Michał Żewłakow udzielił wypowiedzi oficjalnej stronie klubu na temat ruchów transferowych, których możemy się jeszcze spodziewać w trwającym okienku. "Jeszcze dwóch - trzech zawodników opuści drużynę" - mówi dyrektor sportowy Legii Warszawa.
- Do końca sezonu czeka nas 16 meczów, więc zbyt duża kadra w niczym nie pomoże. Po rozmowie z trenerem Markiem Papszunem doszliśmy do wniosku, że Marko Burch i Noah Weisshaupt już odeszli. nas opuszczą.Wydaje mi się, że trzeba spodziewać się, że jeszcze dwóch - trzech odejdzie z drużyny - dodał Żewłakow.
- To też jest związane z tym, że tych meczów i możliwości dogrania dla niektórych piłkarzy będzie za mało albo po prostu nie będą mieli szans na grę. Dlatego wydaje mi się, że to najlepszy i najbardziej rozsądny sposób, żeby po prostu znaleźli sobie nowe kluby lub poszli na wypożyczenie.
Napastnik poszukiwany
- Podpisaliśmy bramkarza. Druga pozycja, o której myślimy, to napastnik, który wzmocni naszą linię ofensywną. Dzisiaj jeszcze nie mogę powiedzieć nic konkretnego, natomiast do końca okna transferowego będziemy chcieli pozyskać jeszcze kogoś, kto nam pomoże strzelać bramki.
- Zrobiliśmy taki mały rachunek sumienia z trenerem, popatrzyliśmy na drużynę. Trener chciałby mieć po dwóch piłkarzy na każdą pozycję przy zmianie systemu. Nie ukrywam, że będziemy grać innym ustawieniem niż w tamtej rundzie.Na większości pozycji my jesteśmy zabezpieczeni, natomiast bramkarz i napastnik to były dwie takie pozycje, gdzie chcieliśmy podziałać. A jeśli chodzi o inne pozycje, to pewnie będziemy reagować, bo może do końca okna transferowego przyjdzie jakaś oferta, o której na razie nie wiemy, coś, co może nas delikatnie zaskoczyć.
Przedłużanie kontraktów
Jeszcze nie były Prowadzone rozmowy z konkretnymi zawodnikami. Chcieliśmy dać troszkę czasu trenerowi, żeby popatrzył przez ten pierwszy tydzień, kiedy trenowaliśmy w Warszawie. Teraz gramy mecze kontrolne i wydaje mi się, że po obozie z każdym z nich usiądziemy, porozmawiamy i przedstawimy nasze pomysły, ewentualnie nasze propozycje.
- Pozostaje kwestia tego, czy Kacper Tobiasz przedłuży kontrakt, czy będzie szykował się do transferu. A dlaczego trafił do nas Otto Hindrich? Tutaj w dużej mierze wpłynęła zmiana na stanowisku trenera i trenera bramkarzy - oni oglądali tego piłkarza. My sprawdziliśmy - wszystko się zgadzało, dlatego Otto jest już od dzisiaj z nami.

