W drugim sparingu na hiszpańskiej ziemi rozgrywanym w Marbella Football Center Legia Warszawa wygrała z 8. siłą czeskiej ekstraklasy - Sigmą Ołomuniec 1-0. Wynik tuż przed przerwą świetnym trafieniem z dystansu ustalił Kacper Urbański. Następny mecz kontrolny stołeczna drużyna rozegra w poniedziałek, 19 stycznia z Polissią Żytomierz.
Legia od początku sparingu z Sigmą wybiegła w wydaje się, na ten moment najbardziej optymalnej "jedenastce". Trener Marek Papszun postawił na Kacpra Tobiasza między słupkami. Przed nim trzyosobową linię obrony tworzyli Kamil Piątkowski, Radovan Pankov oraz Steve Kapuadi, który w czwartek pojawił się na zgrupowaniu w Hiszpanii. Na wahadłach zagrali Paweł Wszołek i Arkadiusz Reca, a między nimi w pomocy ustawieni byli Damian Szymański oraz Juergen Elitim. Jako ofensywni pomocnicy od pierwszych minut na murawę wybiegli Kacper Urbański i wracający do gry po drobnym urazie Wahan Biczachczjan. Najbardziej wysuniętym zawodnikiem stołecznego zespołu był Mileta Rajović. W kadrze meczowej z powodu kontuzji nie znaleźli się Ruben Vinagre, Jakub Żewłakow i Gabriel Kobylak, który wrócił już do Warszawy, a także Claude Goncalves.
Legionistom od pierwszy minut udawało się przełamywać defensywę rywali. W 2. minucie świetne długie podanie na połowę Sigmy posłał Kacper Tobiasz, do piłki na prawym skrzydle dopadł Paweł Wszołek i wycofał ją do Milety Rajovicia, którego strzał został jednak zablokowany w ostatnim momencie. Trzy minuty później prawy wahadłowy powalczył do końca o futbolówkę przy polu karnym Czechów i odzyskał ją, jak najszybciej odegrał tuż przed pole karne do Wahana Biczachczjana, który uderzył z pierwszej piłki, lecz zbyt lekko, by zaskoczyć golkipera. Po chwili kolejną szansę na uderzenie miał Rajović, jednak z jeszcze bliższej odległości ponownie został zablokowany.
Po zakończeniu pierwszego kwadransa wysokie tempo gry zdecydowanie zmalało a akcje stołecznej drużyny przestały się zazębiać. Zespół z Ołomuńca przejął inicjatywę i co rusz konstruował ataki pozycyjne, lecz bez większego skutku dzięki dobrej organizacji gry defensywnej legionistów na własnej połowie. Warszawiacy starali się także spychać rywali jak najdalej od swojego pola karnego i atakowali ich wysokim pressingiem, by szybko odzyskać posiadanie. Z czasem zaczęło to przynosić skutki. "Wojskowi" ponownie stali się stroną dominującą, jednak nadal nie potrafili zagrozić bramce strzeżonej przez Tadeáša Stoppena.
W 34. minucie ze skuteczną kontrą wyszła Sigma. Dośrodkowanie z prawej strony w polu karnym odebrał Ahmad Ghali, pomocnik skierował piłkę głową na bliższy słupek, lecz czujnie w bramce zachował się Kacper Tobiasz, który wyłapał mocny strzał Nigeryjczyka. Dziesięć minut później to legionistom w końcu udało się skonstruować skuteczną akcję i wyjść na prowadzenie, strzelając rywalom gola do szatni. Pomógł im w tym błąd bramkarza czeskiego zespołu, który wybił piłkę na własną połowę wprost pod nogi Damiana Szymańskiego. Defensywny pomocnik momentalnie dograł do niepilnowanego przed polem karnym Kacpra Urbańskiego, ten poprawił sobie piłkę na prawą nogę i strzałem tuż pod poprzeczkę nie dał najmniejszych szans golkiperowi.

Na drugie 45 minut, podobnie jak w meczu kontrolnym z Puskas Akademią FC, wyszła druga "jedenastka". W bramce nieoficjalnie zadebiutował sprowadzony do klubu parę dni temu Otto Hindrich. Blok obronny tworzyli Jan Leszczyński, Artur Jędrzejczyk oraz Patryk Kun. Na bokach biegali Petar Stojanović i Kacper Chodyna, który zajmował miejsce na lewej flance. Za kreację akcji odpowiadali Rafał Augustyniak i Henrique Arreiol, a nieco wyżej ustawionymi pomocnikami byli Ermal Krasniqi oraz Wojciech Urbański. Na pozycję napastnika wskoczył Antonio Čolak. Jedynym zawodnikiem, który z kadry meczowej nie pojawił się na boisku był Bartosz Kapustka.
W pierwszych minutach gra, szczególnie ze strony legionistów była mocno chaotyczna. Gracze Legii w prosty sposób tracili piłki, gubili się i nie potrafili przesunąć się pod pole karne rywali. "Wojskowi" dodatkowo zdecydowanie zaostrzyli swoje poczynania i często przerywali grę nieczystymi zagraniami. W 53. minucie do głosu doszli Czesi. Podanie na lewą stronę otrzymał Danijel Šturm, wbiegł w pole karne i z ostrego kąta huknął ile sił, ale piłka trafiła tylko w poprzeczkę. Legioniści pierwszy strzał w tej połowie oddali dopiero w 60. minucie, jednak uderzenie Antonio Čolaka pozostawiało wiele do życzenia i minęło bramkę rywali o dobre kilka metrów.
Z minuty na minutę warszawiacy nieco poprawiali się w swoich poczynaniach. Potrafili utrzymać się dłużej przy piłce i przenieść ciężar gry bliżej "szesnastki" czeskiego zespołu. Ich głównym pomysłem na wykończenie akcji była jednak gra do boku i liczne dośrodkowania, które nie przynosiły oczekiwanych skutków. W 77. minucie czerwoną kartką ukarany został Ermal Krasniqi. Kosowianin po wślizgu jednego z rywali domagał się odgwizdania faulu i zdecydowaną gestykulacją oznajmiał to arbitrowi spotkania, któremu nie spodobało się to zachowanie. Po dyskusjach kierowników obu drużyn z sędzią jego miejsce na murawie zajął Samuel Kováčik.
W 81. minucie nieco wolnego miejsca przed polem karnym znalazł Rafał Augustyniak, pomocnik przełożył sobie piłkę na prawą nogę, lecz uderzył zdecydowanie ponad celem. Trzy minuty później z akcją środkiem pola ruszyli Czesi. Podanie na pole karne otrzymał Antonín Růsek, oddał mocny strzał, jednak pod presją interweniującego Jana Leszczyńskiego trafił obok bramki. Choć Sigma w końcówce podkręciła tempo, gracze Legii zachęcani przez trenera Papszuna do bliższego podejścia do rywali dobrze kontrolowali wynik i utrzymali prowadzenie do końca.
W Hiszpanii legioniści rozegrają jeszcze trzy sparingi. Za trzy dni zmierzą się z ukraińską Polissią Żytomierz, a w czwartek, 22 stycznia dwukrotnie zagrają przeciwko czeskiej Sparcie Praga.
#LEGSIG
50
Marbella Fotball Center
16.01.2026
11:30


Asystent trenera: Artur Węska
Kierownik drużyny: Paweł Feliciak
Lekarz: Mateusz Dłutowski
Fizjoterapeuta: Bartosz Kot
Asystent trenera: Ivo Gregovský
Kierownik drużyny: Vojtěch Smolák
Lekarz: Jiří Lošťák
Fizjoterapeuta: Vit Hartmann, Jiří Herbert Procházka
Temperatura: 13°C
Wilgotność: 95%
Średnia wieku Legii Warszawa:
Podstawowa jedenastka: 27 lat
Podstawowa + zmiennicy: 26.61 lat
Cała kadra meczowa: 26.71 lat
Średnia wzrostu Legii Warszawa:
Podstawowa jedenastka: 184.7 cm
Podstawowa + zmiennicy: 183.7 cm
Cała kadra meczowa: 183.5 cm
Komentarze (49)
Cieszy tylko że kibic Legii spełnia swoje marzenie i kwestia czasu regularne waLki w lidze mistrzów to kwestia czasu
TyLkooo Legiiaaa
I tylko putanie vzy gang Astiza znowu jak ostatnie sezony zacznie łapami mieszać w garnkach trenera🤔
Walczyć trenować bez miodka będziem panować
będzie dobrze
Powiem pierwsza połowa ok druga już gorsza Krasnigi tragedia albo nie dokładnie podał albo te jego kiwki plus że czerwień dostał 🤣
Czyżby Kun grał jako " fałszywy " stoper?
@pawsko: Kun cały czas gra jako "fałszywy " piłkarz, bo przecież nim nie jest. W meczu kilka razy się zagapił, kilka razy zagubił, kilka razy przewrócił i raz dośrodkował w krzaki. Typowy występ Kuna.
@Adam: Będę szczery. Chciałem być dowcipny. Stoper 1,65 m, to ewenement na skalę światową.
Jednak to Pańska analiza rozbawiła mnie do łez.
Szkoda tylko, że to dzieje się w naszym klubie.
Oglądając Widzewa. Boukari pan kot! Drągowski nie jest lepszy od Ilicia.Serb gral po prostu poniżej swojego poziomu jesienią.
@Znawca: Pomyliłeś strony.
@(L): Trzeba znać wroga swego. 👎
@(L): debil po prostu
Marek Papszun musi grać tym co na razie ma w składzie i tu trzeba czasu niestety....
Jak ktoś tu napisał żę będą mecze przepychane na 1-0 czy 2-1 to ważne żeby Legia punktowała a reszta przyjdzie z czasem
@Tomasz: nie sądzę bo Papszun w Rakowie grał tak samo. Przepychanie 1:0. Szczerze, to na Rakow ciężko było patrzeć i u nas będzie podobnie. Papszun ma taki styl, a nie takich zawodników 😂 sparingi typowo pokazują styl pana Marka. W Rakowie miał kogo chciał i co? Zastanów się zanim napiszesz albo pooglądaj trochę ligi 😜
sukces
kiedyś grali w Pucharze Intertoto w 1986
w domu Legia wygrała 5-1; tam przegrała 3-0
Druga połowa jeszcze słabsza od pierwszej. Naprawdę szału nie ma.
Jest statystyka wzrostu to dajcie jeszcze numer buta. Pierwszy skład plus zmiennicy. To też jest bardzo istotna statystyka. Zobaczymy czy średnia numeru buta w drużynie rośnie czy maleje.
@Darek: gdzie?10 miejsce maks te pseudograjki nic więcej nie pokażą taka prawda .Trochę z nich wyciągnie nowy trener ale więcej się nie da.Niestety.
Z taką grą widzę nas najwyżej na 3-4 miejscu. Niestety mistrz znowu nam ucieknie.
@Pawełek: 3-4 to będzie od końca. Do pola karnego jeszcze coś grają, ale później to jest dramat. Nowy trener, ale stary skład drewna i papy. Piłki, albo niecelne podane, albo zgubione, albo po ich strzałach latają w krzaki. Tutaj trzeba szybko napastnika, który będzie strzelał gole, bo za dwa tygodnie zaczyna się liga.
Jeżeli tak będziemy grali Wiosną, to czarno to widzę...
Wziąć do ataku Baboucarra Faala z Ruch Lwów.Pare bramek chłopak strzelił w lidze Ukraińskiej, więc moze spokojnie da radę w eklapie.Ruch go pozyskał w tamtym roku za darmo,więc moze dużo by nie krzyknęli za niego.
@Znawca: Było już kilku stamtąd i chyba żaden dobrze w Legii nie grał. Wiele obiecywano sobie po Charatinie, co z góry było wiadomo, że sobie nie poradzi, ale np. taki Verbić miał być zbawcą, a kopał się w czoło.
@Mateusz z Gór: Verbić to byla zblazowana gwiazda,Charatin również,ale np obronca Shabanov grał solidnie, a Rusyn też nie za ciekawie, ale generalizowanie nie ma zbytnio sensu.Ten napastnik Faal jest rok w lidze ukraińskiej,a już strzelał i Dinamo i Szachtarowi, ma 22 lata więc jest mlody i wyszedł ze szkoły chorwackiej,a tam dobrze kształtują mlodych zawodników. Moim zdaniem duża szansa,ze by tu zaistniał. W tej chwili nie ma na rynku zawodnikow z ataku,a za Kovacevicia trzeba podwójnie przepłacić i dać mu kontrak topowy, bo miał sezon konia,którego raczej nie powtórzy. Riera ustawil zespol pod niego mwga ofensywie,a on strzelał sporo łatwych goli.🙂
@Znawca: W Legii trzeba piłkarzy z głową, same umiejętności nie wystarczą. Kto był największą gwiazdą ostatnich lat? Josue. A dlaczego on? Bo miał własne zdanie, ambicje itd. Technika to był dodatek. Najpierw głowa, potem umiejętności. Inaczej gra się w sto(L)icy, a inaczej na prowincji.
@Mateusz z Gór: to jest mocniejszy zawodnik niż Lamine Fadiga z medalików.
@Znawca: Fadiga? Ten złodziej z Nicei? Mniej więcej o tym mówię. Do Legii powinni trafiać gracze z głową, bo bez głowy na nic im umiejętności. 😐
Wracamy na dobre tory. Ogólnie poprawnie. Cieszy czyste konto Robakiewicza. Martwi zmarnowana setka Solnicy.
@Legiak83: No, ale trzeba podkreślić, że Czykier i Kacprzak trzymali środek. Może jeszcze Kosmalski odpali... Zobaczymy.
Cyt. klasyka. Spokojnie zaraz się rozkręci.
powiem tak, wolę tą wersję choć nadal mało przyjemną dla oka - gdzie kończymy 1 do przodu ... dotychczas było odwrotnie gra jak gra 💩 i jeszcze "bramka w plecy"
sukces
kiedyś grali w Pucharze Intertoto w 1986
w domu Legia wygrała 5-1; tam przegrała 3-0
Tak to będzie wyglądać, trochę w stylu Rakowa, przepychane mecze 1-0, 2-1 itp. Defensywa i środek ok, z przodu już gorzej, potrzebny jakiś ruchliwy napadzior bo z Rajo, czekającym na piłkę na nos, daleko nie zajedziemy.
@Okęciak: Prawda.
@Okęciak: niech wygrywają wszystko nawet po 1-0,wszyscy beda zadowoleni z kompletu punktow w e wszystkich meczach
Typowy styl Papszunowy.Kontrola środka pola i poprawna defensywa, natomiast w kreacji i ofensywie drętwo i czerstwo.Jedynie błysk Urbańskiego,ktory tez zagrał slabo dał nam zwycięstwo.Ogolnie ten system gry średnio nam podchodzi.No i nadal gramy bez napastnika.
@Znawca: Niestety. 😐
@Znawca: Grunt aby z tyłu było na zero!😉
każdy kto oglądał ten mecz przyzna,że to kopanina....MArek to taka nowsza wersja Cześka Michniewicza.
@Legia Tragedia.: ogólnie po półgodzinie odechciało mi sie to oglądać. Zaatanawiam sie czy wiosną będę oglądał te "widowiska".Oczy krwawią.
@Znawca: Spokojnie, mimo wszystko wiosną tak źle nie będzie. Głowa do góry! 👍
@Legia Tragedia.: i ok moze byc Cyesio 2 aby wyniki byly a potem zobacyzmy
@Mateusz z Gór: jesienią też było spoko. Wtedy też nikt nie wierzył, że Legia może być w strefie spadkowej, a jednak chłopaki pokazali, że można. I buki zarobiły 😜
@Adam: Na czym zarobiły? Bardziej na idiotach niż Legii, bo kursy na Legię są zupełnie nieatrakcyjne niezależnie od formy i jeśli już grać mecze Legii to wtedy kiedy może być niespodzianka. Ogólnie 98% graczy stawia faworytów, nieważne czy Real czy Legia, a bukmacher zarabia na samej marży niezależnie od wyników w dłuższej perspektywie.
@Mateusz z Gór: dzięki, bo właśnie potwierdziłeś, to co napisałem. Czy wygrywasz, czy nie, zawsze najwięcej zarabiają buki 🤣
@Adam: Na tym to polega. Ale jak jesteś sprytny z bukiem zawsze wygrasz, tylko ci sprytni stanowią 2%. No i ci sprytni muszą się cały czas przemieszczać, bo tak jak w Vegas, jak wygrywasz dostajesz bana.
@Legia Tragedia.:
Za Michniewicza swietowalismy ostatnie mistrzostwo
Widać poprawę, jest coraz lepiej 🙏
@Wyrwikufel: ochłoń
@tobiasz out: Jest całkiem dobrze👍💪
@Wyrwikufel: Jak wypiłeś 0,5 l to może i Ci lepiej
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.

