Zgrupowanie Legii w Hiszpanii było pierwszym pełnym etapem wdrażania metod Marka Papszuna. Już po kilkunastu dniach widać, że stołeczny zespół funkcjonuje według innych zasad niż jeszcze kilka tygodni temu. Zmieniła się organizacja dnia, struktura treningów, komunikacja wewnątrz drużyny i sposób pracy nad taktyką. Wspólnym mianownikiem wszystkiego jest jedno słowo: intensywność. Ale jeszcze wiele jest do zrobienia.
Sztab - struktura i odpowiedzialność
Marek Papszun od pierwszego dnia wprowadził jasne zasady funkcjonowania drużyny: ograniczenie używania telefonów, większy nacisk na wspólne spędzanie czasu, integrację i komunikację. Pierwszym i podstawowym językiem w szatni jest język polski. W Legii od lat panowało przyzwolenie na posługiwanie się językiem angielskim. Papszun wszystkie swoje uwagi wypowiada po polsku, ewentualnie sztabowcy pomagają tym którzy nie rozumieją. Miejmy nadzieję, że przyniesie to efekt w postaci nauki języka polskiego przez obcokrajowców, bo w Legii było to mocno zaniedbane przez ostatnie sezony.
Sztab pracuje w jasno zdefiniowanej strukturze, a każdy jego członek ponosi odpowiedzialność za konkretny obszar. Asystenci regularnie raportują formę i postępy poszczególnych zawodników. Ważną rolę odgrywa trener mentalny, Paweł Frelik, który z Papszunem pracuje od lat. Wnioski są wyciągane z każdego aspektu funkcjonowania zespołu. Odbywały się treningi mentalne, oraz różne formy rywalizacji i zabawy, które miały budować więzi w szatni. Z tego wszystkiego na bieżąco wyciągane są wnioski.
Teoria, trening, analiza
Sztab szkoleniowy od początku postawił na połączenie teorii z praktyką. Odprawy odbywały się praktycznie codziennie – przed treningami, po sparingach, a także w formie dłuższych analiz wideo. Zawodnikom dokładnie tłumaczono założenia systemu, role w poszczególnych fazach gry i powody, dla których wykonują konkretne ćwiczenia.Na boisku tempo było wysokie, a przerwy ograniczone do minimum. Cały sztab miał ściśle podzielone zadania, by trening przebiegał płynnie. Do niektórych gier i ćwiczeń włączani byli nawet fizjoterapeuci czy pracownicy odpowiadający za organizację.
Zajęcia poprzedzała krótka, ale intensywna aktywacja siłowa pod specjalnym namiotem, a dopiero później drużyna wychodziła na murawę. Tam dominowała praca nad organizacją gry, pressingiem, reakcją po stracie, stałymi fragmentami i schematami rozegrania. Marek Papszun najczęściej obserwował trening z boku, ale regularnie wkraczał na boisko, gdy coś odbiegało od założeń.
Kontuzje i zarządzanie obciążeniami
Jeżeli ktoś liczył na to, że zobaczymy jak Marek Papszun daje wycisk piłkarzom podobny do tego, jaki kilka lat temu widzieliśmy za Ricardo Sa Pinto czy Stanisława Czerczesowa, to mocno się pomylił. Nie ma co ukrywać, że liczba jednostek treningowych na boisku i czas ich trwania był mniejszy niż widzieliśmy w ostatnich latach. Czy to lepiej czy gorzej? Nie da się teraz tego ocenić, to zadanie dla specjalistów, którzy później będą z tego rozliczani.Jednocześnie u zawodników pojawiały się urazy. Przez większość zgrupowania nie ćwiczył Ruben Vinagre, potem wypadli Paweł Wszołek i Steve Kapuadi. Gabriel Kobylak musiał wrócić do Warszawy na rehabilitację. Jean-Pierre Nsame pracuje indywidualnie po poważnej kontuzji i jego realny powrót do gry spodziewany jest dopiero drugiej połowie rundy. Sztab bardzo mocno monitorował obciążenia, często prewencyjnie wycofując zawodników z części zajęć. To oznacza, że lekko raczej nie było. Tej wersji trzyma się także sztab szkoleniowy.

Rywalizacja w bramce
Legia postanowiła wzmocnić rywalizację w bramce. Wynika to nie tylko z tego, że sztab chce większej jakości w bramce (a chce), ale także tego, że nie jest jasna przyszłość Kacpra Tobiasza, któremu do końca kontraktu pozostało niecałe pół roku. Przyjście Otto Hindricha może okazać się ciekawym ruchem, ale niekoniecznie od razu. Tobiasz prezentował się solidnie w sparingach (1 stracony gol na 5 występów), nowy golkiper imponuje refleksem i grą na linii, natomiast musi poprawić udział w rozegraniu od tyłu – to element, na który sztab kładzie duży nacisk. Nie popisał się w sparingu ze Spartą Praga, gdy podał piłkę prosto pod nogi rywala, co skutkowało stratą bramki. W tym momencie „jedynką” pozostaje Tobiasz. Wojciech Banasik i Jan Bienduga uczestniczyli we wszystkich treningach, ale nie mają w żadnych szans na grę w pierwszej drużynie.
Defensywa jako fundament odbudowy
Największy postęp widoczny jest w defensywie. Legia broni dziś jako zespół – z mniejszą liczbą błędów indywidualnych, lepszym ustawieniem i szybszą reakcją po stracie. Rywale w sparingach rzadziej dochodzili do czystych sytuacji, a linia obrony funkcjonowała znacznie bardziej kompaktowo.W defensywie najważniejsze role mają pełnić Kamil Piątkowski, Radovan Pankov i Steve Kapuadi. Z dobrej strony zaprezentował się Jan Leszczyński. Nie ma co zakładać, że 18-latek będzie pierwszym wyborem Papszuna, jego zadaniem jest rozwijać się z dnia na dzień, tak jak to było w przypadku Jana Ziółkowskiego. Potencjał jest, ciężka praca i chłodna głowa prędzej czy później powinny dać efekt.
Najwięcej minut ze wszystkich podczas przygotowań rozegrał najstarszy w drużynie Artur Jędrzejczyk (315 minut). W jego wypadku jednak trzeba brać pod uwagę aspekty zdrowotne – trudno przypuszczać by mógł w każdym meczu mógł pomóc na boisku.
Na wahadłach najwięcej szans na grę będą prawdopodobnie mieli Paweł Wszołek i Ruben Vinagre. Swoje notowania poprawił Petar Stojanović, który będzie zmiennikiem „Wszoły”. Na drugim biegunie jest Kacper Chodyna – tutaj nie widać zmiany względem tego co oglądaliśmy jesienią. Po lewej stronie Vinagre wygryźć będzie próbował Arkadiusz Reca, ale póki co jego postawa nie zachwyca. Trzeci w kolejce jest Patryk Kun.

Kreacja jest, skuteczności brak
W ofensywie sytuacja jest bardziej złożona. Sytuacje są kreowane, pojawiają się nowe rozwiązania w ataku pozycyjnym i przy stałych fragmentach, ale problemem pozostaje skuteczność. Trenerzy dużo czasu poświęcają wykończeniu akcji, jednak na razie brakuje regularnych trafień napastników – zarówno w sparingach jak i na treningach. Trenerzy wierzą w Miletę Rajovicia i Antonio Colaka, ale równocześnie głośno mówi się o potrzebie wzmocnienia tej pozycji - zwłaszcza jeśli Legia będzie chciała czasem grać systemem z dwoma napastnikami. Niestety na razie nic nie wskazuje na to, by nowy napastnik szybko dołączył do drużyny. W Legii raczej oczekują odejścia 2-3 piłkarzy, by zwolniło się miejsce w budżecie.Środek pola jest najliczniej obsadzoną formacją zespołu. Na ten moment zawodnikami pierwszego wyboru są Juergen Elitim i Bartosz Kapustka, choć na pewno trener będzie korzystał również z Damiana Szymańskiego i Rafała Augustyniaka (obaj mogą grać jako jeden ze stoperów). Nogi nigdy nie odstawia także Henrique Arreiol.

Jedynym przegranym zgrupowania jest Claude Goncalves. Decyzja Marka Papszuna jest jasna – Portugalczyk może szukać sobie nowego klubu. W sparingach zagrał w sumie tylko 27 minut – najmniej ze wszystkich.
Bardzo dobre recenzje zbiera Kacper Urbański, który od początku przygotowań pokazuje jakość, a potwierdził to dwoma golami. Nietuzinkowy potencjał pokazał Jakub Żewłakow – w nadchodzącej rundzie powinien zbierać kolejne minuty. Samuel Kovacik dzielnie walczył by się pokazać w „jedynce” po udanej rundzie jesiennej w rezerwach. W pewnym momencie dużo większe obciążenia dały o sobie znać i musiał kilka dni odpocząć (podobnie jak Żewłakow).
O miejsce jednej z dziesiątek walczą Wahan Biczachczjan, Ermal Krasniqi, Wojciech Urbański. Wydaje się, że najbliżej gry jest Ormianin.
START: 19.12.2025 / KONIEC: 30.01.2026
Wyniki sparingów
9.01. Legia 3-2 Pogoń Grodzisk Mazowiecki
12.01. Legia 1-1 Puskas Akademia FC
16.01. Legia 1-0 Sigma Ołomuniec
19.01. Legia 0-0 Polissia Żytomierz
22.01. Legia 3-3 Sparta Praga
22.01. Legia 0-1 Sparta Praga
Sparingowa "kanadyjka"
| Piłkarz | gole | asysty | suma | mecze | minuty | gol/asysta na min. |
|---|---|---|---|---|---|---|
| Jakub Żewłakow | 2 | 0 | 2 | 3 | 141 | 71 |
| Kacper Urbański | 2 | 0 | 2 | 5 | 270 | 135 |
| Rafał Augustyniak | 1 | 1 | 2 | 5 | 270 | 135 |
| Radovan Pankov | 1 | 0 | 1 | 4 | 180 | 180 |
| Ermal Krasniqi | 1 | 0 | 1 | 5 | 256 | 256 |
| Antonio Čolak | 1 | 0 | 1 | 5 | 270 | 270 |
| Ruben Vinagre | 0 | 1 | 1 | 2 | 77 | 77 |
| Samuel Kováčik | 0 | 1 | 1 | 4 | 131 | 131 |
| Kacper Chodyna | 0 | 1 | 1 | 5 | 241 | 241 |
| Juergen Elitim | 0 | 1 | 1 | 5 | 254 | 254 |
| Henrique Arreiol | 0 | 1 | 1 | 5 | 269 | 269 |
| Damian Szymański | 0 | 1 | 1 | 5 | 270 | 270 |
Kto grał najwięcej?
| Piłkarz | Kadra meczowa | Mecze | Wyjściowa "11" | Minuty | % rozegranych |
|---|---|---|---|---|---|
| Artur Jędrzejczyk | 5 | 5 | 3 | 315 | 58.3% |
| Kacper Urbański | 5 | 5 | 4 | 270 | 50% |
| Kacper Tobiasz | 5 | 5 | 4 | 270 | 50% |
| Kamil Piątkowski | 5 | 5 | 4 | 270 | 50% |
| Arkadiusz Reca | 5 | 5 | 4 | 270 | 50% |
| Mileta Rajović | 5 | 5 | 4 | 270 | 50% |
| Damian Szymański | 5 | 5 | 3 | 270 | 50% |
| Jan Leszczyński | 6 | 5 | 2 | 270 | 50% |
| Rafał Augustyniak | 5 | 5 | 2 | 270 | 50% |
| Antonio Čolak | 5 | 5 | 2 | 270 | 50% |
| Patryk Kun | 6 | 5 | 1 | 270 | 50% |
| Henrique Arreiol | 6 | 5 | 1 | 269 | 49.8% |
| Ermal Krasniqi | 5 | 5 | 2 | 256 | 47.4% |
| Juergen Elitim | 5 | 5 | 4 | 254 | 47% |
| Kacper Chodyna | 6 | 5 | 1 | 241 | 44.6% |
| Petar Stojanović | 5 | 5 | 2 | 238 | 44.1% |
| Bartosz Kapustka | 5 | 4 | 4 | 225 | 41.7% |
| Wahan Biczachczjan | 4 | 4 | 4 | 225 | 41.7% |
| Wojciech Urbański | 4 | 4 | 2 | 225 | 41.7% |
| Radovan Pankov | 4 | 4 | 4 | 180 | 33.3% |
| Otto Hindrich | 3 | 3 | 1 | 180 | 33.3% |
| Jakub Żewłakow | 4 | 3 | 1 | 141 | 26.1% |
| Samuel Kováčik | 4 | 4 | 1 | 131 | 24.3% |
| Paweł Wszołek | 3 | 3 | 3 | 119 | 22% |
| Gabriel Kobylak | 2 | 2 | 1 | 84 | 15.6% |
| Ruben Vinagre | 2 | 2 | 1 | 77 | 14.3% |
| Steve Kapuadi | 1 | 1 | 1 | 45 | 8.3% |
| Claude Goncalves | 4 | 2 | 0 | 27 | 5% |
| Wojciech Banasik | 2 | 1 | 0 | 6 | 1.1% |
| Jan Bienduga | 1 | 0 | 0 | 0 | 0% |
Żółte kartki
Artur Jędrzejczyk - 3
Patryk Kun - 2
Petar Stojanović - 1
Kacper Chodyna - 1
Wojciech Urbański -1
Czerwone kartki
Ermal Krasinqi - 1
Przebudowa będzie trwać
Legia weszła w okres intensywnej przebudowy – sportowej i mentalnej. Fundamenty zostały położone: dyscyplina, organizacja, taktyka i odpowiedzialność. Ostatecznym sprawdzianem będą jednak nie sparingi, a mecze ligowe. Pierwszy test już 1 lutego przy Łazienkowskiej. Dopiero wtedy okaże się, na ile zimowy „reset” pod wodzą Marka Papszuna przełoży się na realne punkty i wyjście z kryzysu. Wszyscy podkreślają, że początek będzie bardzo ważny.

