Legionisci.com
LEGIONISCI.COM
Wywiad

Stworzymy nowe logo

poniedziałek, 29 marca 2004 12:53
Mariusz Walterźródło: Przegląd Sportowy

Mariusz Walter przebywa od kilku dni w Hiszpanii, ale choć jest tysiące kilometrów od Polski stara się być na bieżąco z naszą ekstraklasą. Dlatego jedno z pierwszych pytań w naszej rozmowie telefonicznej dotyczyło... Groclinu, a konkretnie pory rozegrania niedzielnego meczu z Łęczną. Gdy prezes dowiedział się, że spotkanie już się odbyło, nie mógł tego sobie darować, bo nastawiał się na wieczorną transmisję. Potem jednak rozmowa dotyczyła już tylko Legii.


Podobno jeden z najpoważniejszych kandydatów na prezesa nie jest związany ze sportem?

- Potwierdzam. Nie jest związany ze sportem, bo zawodowo go nie uprawiał. Jest to jednak postać znana w biznesie i również na Legii. To od lat jej zagorzały sympatyk. Ale jak powiedziałem wcześniej nie jest to jeden kandydat do objęcia posady prezesa. I nie tylko z nim prowadzimy negocjacje. Legia to nasza wieloletnia inwestycja i chcemy wybrać najodpowiedniejszą osobę.

Czy w wypadku przyjścia nowego prezesa Edward Socha opuści Legię?


- Nie ma takiej możliwości, choć wiem, że takie jest życzenie niektórych osób związanych dotychczas z klubem, czego dali wyraz na łamach prasy. Wybierając Edwarda Sochę zrobiliśmy bardzo solidne rozeznanie, rozmawialiśmy między innymi z piłkarskimi autorytetami, Antonim Piechniczkiem czy Włodkiem Lubańskim. Obaj wskazali na Sochę. Wiemy, że decydując się na tego menedżera nie popełniliśmy błędu. Jest to odpowiedni człowiek do wyszukiwania talentów, prowadzenia polityki transferowej klubu. Nie jest przecież sztuką wydać miliony na gwiazdy. Trzeba je znaleźć za małe pieniądze w niższych ligach.

A Socha akurat najlepiej to potrafi.


- Zgadza się. Mamy też jeszcze pewien plan, który ułatwi pracę panu Sosze. Chcemy przeprowadzić casting kandydatów do gry w Legii. Zrobimy telewizyjną akcję, ogłosimy nabór wśród młodych chłopaków z trzeciej i czwartej ligi, którzy chcieliby trafić do Legii. Przez dwa dni przyjrzymy się im w sparingach i wyselekcjonujemy najlepszych.

Nie dogadaliście się z CWKS w sprawie loga. Czy "eLka" zniknie z godła Legii?


- Ta sprawa nas bardzo boli. Nie rozumiem, dlaczego CWKS zajmuje tak twarde stanowisko. Przecież nazwę Legia i jej logo rozsławili przede wszystkim piłkarze. Dlaczego więc teraz nie będą mieli prawa do tego znaku? Nikt mi nie powie, że bokserzy czy szermierze bardziej rozpropagowali Legię niż piłkarze. Przecież CWKS ma 20 procent udziału w spółce, a to my musimy pokryć długi w jakie wpędził Legię właśnie CWKS. Nie wiem więc, dlaczego CWKS uzurpuje sobie prawo do znaku i żąda teraz wielkich pieniędzy. Szanuję pana Pstrokońskiego, ale nie umniejszając nikomu w towarzystwie CWKS czułem się jak junior. Będziemy musieli stworzyć nowe logo i tutaj liczę na poparcie mediów i przekonanie kibiców, że inaczej się nie da.

Przebywa pan w Hiszpanii, a można wiedzieć w jakim mieście?


- W Maladze. Przyglądam się między innymi tutejszemu klubowi. I podziwiam jak to wszystko funkcjonuje.

W Hiszpanii znacznie łatwiej inwestować w futbol i robić na nim wielkie pieniądze.


- Tak, dla Hiszpanów futbol to druga religia. Ale dlaczego tego nie zrobić w Polsce? Wystarczy stworzyć ludziom godne warunki do oglądania widowiska i przyciągnąć ich do futbolu. I my to właśnie na Legii zrobimy. A czy ma pan przed sobą terminarz rozgrywek? Z kim i kiedy gramy ostatni mecz? Czyż nie w Krakowie?

Nie, w Katowicach, 11 czerwca. A z Wisłą Legia zagra już 17 kwietnia.


- O, to niedługo. Wtedy roztrzygnie się sprawa mistrzostwa. Nie będzie łatwo. Ale nikt nie obiecywał, że ma być lekko. Nie poddamy się. Legia to nasza inwestycja na lata. Przyszliśmy tu zbudować wielki klub.

Podaj ten news dalej: