- To było wymagające spotkanie, szczególnie pod kątem fizycznym i intensywności przeciwnik wyglądał bardzo dobrze. To był bardzo trudny mecz, ale mogliśmy się pokusić chociaż o jedną bramkę. z przebiegu gry było to dla nas bardzo trudne spotkanie. Każdy zawodnik jest trochę inny, ale globalnie było nam ciężko - powiedział o przegranym 0-1 meczu ze Spartą Praga trener Legii Warszawa, Marek Papszun.
- Pierwsze spotkanie było bardzo specyficzne, bo po 10 minutach przegrywaliśmy 0-2, a do przerwy mogliśmy prowadzić 5-2. Kapitalne spotkanie do oglądania, z bardzo dużą liczbą sytuacji. To taka kontra do tego drugiego meczu, bo tam była chyba jedna czysta sytuacja, a reszta taka po obwodach pola karnego. Pierwsza połowa była super, odwrócenie wyniku w naszym stylu, fajne tempo, dobra dynamika, nie było tam widać zmęczenia. Ta połowa była taka, jak bym chciał, żebyśmy grali. Pokazaliśmy jakość piłkarską, wyglądaliśmy dobrze jako zespół, byliśmy dobrze zorganizowani we wszystkich fazach, wiedzieliśmy, co chcemy robić w danym momencie. Tego momentami brakowało w drugim meczu, słabo atakowaliśmy przestrzeń, byliśmy słabo skoordynowani, dlatego mieliśmy trudności, a jednocześnie potrafiliśmy się wybronić i stworzyć jakieś sytuacje. To nie jest tak, że ten sparing był fatalny, ale pokazał, że wiele rzeczy musimy jeszcze poprawić.
- Rasza Pankov wypadł wczoraj na treningu, a właściwie po nim i dziś miałem w głowie, żeby tylko nic się więcej nie stało, żeby nikt nie doznał już urazu. To się udało.

