Dziś w Radomiu odbyła się gala XTB KSW 114, podczas której w kat. 120,2kg obejrzeliśmy walkę Arkadiusza Wrzoska (bilans 6-1 przed walką) z Szymonem Bajorem (26-12).
Arek mógł liczyć na głośne wsparcie ponad dwutysięcznej, fanatycznej grupy kibiców Legii i Radomiaka. Arek pokonał rywala po 40 sekundach drugiej rundy, trafiając Bajora kolanem w głowę - przeciwnik już nie wstał, a sędzia od razu zakończył walkę przed czasem. Ze względu na charakter pracy Bajora, na samym początku walki z trybun niosło się głośne "Zawsze i wszędzie...".
W pierwszej rundzie legionista zadał rywalowi kilka celnych ciosów, rundę skończył świetnym kopnięciem na głowę. Szymon Bajor jednak miał kilka udanych akcji w pierwszej rundzie, kiedy Arek musiał bronić obaleń ze strony przeciwnika. W drugiej rundzie rozstrzygnięcie przyszło bardzo szybko, choć i Bajor zadał celny cios. Później jednak Wrzosek planował kopnięcia na głowę, a jako, że przeciwnik podszedł zbyt blisko - został trafiony kolanem i padł na ziemię jak rażony prądem. Sędzia bez chwili zawahania zakończył walkę zwycięstwem legionisty.
"Nie było mi łatwo złapać odpowiedniego flow. W drugiej rundzie Szymon pierdolnął mnie bardzo mocno, zaszumiało mi w głowie. Obijał mi stopy przy siatce. Chciałem pokazać, że umiem zerwać klincz, i to się udało. Chciałem kopnąć high-kicka, a trafiłem go kolanem. Cieszę się, że mi się udało. Dziękuję wszystkim kibicom, którzy wypełnili całą trybunę. Dzięki Wam mam chęć dalej trenować. Chciałbym przekazać nagrodę moim kibicom - złotego Arka. Chciałbym podziękować Markowi Samociukowi, który przeżył ostatnio wielką tragedię, a był ze mną cały czas" - powiedział po walce Arek Wrzosek.
- Złapał mnie w tempo i zrobił to co zamierzał. Gratuluję Arkowi - krótko podsumował walkę Szymon Bajor.
W połowie czerwca zeszłego roku, Wrzosek walczył w Gdańsku o pas mistrza wagi ciężkiej organizacji KSW z Philem De Friesem, ale niestety górą był przeciwnik, który zwyciężył w pierwszej rundzie przez poddanie (duszenie).
Radomska i warszawska publiczność wspierała także chłopaka z Pionek, kibica Radomiaka - Mateusza Gola, który debiutował w KSW (w zastępstwie za Alberta Odzimkowskiego). Niestety Mateusz pomimo ambitnej postawy, przegrał w drugiej rundzie przez KO z Andim Vrtaticiem.


