- Z mojej perspektywy uważam, że ten ruch Legii nie był najmądrzejszy. Gdyby Legia zapłaciła te pieniądze, wydaje mi się, że miałaby dziś więcej punktów w lidze i być może dalej grałaby w Lidze Konferencji. Znam jednak motywacje Legii i nie chciałbym wnikać w szczegóły. To nie jest sytuacja zero-jedynkowa, w której można powiedzieć, że Legia zachowała się w sposób jednoznacznie nieodpowiedni - powiedział na konferencji prasowej właściciel Rakowa Częstochowa, Michał Świerczewski.
W poniedziałek klub z Częstochowy przedstawił nowego szkoleniowca, wcześniej właściciel w ciepłych słowach podziękował Markowi Papszunowi za wspólnie napisaną historię tego klubu. Podczas spotkania z dziennikarzami nie zabrakło pytań o negocjacje z Legią Warszawa oraz o skomentowanie niedawnej wypowiedzi Frediego Bobicia, który mówił o wojowaniu z Rakowiem o trenera,
- Wszystko da się załatwić lepiej i sprawniej, a także poprowadzić w taki sposób, żeby na końcu zostało lepiej ocenione. Z perspektywy czasu łatwo oceniać pewne działania. Ja sam dopiero niedawno ułożyłem sobie całą układankę – jak to realnie wyglądało, ile było czynników, które wpływały na taki, a nie inny przebieg negocjacji. Nie chciałbym jednak tego w żaden sposób oceniać.
- Nie jestem osobą, która śmieje się z potknięć przeciwnika – chyba że są to potknięcia w meczach z nami. Jeśli uznamy, że to był swego rodzaju mecz, to można powiedzieć, że dało się go poprowadzić lepiej. Ale pewnie również z naszej strony pewne rzeczy można było zrobić inaczej.
START: 19.12.2025 / KONIEC: 30.01.2026
- Jeśli chodzi o wypowiedź Frediego Bobicia – nie odebrałem jej w zły sposób. Dla mnie dziwne było raczej to, że Legia nie chciała zaoferować kwoty, której oczekiwaliśmy. Ten temat mógł zostać bardzo szybko spięty, gdybyśmy osiągnęli porozumienie finansowe.
- Z mojej perspektywy uważam, że ten ruch Legii nie był najmądrzejszy. Gdyby Legia zapłaciła te pieniądze, wydaje mi się, że miałaby dziś więcej punktów w lidze i być może dalej grałaby w Lidze Konferencji. Znam jednak motywacje Legii i nie chciałbym wnikać w szczegóły. To nie jest sytuacja zero-jedynkowa, w której można powiedzieć, że Legia zachowała się w sposób jednoznacznie nieodpowiedni. Jest wiele czynników, które wpłynęły na takie, a nie inne zachowanie tego klubu. Rozumiem pewne decyzje osób zarządzających Legią. Nie chcę tego tematu dalej roztrząsać, bo zapisaliśmy w umowach, że nie będziemy do niego wracać.
- Najważniejsze jest to, że ostatecznie udało się znaleźć porozumienie. Mam nadzieję, że trener Marek Papszun będzie osiągał wyniki, które odbudują ten największy i bezapelacyjnie najważniejszy klub w Polsce. Oczywiście mam nadzieję, że będzie to miejsce za Rakowem, ale na pewno Legii źle nie życzę. To jeden z klubów, z którym kibicuję – wychowałem się na sukcesach Legia Warszawa. Kupowałem nawet „Naszą Legię”, więc to jedna z drużyn, do których mam sentyment. Nie życzę źle ani Legii, ani trenerowi Papszunowi.

