Na początku listopada miała miejsce premiera serialu "Heweliusz", wyprodukowanego przez Netflix. Pięcioodcinkowy serial szybko okazał się hitem - jednym z najlepiej oglądanych produkcji w tamtym czasie nie tylko w Polsce (3,3 mln wyświetleń w pierwszym tygodniu), ale również na całym świecie.
W serialu wyreżyserowanym przez Jana Holoubka pokazano tragedię z 13 stycznia 1993 roku, kiedy prom Heweliusz wypłynął z portu w Świnoujściu w kierunku Ystad w Szwecji, a także dalsze losy ocalałych, rodzin ofiar, jak również proces, który trwał długimi miesiącami.
Pod koniec trzeciego odcinka serialu zamieszczona została scena, podczas której doskonale widoczna jest koszulka oraz szalik Legii. Dokładnie jest to replika koszulki z sezonu 1993/94, wydana w ostatnim czasie przez warszawski klub z serii "Retro". Uważni widzowie szybko wyłapali, że legijny trykot, który miał wskazywać na początek stycznia 1993 roku, komponując się ze starym wyglądem pokoju, to swego rodzaju antycypacja. W momencie tragedii promu Heweliusz wspomniane koszulki meczowe jeszcze nie istniały, podobnie jak widoczny w tej samej scenie szalik "Legia Mistrz". Tym bardziej, że ostatnie na tamten czas mistrzostwo Polski Legia wywalczyła w roku 1970. Wtedy zaś na trybunach szaliki były jeszcze domowej produkcji.


