Panczenista Legii Warszawa, Marek Kania w lutym wystartuje po raz drugi w Zimowych Igrzyskach Olimpijskich. Te odbędą się we Włoszech - w Mediolanie oraz Cortinie d'Ampezzo. Marek we Włoszech startować będzie w wyścigach na 500 oraz 1000 metrów. Legionista ma za sobą start na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich w Pekinie w 2022 roku. Wówczas w wyścigu na 500 metrów zajął 16. miejsce z wynikiem 34.92 sekundy.
W listopadzie tego roku Marek ustanowił nowy rekord Polski na 500 metrów podczas zawodów kontrolnych w Salt Lake City - 34,01 sekundy.
"Cztery lata temu spełniłem swoje marzenie o starcie w Igrzyskach Olimpijskich. Tamtą kwalifikację traktowałem bardziej jako prezent od losu (to był mój pierwszy sezon ścigania w Pucharach Świata). Treaz na Igrzyska pojadę bardziej świadomy i z jasnym celem, bo jest to impreza, o której myślałem przez ostatnie 4 lata. Jak na razie wszystko w tym sezonie idzie tak, jak sobie zaplanowałem. Ostatnio mogłem odhaczyć pierwszy duży kamień milowy z listy celów - zakwalifikowałem się na Igrzyska. W dodatku nie na jednym dystansie, jak 4 lata temu, a na dwóch dystansach. Trzymajcie kciuki, żebym mógł odhaczyć wszystkie punkty na mojej liście" - mówi zawodnik sekcji łyżwiarskiej Legii.
W ostatnim sezonie 2024/25 zajął świetne 5. miejsce w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, za Jenningiem De Boo (Holandia), Tatsuyą Shinhamą (Japonia), Laurentem Dubreuilem (Kanada) oraz Jordanem Stolzem (USA). Obecnie jest w Pucharze Świata 18., ale dlatego, że planowo opuścił dwa wyścigi w norweskim Hamar, by skupić się na przygotowaniach do Igrzysk. Przed startami we Włoszech, Kania będzie rywalizował jeszcze na Mistrzostwach Europy, które w dniach 9-11 stycznia odbędą się w Tomaszowie Mazowieckim oraz w Pucharze Świata (23-25 stycznia) w Inzell w Niemczech. Zimowe Igrzyska rozpoczną się 6 lutego przyszłego roku.
