- Legia to zraniony lew, który może być niebezpieczny. Czeka nas trudny mecz, ale cały Gibraltar będzie stał po naszej stronie. Liczymy na wsparcie kibiców. Mamy za sobą nasze rodziny. W czwartek rozegramy mecz życia. Będziemy grali pod presją, ale umiemy nią zarządzać. Jesteśmy w stanie dokonać wielkich rzeczy - mówi przed meczem z Legią Warszawa trener Lincoln Red Imps FC, Juanjo Bezares.
- Nie spodziewamy się łatwego spotkania. Legia jest utytułowanym zespołem. Akurat teraz przechodzi trudniejszy okres, ale to nie zmienia faktu, że ma dobrych zawodników. Nie ulega wątpliwości, że piłkarze Legii są lepsi od naszych graczy. Spodziewamy się, że będzie to mecz pełen cierpienia. Legia przy wsparciu swoich kibiców może okazać się wymagającym rywalem. Legia słynie ze wspaniałych kibiców i niesamowitego dopingu. Należy im się szacunek. Wiem, że przechodzą przez trudny okres. Bywają momenty lepsze i gorsze, ale prawdziwi kibice są ze swoim klubem na dobre i na złe. Nadejdą dla nich jeszcze lepsze dni.
- To, że Legia jest niżej w tabeli od Lecha, wcale nie oznacza, że to łatwiejszy rywal. To najbardziej utytułowany polski klub. W normalnej sytuacji to Legia walczyłaby o awans do kolejnej rundy, ale na tym polega piękno futbolu, że teoretycznie słabsze drużyny mogą wygrać. Legia odniosła piękne zwycięstwo nad Szachtarem Donieck, a mimo to nie udało jej się zgromadzić odpowiedniej liczby punktów, żeby znaleźć się w fazie pucharowej.
- Od początku sezonu wiedzieliśmy, że musimy mieć szeroką kadrę. Staramy się rotować zawodników, żeby byli w dobrej kondycji. Jesteśmy mistrzami Gibraltaru i mamy obowiązek zachowania odpowiedniej formy w lidze. Nasi piłkarze występy w europejskich pucharach traktują jako reklamę dla siebie i klubu. Moi zawodnicy są dobrze przygotowani fizycznie, ale mają też wielkie serce do gry.

