W czwartek wieczorem przy Łazienkowskiej Legia Warszawa rozegra ostatnie spotkanie w fazie ligowej Ligi Konferencji z gibraltarskim Lincoln Red Imps, choć równie dobrze można je nazwać meczem towarzyskim. Legioniści nie grają już o nic poza premią finansową i punktami do rankingu. Będzie to dla nich pożegnalny pojedynek w tych rozgrywkach. Z kolei Lincoln będzie walczyć o awans do fazy play-off.
Mimo znacznie słabszej kadry, waleczny zespół postara się wykorzystać słabą formę warszawiaków i zapisać się na kartach historii swojego małego kraju. Zapraszamy na raport z obozu ostatniego rywala stołecznej drużyny w 2025 roku.
Lincoln Red Imps Football Club to klub piłkarski z Gibraltaru. Początkowo nosił nazwę Lincoln od Lincoln City FC, znanego jako "Imps" od legendy o Lincoln Imp (chochliku), a pod obecną występuje od 2014 roku. Został założony w 1976 roku z miejscowej drużyny Policji zwanej "Blue Batons" i uzupełniony przez młodzież z klubów Glacis United i St Jago. Przez pierwsze 5 lat zespół występował w rozgrywkach młodzieżowych, aż w 1981 roku zarząd zdecydował, by włączyć go do rozgrywek seniorskich. Lincoln startował od trzeciego szczebla rozgrywkowego w kraju, ale już w premierowym sezonie awansował na zaplecze gibraltarskiej ekstraklasy, a dwa lata później awansował na najwyższy szczebel. Młoda drużyna już w swoim pierwszym sezonie w Gibraltar Football League zdobyła pierwsze, historyczne mistrzostwo, które rozpoczęło jej drogę do pozostania najbardziej utytułowanym zespołem w kraju. Od sezonu 1984/85 Lincoln tylko w 11 sezonach nie kończył rozgrywek na samym szczycie, a łącznie sięgnął po 29 mistrzowskich tytułów. Do licznych mistrzostw dołożył również 19 triumfów w krajowym pucharze i 13 w superpucharze.
Niepokonany na 50-lecie
Na własnym podwórku Lincoln jest zdecydowanym dominatorem, co pokazują statystyki. Po 29 mistrzostwo sięgnął w poprzednich rozgrywkach, notując 21 zwycięstw, 3 remisy i zaledwie 1 porażkę, choć z równą liczbą zdobytych punktów co druga drużyna. W przyszłym roku Lincoln świętować będzie 50-lecie klubu i robi wszystko, by jubileuszowy sezon zakończyć końcowym triumfem. Od startu zespół z Gibraltaru dominuje, a 11 meczach nie doznał jeszcze żadnej porażki. Generalnie, ostatni raz na własnym podwórku przegrał pod koniec lutego, co i tak nie jest szczególnie imponującą serią w kontekście tej drużyny, bo w latach 2009-2014 zanotowała ona najdłuższą serię meczów ligowych bez porażki w Europie, na co składało się 88 spotkań. Seria trwała 1 959 dni. Lincoln nie tylko wygrywa, ale wręcz deklasuje większość swoich ligowych rywali. Wyniki typu 7-0, 6-1 czy 5-2 są czymś naturalnym w przypadku tego zespołu. Jedyny remis obok 10 zwycięstw Lincoln zanotował przeciwko drugiemu kandydatowi do tytułu - St Joseph's FC, a listopadowy mecz zakończył się wynikiem 1-1. Imponujący jest też bilans bramkowy gibraltarskiego zespołu, który dotychczas stracił tylko 6 bramek, zdobywając aż 46 trafień. Lincoln zajmuje 2. miejsce w tabeli z 6-punktową stratą do lidera, lecz tylko dlatego, że 4 jego spotkania ligowe zostały przełożone z powodu występów w Europie, w tym m.in. mecz, który miał się odbyć w ostatni weekend przed spotkaniem z Legią, by skupić się właśnie na pojedynku z warszawiakami.
Pigułka statystyczna z ostatniego meczu
Przeciwnik - Sigma Ołomuniec
Wynik - 2-1 (Koutny 19' s., Pozo 73' - Vasulin 8')
Posiadanie piłki - 48%
Strzały (celne) - 9 (3)
Gole oczekiwane - 0,46
Interwencje bramkarza - 2
Podania (celne) - 371 (258)
Stałe fragmenty gry - 22 rzuty wolne i 1 rzut rożny
Faule - 17
Żółte kartki (czerwone kartki) - 3 (brak)
Stoi przed historyczną szansą
Choć Lincoln zdobywał mistrzostwa seryjnie, nie miał wielu okazji, by rywalizować z klubami spoza własnego podwórka. Gibraltar dopiero w maju 2013 roku otrzymał pełnoprawne członkostwo w UEFA. "Czerwono-czarni" byli pierwszym zespołem z tego kraju, który wziął udział w turnieju eliminacyjnym do europejskich rozgrywek. Lincoln przegrał jednak z HB Tórshavn z Wysp Owczych i szybko pożegnał się z marzeniami o Lidze Mistrzów. Zresztą aż do 2021 roku nie udawało mu się zajść dalej niż drugi etap kwalifikacji. Podobnie jak polskie kluby, Lincoln stał się beneficjentem powstania Ligi Konferencji. W sezonie 2021/22, gdy rozgrywki debiutowały, zespołowi z Gibraltaru, po wcześniejszym odpadnięciu z eliminacji do Ligi Mistrzów i Ligi Europy, udało się w fazie play-off pokonać po dogrywce łotewską Rygę FC i zostać pierwszym gibraltarskim klubem w historii z awansem do fazy głównej europejskich rozgrywek. W fazie grupowej przyszła jednak bolesna weryfikacja, komplet porażek i ostatnie miejsce. Lincoln bliski awansu do tych rozgrywek był również przed rokiem, ale w ostatnim dwumeczu odpadł z Larne FC.
Co nie udało się wtedy, przyszło rok później. Choć Lincoln odpadł z walki o Ligę Mistrzów po porażce z Crveną zvezda, dzięki zwycięstwu z FC Noah Erywań, z którym Legia przegrała przed tygodniem, dostała szansę na awans do Ligi Europy i już zapewnił sobie udział w europejskich pucharach. Gibraltarski zespół został jednak boleśnie ograny przez portugalską Bragę, więc Lincolnowi została Liga Konferencji. W fazie ligowej drużyna z Gibraltaru wyśmienicie wykorzystuje atut swojego trudnego, sztucznego boiska. Na własnym obiekcie Lincoln pokonał m.in... mistrza Polski, Lecha Poznań, co było pierwszym zwycięstwem gibraltarskiego zespołu w fazie głównej europejskich rozgrywek. Jak się jednak okazało, to zwycięstwo nie było przypadkiem, a Lincoln remisując z HNK Rijeką i pokonując także Sigmę Ołomuniec, zakończy fazę ligową bez porażki na własnym stadionie. Znacznie gorzej jest jednak na wyjazdach. Lincoln na inaugurację przegrał aż 0-5 ze Zrinjskim Mostar, a kilka tygodni później został pokonany przez maltański Hamrun Spartans 1-3. W czwartek Lincoln stanie więc przed szansą na przełamanie tej złej passy i dopiero trzecie zwycięstwo poza własnym stadionem na arenie europejskiej. Przede wszystkim jednak również na zapisanie nowych kart w historii gibraltarskiego futbolu, gdyż domowe wyniki plasują Lincoln na 24., ostatniej pozycji premiującej awans, a brak porażki z Legią może mu go zapewnić, co sprawi, że będzie pierwszym gibraltarskim klubem w historii grającym w europejskich pucharach wiosną.
Droga Lincolnu do fazy ligowej Ligi Konferencji
1. runda el. Ligi Mistrzów 4-2 vs Víkingur Gøta, Wyspy Owcze (3-2 w., 1-0 d.)
2. runda el. Ligi Mistrzów 1-6 vs Crvena zvezda Belgrad, Serbia (0-1 d., 1-5 w.)
3. runda el. Ligi Europy 1-1, 6-5 k. vs FC Noah Erywań, Armenia (1-1 d., 0-0 w.)
4. runda el. Ligi Europy 1-9 vs SC Braga, Portugalia (0-4 d., 1-5 w.)
Wyniki Lincolnu w fazie ligowej Ligi Konferencji
1. kolejka fazy ligowej Ligi Konferencji 0-5 w. vs HSK Zrinjski Mostar, Bośnia i Hercegowina
2. kolejka fazy ligowej Ligi Konferencji 2-1 d. vs Lech Poznań, Polska
3. kolejka fazy ligowej Ligi Konferencji 1-1 d. vs HNK Rijeka, Chorwacja
4. kolejka fazy ligowej Ligi Konferencji 1-3 w. vs Hamrun Spartans, Malta
5. kolejka fazy ligowej Ligi Konferencji 2-1 d. vs Sigma Ołomuniec, Czechy
Doświadczony, waleczny zespół
Trenerem gibraltarskiego zespołu jest Juanjo Bezares. Jako piłkarz Hiszpan grał w niższych ligach własnego kraju, ale również w nieco bardziej znanych zespołach, jak kazachski FK Aktobe czy przede wszystkim Cádiz CF. W 2016 na stałe przeniósł się do Gibraltaru i to w tym kraju rozpoczynał swoją trenerską karierę - najpierw jako asystent trenera w St Joseph's FC, a od 2022 roku w Lincolnie. Pierwszym szkoleniowcem gibraltarskiego zespołu został w marcu bieżącego roku. W zespole trenera Bezaresa ciężko szukać gwiazd, ale cechuje się on dużą walecznością i radością z gry. Cały skład Lincolnu według portalu transfermarkt wart jest mniej niż Kamil Piątkowski czy Ruben Vinagre, a do niedawna choćby Mileta Rajović. Składa się głównie z zawodników zagranicznych, więc ciężko mówić tu o amatorstwie, a szczególnie Hiszpanów, których w jego kadrze jest łącznie 14. Poza tym są w niej zawodnicy takich nacji jak Ghana, Senegal czy Egipt. Lincoln jest też dość doświadczonym wiekowo zespołem. Cała kadra gibraltarskiego zespołu ma średnią wieku na poziomie ponad 28 lat, a najstarszymi zawodnikami są 44-letni Lee Casciaro czy 40-letni Nano. Zawodnikiem, na którego trzeba będzie uważać jest Tjay De Barr. Reprezentant Gibraltaru zdobył w tym sezonie już 13 bramek, dzięki czemu jest najlepszym strzelcem zespołu. Nie ustępuje mu inny z napastników - Kike Gómez - który trafiał do siatki tylko 2 razy mniej. Wartościowymi zawodnikami ofensywy są także Toni oraz Nicholas Pozo. W dobrej formie jest również zawodnik z największą liczbą rozegranych minut w tym sezonie, lider defensywy - Bernardo Lopes. 32-letni kapitan zespołu nie tylko dyryguje jego obroną, ale także pomaga przy ofensywnych stałych fragmentach gry, co dało mu już 8 bramek. W Warszawie gibraltarski zespół będzie musiał radzić sobie jednak z kilkoma osłabieniami kadrowymi. Szczególnie bolesna będzie strata dowódcy środka pola - Mandiego - który będzie pauzować za nadmiar żółtych kartek, czy wcześniej wspomnianego Toniego, który zakończył spotkanie z Sigmą urazem, co na pewno nie ułatwi im walki o historyczny awans. Motywacja całego zespołu w czwartkowym meczu będzie jednak ogromna, a świadomość możliwości przejścia do historii pozwoli każdemu zawodnikowi wnieść się na wyżyny.
Letnie transfery
Przyszli: Toni Kolega (obrońca, HNK Sibenik), Borja Fernández (pomocnik, SD Ponferradina), Christian Rutjens (obrońca, Europa FC), Juan Arguez (skrzydłowy, FC Bruno's Magpies), Ayman Elsayed Mohamed Elayed Elghobashy (napastnik, FC Manchester 62), Lee Chipolina (napastnik, Chesterfield FC), Boubacar Dabo (napastnik, EB/Streymur), Mandi (pomocnik, wolny zawodnik), Jaylan Hankins (bramkarz, koniec wyp. Europa FC), Nicholas Pozo (pomocnik, koniec wyp. Europa FC), Kyle Clinton (pomocnik, koniec wyp. FC College 1975)
Odeszli: Mattias Männilaan (napastnik, Kalju FC), Dan Bent (pomocnik, Larne FC), Samuel Benítez (napastnik, FC Manchester 62), Josema Gallego (obrońca, UD San Pedro), Vitolo (bramkarz, CD Huracan de Bal), Julian Valarino (pomocnik, Europa FC), Mamadou Danfa (skrzydłowy, FC Balagne), Mario Roman (obrońca, UD Lanzarote), Stefan Cupić (bramkarz, wolny zawodnik), Ikenna Cooper (pomocnik, wolny zawodnik)
Kadra Lincolnu na fazę ligową Ligi Konferencji
Bramkarze: 1. Nauzet Santana (31, Hiszpania), 13. Jaylan Hankins (24, Gibraltar), 25. Ryan John Smith (18, Gibraltar), 81. Lee Mifsud (19, Gibraltar)
Obrońcy: 2. Jesus Toscano (34, Hiszpania), 3. Christian Rutjens (27, Hiszpania), 5. Ibrahim Ayew (37, Ghana), 6. Bernardo Lopes (32, Gibraltar), 15. Rafael Muñoz (31, Hiszpania), 24. Toni Kolega (26, Chorwacja)
Pomocnicy: 4. Nicholas Pozo (20, Gibraltar), 8. Mandi (36, Hiszpania), 19. Kyle Clinton (21, Gibraltar), 22. Graeme Torrilla (28, Gibraltar), 23. Joe (34, Hiszpania), 70. Victor Villacanas (29, Hiszpania), 71. Javan Peacock * (19, Gibraltar)
Napastnicy: 7. Lee Casciaro (44, Gibraltar), 9. Kike Gómez (31, Hiszpania), 10. Tjay De Barr (25, Gibraltar), 11. Juan Arguez (30, Hiszpania), 18. Toni (34, Hiszpania), 21. Nano (40, Hiszpania), 29. Lee Chipolina (19, Gibraltar), 80. Boubacar Dabo (27, Senegal), 99. Ayman Elsayed Mohamed Elayed Elghobashy (29, Egipt)
Niepewni/Nieobecni na mecz z Legią: Mandi (pomocnik), Toni (pomocnik), Christian Rutjens (obrońca), Victor Villacanas (pomocnik)
Przewidywany skład: Hankins - Toscano, Lopes, Muñoz, Kolega - Pozo, Torilla, Villacanas - Gómez, De Barr, Dabo
Ostatnie 5...
Jakim wynikiem Legia kończyła rywalizacje w fazie grupowej/ligowej w ostatnich pięciu podejściach do europejskich pucharów?
Sezon 2024/25 - faza ligowa Ligi Konferencji 1-3 w. vs Djurgårdens IF, Szwecja (Nguen 24', Hümmet 45+4', Aslund 76' - Wszołek 56')
Sezon 2023/24 - faza grupowa Ligi Konferencji 2-0 d. vs AZ Alkmaar, Holandia (Ribeiro 34', Kramer 81')
Sezon 2021/22 - faza grupowa Ligi Europy 0-1 d. vs Spartak Moskwa, Rosja (Bakajew 17')
Sezon 2016/17 - faza grupowa Ligi Mistrzów 1-0 d. vs Sporting Lizbona, Portugalia (Guilherme 30')
Sezon 2015/16 - faza grupowa Ligi Europy 2-5 w. vs SSC Napoli, Włochy (Chalobah 32', Insigne 39', Callejon 57', Mertens 65'; 90' - Vranjes 62', Prijović 90+3')
Historia
Legia w całej swojej historii występów w europejskich pucharach mierzyła się z zespołem z Gibraltaru tylko raz - w sezonie 2019/20. W 1. rundzie eliminacji do Ligi Europy stołeczna drużyna jako wicemistrz Polski grała z 2. zespołem poprzedniego sezonu gibraltarskiej ekstraklasy - Europa FC. Legioniści bardzo źle weszli w ten dwumecz, zaledwie remisując bezbramkowo w spotkaniu wyjazdowym. W rewanżowym spotkaniu "Wojskowi" postawili jednak na swoim, od początku dominowali, a jeszcze przed końcem pierwszego kwadransa prowadzili 2-0 po golach Carlitosa i Sandro Kulenovicia. W drugiej części goście praktycznie od początku grali w osłabieniu po bezpośredniej czerwonej kartce dla jednego z zawodników, a w 60. minucie hiszpański napastnik stołecznego zespołu skompletował dublet i ustalił wynik dwumeczu na 3-0, zapewniając Legii awans. Lincoln mierzył się z polskim zespołem również tylko raz, pokonując we wcześniej wspomnianym meczu poznańskiego Lecha. To były zresztą wszystkie pojedynki polsko-gibraltarskie w historii.


