Kibice Legii Warszawa upamiętnili rocznicę Powstania Wielkopolskiego z 1918 roku, zapalając legijne znicze pod pomnikiem ku pamięci Powstańców Wielkopolskich.
Powstanie Wielkopolskie... W czasie rozbiorów sprawa wydawała się jasna. Rzeczpospolita Obojga Narodów po trzecim z nich została rozdzielona między Rosję, Austrię i Prusy. Z naszej, warszawskiej, perspektywy większość rocznic związanych z czasami zaborów dotyczy postaw antyrosyjskich.
Dziś jednak przenosimy się na zachód, do Wielkopolski. To właśnie w Poznaniu, 107 lat temu, wybuchło trwające niecałe dwa miesiące powstanie, które zadecydowało o losie Wielkopolski. Młode państwo musiało sobie radzić na zachodzie i południu z Niemcami, a na wschodzie z Rosjanami i Ukraińcami.
Powstanie Wielkopolskie udało się wygrać, zanim na dobre rozgorzała wojna polsko-bolszewicka, która skupiła na sobie większość sił zbrojnych II RP. W uznaniu bohaterskich czynów delegacja kibiców Legii zapaliła znicze w Kwaterze Powstańców Wielkopolskich na Powązkach Wojskowych.
To dobry czas, by na chwilę zatrzymać się przy niestety niedocenianej postaci. Niewielu mieszkańców Warszawy kojarzy nazwisko gen. Józefa Dowbora-Muśnickiego. Jego życiorys to idealny obraz skomplikowanej historii Polski podczas I wojny światowej, gdzie często (niestety) Polacy szukając swoich szans lub z musu musieli stawać do boju w obcych armiach przeciwko innym Polakom. Gen. Dowbor-Muśnicki najpierw służył w regularnej armii rosyjskiej, później ciągle będąc wewnątrz Rosji stanął na czele I Korpusu Polskiego. Po rewolucji lutowej i upadku caratu ogłosił neutralność jednostki. Gdy jednak Polacy zostali zaatakowani przez Gwardię Czerwoną podjął walkę. Finalnie 8 stycznia 1919 roku przybył do Poznania, gdzie 8 dni później przejął dowodzenie od mjr Stanisława Taczaka i dowodził Powstaniem aż do końcowego zwycięstwa.
W tym przypadku pasuje kościuszkowskie hasło: wolność, całość, niepodległość.
Cześć i chwała Bohaterom!
OFMC


