Legionisci.com
LEGIONISCI.COM
Wywiad

Legia nasza

sobota, 27 marca 2004 11:12
Jan Wejchertźródło: Przegląd Sportowy

Jest blisko do 31 marca, czy sprawa przejęcia Legii jest przesądzona?

Jan Wejchert: Przełamaliśmy barierę nieufności jaka była między nami a władzami Warszawy w pierwszym okresie rozmów. Był to efekt opinii głoszonych w mediach. Prezydent Kaczyński nabrał wtedy przeświadczenia, że chcemy coś miastu zabrać, że robimy zamach na nieruchomości lub, że szukamy pretekstu do przejęcia terenów. Dopiero w drugiej fazie negocjacji władze dostrzegły jak wielkie kłopoty ma Legia i zaczęły postrzegać nas jako ludzi, którzy mają pomysł, by temu zaradzić. Dziś rozmawiamy tym samym językiem. Została podpisana najważniejsza umowa o dzierżawie gruntów i zatwierdzony budżet.


Czy wystąpiły w ostatnich dniach jakieś kłopoty?

Nie porozumieliśmy się z CWKS w sprawie przejęcia praw do logo klubu i definitywnie zakończyliśmy te negocjacje, nie będziemy ich już prowadzić. Wszystko wskazuje na to, że czeka nas zadanie wykreowania - przy współpracy z kibicami - nowego logo. Warunki, jakie próbował narzucić CWKS są absurdalne i nie do przyjęcia. To działalność narażająca i klub, i nas jako inwestorów na ogromne ryzyko. Zaproponowali najpierw 80 tysięcy złotych, a potem 25 tysięcy miesięcznej opłaty za wykorzystywanie logo, następnie 20 procent od wpływów netto z rynku - ze sprzedaży wszelkich produktów, na których widniałby herb Legii. Mało tego, chcieli, żeby ta umowa mogła podlegać negocjacjom w przyszłości, czyli po roku mogliby nam powiedzieć, że to nie 25 tysięcy, a na przykład pół miliona. Według nas Legia ma moralne prawo do tego znaku. My uważamy, że tego typu opłaty i to w rozsądnej wysokości mogłyby mieć miejsce dopiero wtedy, gdyby klub przestał być deficytowy.


Powstanie nowe logo, czy też tylko zmodyfikujecie to obecne?

Modyfikacje nie wchodzą w grę, gdyż CWKS zastrzegł sobie "eLkę" w kółku jako znak. Jednak świat się nie kończy na "eLce". Wiemy, co to znaczy wykreowanie brandu i stworzenie własnego logo. Stworzyliśmy loga TVN, TVN24, Tenbitu. Mamy kontakty z najlepszymi designerami na świecie. A CWKS zrobił błąd, bo to ich logo się zdewaluuje. Kto za parę lat będzie chciał mieć logo sekcji pięściarskiej? Wchodzimy w sekcję piłkarską i chcemy rozwinąć ją pod nowym znakiem.


CWKS zostaje udziałowcem 20 procent akcji, czy szykuje się konflikt?

Rozwiązanie jest proste. Klub wymaga dokapitalizowania. W tej chwili suma ta wynosi 1,5 miliona złotych, z czego 20 procent oznacza 300 tysięcy. Tyle są warte akcje CWKS. Jeżeli my podwyższymy kapitał do 10 milionów, a CWKS nie będzie partycypować w tym podwyższaniu, to automatycznie ze swoimi 300 tysiącami będzie miał już tylko 3 procent. CWKS będzie zmarginalizowany, a czy wyeliminowany? Zobaczymy.


31 marca upływa czas obowiązywania umowy przedwstępnej.

W sensie deklaracji ITI ogłosi swoje oficjalne stanowisko 28 lub 29 marca. W sensie technicznym na zamknięcie transakcji będziemy mieli jeszcze dwa tygodnie od tego momentu.


Kto zatem będzie prezesem Legii?

Mamy już koncepcję zarządu, ale o personaliach będziemy mogli poinformować dopiero jak podejmiemy decyzję o zamknięciu transakcji. Przewidujemy zarząd pięcioosobowy. W jego skład wejdą: prezes, wiceprezes do spraw marketingu, dyrektor finansowy, prawnik, przedstawiciel CWKS. Zgodnie ze statutem klubu.


A jak obecnie wyglądają relacje pana jak i ITI z Jerzym Engelem? Jeszcze miesiąc temu był typowany na prezesa, a teraz w dniu wejścia ITI on odchodzi z pracy w Legii.

Mamy bardzo poprawne, a nawet życzliwe stosunki. Jednak czym innym są wzajemna życzliwość a myślenie koncepcyjne o biznesie. Mogę kogoś lubić, ale on może mi nie pasować do zespołu. Nie mamy jako zarząd ITI urazy do pana Engela, mam nadzieję, że on również akceptuje nasze prawo do własnej wizji sponsorowania i zarządzania przedsięwzięciem pod tytułem klub piłkarski.


Przyjmując wariant optymistyczny - obejmiecie ten klub w połowie sezonu. Jakie pole do działania to stwarza? Sezon transferowy już zamknięty, liga gra, w zasadzie niewiele można zmienić do końca rozgrywek.

Dwa mecze wygrane, to znak, że wstąpił w drużynę nowy duch. Nie obiecywaliśmy, że w ciągu roku będzie to klub najwyższych lotów europejskich. Na początek chcielibyśmy zawalczyć o pierwsze miejsce w lidze...


W tym sezonie czy następnym?

W tej rundzie będzie ciężko. Dużo punktów nam brakuje?


Cztery do lidera.

A to dużo czy mało?


Zważywszy na wzmocnienia Wisły i poziom rywali to dużo, jednak forma jaką prezentuje Wisła Kraków pozwala sądzić, że nie aż tak bardzo.

Przyznam, że ostatni mecz Legii zrobił na mnie duże wrażenie. A trener Kubicki bardziej obawiał się spotkania z Górnikiem niż tego z Odrą. Mamy zamiar klub wzmocnić w czerwcu, nie wiemy tylko na jaką skalę. Musimy wyłożyć ogromne pieniądze na długi, czyli 18 milionów. Wpływy, które Legia może wygenerować przez dwie następne rundy są ograniczone. Wszystko zostało praktycznie sprzedane - na przykład miejsca na koszulkach z obu stron. Musimy założyć, że będziemy pokrywać koszty operacyjne. Sprowadzanie zawodników za milion dolarów na razie nie wchodzi w grę.


Jest już wizja budżetu Legii?

Szacujemy, że roczny budżet będzie wynosił od 15 do 20 milionów. Żadna kwota na transfery nie została jednak określona. Legia dostanie natomiast bardzo silne wsparcie medialne, stanie się kolejną firmą grupy ITI i cała grupa będzie współpracowała z Legią.


Kiedy miałby zacząć działać kanał TVN Legia?

Myślimy o starcie na początku przyszłego roku. Byłby to kanał dostępny przez telewizje kablowe oraz platformy cyfrowe. Jest szansa dotarcia do 4,5 miliona abonentów w dużych miastach.


Czy przewidziane są inne projekty multimedialne związane z przejęciem klubu?

Chcemy uruchomić profesjonalny portal internetowy współpracujący z Onet. pl. Rozważymy współpracę z jednym z obecnie działających portali poświęconych Legii. Podoba nam się pomysł, by umieszczać w internecie filmy pokazujące akcje i gole z meczów Legii bezpośrednio po transmisji. To kwestia dogadania się z Canal Plus.


Stacja TVN była dotychczas postrzegana jako sprzyjająca Wiśle, co zdaje się odpowiadało sympatiom klubowym prezesa Mariusza Waltera. Uda się pogodzić Kraków i Warszawę?

Poradzimy sobie. Na pewno sympatie te nie będą odczuwalne w programach informacyjnych. Osobiście będę się starał jak najczęściej bywać na Legii, a pan Mariusz Walter oglada zawsze i Legię, i Górnika, i Wisłę. On jest po prostu fanem dobrego futbolu.


Rozmawiał Maciej Michalski

Podaj ten news dalej: