. Procedura przetargowa potrwa około trzech miesięcy. Prace wystartują pod koniec lipca. Kolejne 2 mln zł wydane będą na kosztorys i przygotowanie dokumentacji pod budowę stadionu narodowego - mówi dyrektor Biura Sportu i Turystyki miasta Warszawy Artur Piłka.

Podaj ten news dalej: