Dziś w Tomaszowie Mazowieckim odbyła się rywalizacja w sprincie drużynowym Mistrzostw Europy w łyżwiarstwie szybkim. Polacy w składzie: Marek Kania, Piotr Michalski i Szymon Wojtakowski wywalczyli złoty medal. Biało-czerwoni wygrali wyścig (z czasem 1:20.229 min.) w parze z Węgrami i póniej musieli czekać na wyniki kolejnych startów. Ostatecznie biało-czerwoni wyprzedzili Holendrów o 0,02 sekundy. Trzecie miejsce zajęli Norwegowie.
- Emocje były bardzo duże. Wiedzieliśmy, że osiągnęliśmy dobry czas, ale nie byliśmy pewni, czy to wystarczy do złota. Holendrzy i Norwegowie ruszyli lepiej niż my, ale wszystko się zmieniało. Do końca była niewiadoma - mówił Marek Kania.
W piątkowy wieczór Marek Kania zajął szóste miejsce w wyścigu na 1000 metrów, z wynikiem 1:10.060 min. W niedzielę legionista startować będzie na swoim koronnym dystansie - 500 metrów. - Fajnie by było powtórzyć sukces sprzed dwóch lat z Heerenveen. Szansa jest, ale zobaczymy, jak pójdzie z wykonaniem. Jestem w dyspozycji, żeby to zrobić, i zrobię wszystko, żeby tak było - dodał legionista.
Wyniki na 1000m:
1. Damian Żurek 1:08.552 min.
2. Tim Prins (Holandia) 1:09.356 min.
3. Marten Liiv (Estonia) 1:09.610 min.
4. Merijn Scheperkamp (Holandia) 1:09.660 min.
5. Piotr Michalski 1:09.795 min.
6. Marek Kania 1:10.060 min.
7. Daniele Di Stefano (Włochy) 1:10.118 min.
8. Moritz Klein (Niemcy) 1:10.253 min.
9. Stefan Emele (Niemcy) 1:10.338 min.
10. Mathian Voste (Belgia) 1:10.517 min.

