Sobota upłynęła w Legii pod znakiem regeneracji. Piłkarze większość dnia spędzili w hotelu, a pełne ręce pracy mieli fizjoterapeuci. Zawodnicy korzystali również z siłowni, koncentrując się na odnowie biologicznej po intensywnych dniach treningowych i sparingach. Na boisko wrócili w niedzielne przedpołudnie – punktualnie o 11:15 rozpoczęła się kolejna jednostka.
Schemat zajęć pozostał niezmienny: najpierw siłownia, potem rozgrzewka i praca z piłką. Tym razem trening miał wyraźnie taktyczny charakter i trwał około godziny. Ze względu na absencje aż ośmiu zawodników, sztab musiał improwizować – w jednej z drużyn w rolę stoperów wcielili się młodzi bramkarze: Wojciech Banasik i Jan Bienduga.
Indywidualizację obciążeń zastosowano wobec Kacpra Urbańskiego, Artura Jędrzejczyka oraz Samuela Kováčika, którzy tego dnia nie trenowali z zespołem. Drobne problemy zdrowotne ma Jakub Żewłakow, a po sparingu z Sigmą urazu kostki doznał Steve Kapuadi. Dodatkowe badania czekają natomiast Pawła Wszołka, który po ostatnim meczu kontrolnym odczuwał dyskomfort w nodze.
Coraz lepiej czuje się natomiast Ruben Vinagre – Portugalczyk ćwiczył już indywidualnie i biegał wzdłuż boiska. Proces rehabilitacji kontynuuje Jean-Pierre Nsame.

Na niedzielne popołudnie nie zaplanowano już zajęć na murawie. Kolejny sprawdzian formy czeka Legię w poniedziałek. O godzinie 16:00 w Marbella Football Center stołeczny zespół rozegra trzeci mecz kontrolny, a rywalem będzie ukraińska Polissia Żytomierz. Już teraz zapraszamy na naszą tradycyjną tekstową RELACJĘ L!VE z Hiszpanii.



