Zapowiedź meczu

Nie ma punktów do stracenia

fot. Mishka / Legionisci.com

Po ponad miesięcznej przerwie Legia wraca do gry w Ekstraklasie. W niedzielę zmierzy się u siebie z Koroną Kielce. Ostatnie spotkania w lidze były dla "Wojskowych" niezwykle rozczarowujące. Nie zgarnęli oni trzech punktów już od dziewięciu kolejek. Nowy rok przyniósł nowego trenera i, miejmy nadzieję, nową jakość, co przełoży się na zdobycze punktowe. Nie ma czasu i punktów do stracenia, trzeba uciec ze strefy spadkowej, a następnie gonić czołówkę.

REKLAMA

Nowe rozdanie

Legia na zimowe zgrupowania wybrała hiszpańskie Mijas, chociaż przygotowania tam nie były kierunkiem oczywistym. Wśród ekstraklasowych zespołów zdecydowanie najczęstszym kierunkiem była Turcja, do której udało się aż 14 zespołów. Jeszcze przed wylotem na Półwysep Iberyjski legioniści pod wodzą nowego trenera rozegrali pierwszy sparing. Rywalem była Pogoń Grodzisk Mazowiecki. W swoim nieoficjalnym debiucie Marek Papszun pokonał pierwszoligowy klub 3-2, a do siatki trafili Radovan Pankov, Antonio Čolak oraz Jakub Żewłakow. Warto dodać, że dla grodziskiego klubu gola strzelił z kolei Rafał Adamski, który według medialnych doniesień może może wzmocnić rywalizację w ataku stołecznego klubu. W Hiszpanii "Wojskowi" rozegrali z kolei pięć sparingów z czterema różnymi zespołami. Nie osiągnęli w nich spektakularnych wyników. Najpierw zremisowali 1-1 Puskás Akadémia FC, potem pokonali 1-0 Sigmę Ołomuniec, co było ostatecznie ich jedynym zwycięstwem przed powrotem na ligowe boiska. Następnie zremisowali bezbramkowo 1-1 z Polissią Żytomierz oraz 3-3 ze Spartą Pragą, z którą następnie przegrali 0-1.


 


Podczas tych wszystkich pojedynków trener Papszun starał się wdrożyć u zawodników nowy system gry. Na wiosnę Legia ma grać inaczej - formacja z trzema obrońcami ma być bardziej ofensywna i pozwalać na więcej kreatywności. U nowego szkoleniowca odżył Radovan Pankov, którego odejścia jeszcze kilka tygodni temu wydawało się być niemal przesądzone. Serb nie wystąpił w żadnym oficjalnym spotkaniu od 6 listopada, kiedy stracił miejsce po przegranej 1-2 z NK Celje. Po zimowych sparingach z kolei może śmiało natomiast doszukiwać się go w wyjściowej jedenastce na mecz z Koroną.


W ustawieniu formacji ofensywnej Marek Papszun nie dokonał wielkiej rewolucji. Szkoleniowiec miał do wyboru jedynie Antonio Čolaka i Milety Rajovicia. Temu drugiemu ani razu nie udało się pokonać bramkarza przeciwników podczas zimowych przygotowań. Najskuteczniejszy byli z kolei Jakub Żewłakow oraz Kacper Urbański, którzy zanotowali po dwie bramki. Ten pierwszy strzelił gola z Pogonią i Spartą, a Urbański przeciwko Puskas Akademia FC i Sigmie Ołomuniec. Niewykluczone, że na zmianie szkoleniowca mocno skorzysta Urbański, który ma sporo do udowodnienia.


Trener Papszun już jakiś czas temu zadeklarował, że potrzebuje większej rywalizacji w ataku. Dlatego też od kilku dni trwają spekulacje, kto dołączy do drużyny jako nowy snajper. Na ten moment najbliżej wydaje się być wspomniany Adamski z Pogoni Grodzisk Mazowiecki. W niedzielę Papszun nie będzie mógł skorzystać najprawdopodobniej z kilku zawodników, którzy nie trenowali ostatnio na pełnych obrotach. Mowa tutaj o Stevie Kapuadim oraz Pawle Wszołku. Dłuższa przerwa czeka również Rubena Vinagre'a, który kilka dni temu przeszedł operację. W ostatnim sparingu jako ich zastępcy zagrali Arkadiusz Reca, Artur Jędrzejczyk i Petar Stojanović.


Wyjść ze strefy spadkowej

Nowy rok musi być dla Legii zupełnie nowym otwarciem. Poprzedni okazał się dla stołecznego klubu kompromitacją, a w szczególności sama jego końcówka. W lidze "Wojskowi" nie wygrali już od dziewięciu kolejek, a przegrana w połowie grudnia w zaległym meczu z Piastem Gliwice sprawiła, że zimę spędzili oni na przedostatniej lokacie, mając tyle samo punktów, co zamykająca stawkę Bruk-Bet Termalica. Sytuacja jest jednak niezwykle dynamiczna. Przypomnijmy, że pomiędzy pierwszym a ostatnim miejsce jest zaledwie 11 punktów różnicy, a miejsce lidera przed tą kolejką zajmowała Wisła Płock, która w pięciu ostatnich meczach pięciokrotnie zremisowała. Widać więc, że nie trzeba wiele, aby rozpocząć marsz w górę, lecz do tego trzeba przede wszystkim dobrego startu, który podniesie morale.


Duże wzmocnienie ataku

Jeszcze na koniec poprzedniego roku Korona została bohaterem jednego z ciekawszych transferów. 23 grudnia pojawiła się niespodziewana informacja, że kontrakt z kieleckim zespołem podpisał Mariusz Stępiński, który jeszcze niecały miesiąc wcześniej grał przeciwko Legii w barwach Omonii Nikozja w europejskich pucharach. Dla 30-letniego napastnika jest to powrót do polskiej ligi po blisko dziesięciu latach, kiedy to z Ruchu Chorzów odszedł do francuskiego FC Nantes. Oprócz niego Korona pozyskała także Szweda Simona Gustafsona, który w poprzednim sezonie grał w rodzimym BK Häcken. Stępiński dosyć szybko udowodnił, że jego sprowadzenie może okazać się strzałem w dziesiątkę. 14 stycznia w sparingu przeciwko CSKA Sofia Korona wygrała po dwóch jego golach. Kilka dni temu potem napastnik ponownie wpisał się na listę strzelców, a tym razem najbliższy rywal Legii ograł 3-1 Spartaka Trnawę. W swoim ostatnim sparingu kielczanie zagrali z Dynamem Kijów, co miało być dla nich najpoważniejszym testem przed powrotem na ligowe boiska. Z ukraińskim klubem podopieczni Jacka Zielińskiego bezbramkowo zremisowali. 


 


(Były) talent w bramce

Korona na półmetku sezonu plasuje się na dziewiątym miejscu w tabeli. W rozegranych dotychczas 18 kolejkach drużyna zdobyła 24 punktów, na co przekłada się idealnie zrównoważony bilans 6-6-6. Najbliższy przeciwnik stołecznego klubu może pochwalić się natomiast jedną z lepszych defensyw w całej lidze. Klub stracił dotychczas zaledwie 19 goli i pod tym względem lepiej spisuje się jedynie lider - Wisła Płock, której bramkarz został pokonany 12 razy. Pierwszym golkiperem w Koronie jest aktualnie 22-letni Xavier Dziekoński, który kilka lat temu uznawany był za jeden z większych talentów w polskiej piłce na swojej pozycji. Piłkarz w Ekstraklasie zadebiutował za czasów swojej gry w Jagiellonii, gdy miał zaledwie 16 lat. Potem stał się podstawowym graczem "Jagi", lecz z biegiem czasu jego kariera wyhamowała. Wkrótce odszedł do Rakowa, gdzie kompletnie przegrał rywalizację i od 2024 roku gra dla obecnego klubu. Jeśli chodzi o formację ataku, to tam najskuteczniejszym piłkarzem Korony jest w tym sezonie Dawid Błanik, który strzelił w lidze sześć goli. 


Gdzie obejrzeć?

Mecz 19. kolejki Ekstraklasy Legia Warszawa - Korona Kielce odbędzie się w niedzielę, 1 lutego o godz. 17:30. Transmisja w Canal+ 4K Ultra HD, Canal+ Sport 3, Canal+ Premium. Zapraszamy do śledzenia naszej tekstowej RELACJI L!VE, a także do czytania wszystkich materiałów pomeczowych.


Przewidywany skład

Zapraszamy do korzystania z aplikacji 11.legionisci.com, w której możecie ustawić własną jedenastkę Legii i podzielić się nią ze znajomymi w socialmediach oraz w komentarzach pod artykułami. Wystarczy wkleić wygenerowany nad przyciskiem "zapisz" link z zielonej ramki. Zapraszamy do wspólnej zabawy.


przewidywany skład Korona
Przewidywany skład według redakcji Legionisci.com


REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (30)

+dodaj komentarz
🙂 😊 😃 😁 😂 🤣 😇 😉 😜 😎 😍 🤩 😤 🤨 😐 🤔 🧐 🥳 😟 ☹️ 😢 😭 😡 🤬 🤯 👍 👎 💪 👏 🤝 🖐 🙏 🎉 👀 🤡 💩 ☠️ ❤️ 🤍 💚 🖤 🔥 💥 🚀 🔴 ⚪️ 🟢 ⚫️ ⭐️ ⚽️ 🏀 🏉 🏐 🥇 🥈 🥉 🏅 🏆 🍺 🍻 🕯

Sasza - 01.02.2026 / 19:53, *.play.pl

W zestawieniu z końcowym wynikiem (2-0 dla Korony, to cały ten artykuł wyglada dosyć groteskowo 🥳

odpowiedz
Ubub - 01.02.2026 / 19:40, *.34.10

Haahaaaahahahhahahahahahahh. Papszun out!

odpowiedz
Janko - 01.02.2026 / 19:37, *.play.pl

Szybko poszło 😂

odpowiedz
Mioduski 5 koło u wozu - 01.02.2026 / 19:30, *.orange.pl

Papszun to człowiek a nie magik - bez magika to może być ciężko zakończyć ten sezon na przyzwoitym miejscu. Zdajmy sobie sprawe jakie gówno naściągali z ławek - bez formy i bez mentalu. Papszun dodatkowo wystawia dziadów jędzie, tobiaszka i milete do 1 składu. Chyba mu zamroziło szare komórki.

odpowiedz
Rea(L)ista - 01.02.2026 / 19:29, *.247.12

"następnie gonić czołówkę"
No to żeście pojechali...
Utrzymać się trzeba a nie myśleć o podium.
Taki pudel nam klimat zafundował...

odpowiedz
Qwert - 01.02.2026 / 19:25, *.com.pl

Z przodu tragedia ale ludzie żeby to dno na bramce żadnego strzału nie wybronił, co leci w światło to wpada... ręcznik mokry,by powiesili zamarzł by to by coś obronil

odpowiedz
robert szenfeld - 01.02.2026 / 18:19, *.t-mobile.pl

miNeta won z legii patałachu !

odpowiedz
drewno świerkowe - 01.02.2026 / 16:47, *.orange.pl

- Nie ma punktów do stracenia!!
Legia 25/26: potrzymaj mi piwo

odpowiedz
X - 01.02.2026 / 16:06, *.157.143

😂 korona 3:0👏

odpowiedz
Wolfik - 01.02.2026 / 15:46, *.play.pl

Cóż sytuacja jest taka, że punktowanie od początku jest koniecznością. Po pierwszysch 2-3 meczach będziemy wiedzieli czy się utrzymamy, czy bedziemy się bić o to do końca.

odpowiedz
Braveheart - 01.02.2026 / 14:58, *.99.18

Żadnych transferów.
Bramkarza na ławkę nie liczę.
Kim strzelać bramki?
Minetą!?
Inni porobili ciekawe teanfery a mioduski?

Naprawdę bez jeszcze jednego dobrego stopera i napastnika to tutaj nawet Papuszun nie pomoże.
Do ostatniej kolejki będzie walka o utrzymanie i raczej "walka" niż walka.

odpowiedz
Mateusz z Gór - 01.02.2026 / 15:43, *.orange.pl

@Braveheart: Inni porobili ciekawe transfery i zawodzą w tej kolejce. 🤣😂 Może ta stabilność w Legii okaże się kluczem do sukcesu? 🤨 Oczywiście, nie byłoby to zasługą wybitnej strategii tylko zwyczajnej nieudolności transferowej, ale w Ekstraklasie wszystko jest możliwe i może to okazać się atutem. 😎

odpowiedz
Mateusz z Gór - 01.02.2026 / 13:58, *.orange.pl

Już ta pierwsza kolejka zwiastuje duże przetasowania w Ekstraklasie. Wiosną inne drużyny będą punktować niż jesienią, dlatego jeżeli będziemy wygrywać dwa na trzy mecze to awansujemy do pucharów, a Dariusz odtrąbi kolejny sukces. 😎

odpowiedz
Maverick - 01.02.2026 / 13:14, *.play-internet.pl

0-2 Korona!!!

odpowiedz
Jurek - 01.02.2026 / 12:41, *.inetia.pl

Klimat iberyjski zastąpi dzisiaj klimat syberyjski. Jak się odnajdą w nim nasi zawodnicy? Myślę, że będzie 2:0 dla Legii. Forza Legia!

odpowiedz
Ja - 01.02.2026 / 12:39, *.orange.pl

Następnie zremisowali bezbramkowo 1-1 z Polissią Żytomierz

Droga redakcjo, czy chcecie podążać drogą konkurencyjnego portalu o Legii? Wy też nie czytacie co piszecie?

odpowiedz
Biała s. - 01.02.2026 / 12:32, *.t-mobile.pl

Uda się uda w innym terminie a nie w taki mróz bez sensu to wszystko wypaczenie piłki noznej aleee,kasa misiu kaaasa

odpowiedz
Teo - 01.02.2026 / 12:13, *.t-mobile.pl

Obu udało się chociaż zremisować.

odpowiedz
Dexter - 01.02.2026 / 11:42, *.centertel.pl

Każdy mecz to finał już to słyszałem 😂

odpowiedz
Masakra - 01.02.2026 / 11:29, *.orange.pl

A tu takie fajne info.

https://weszlo.com/jak-dariusz-mioduski-kupil-legia-ladies-dwa-awanse-patoliga/

odpowiedz
Fr - 01.02.2026 / 10:07, *.play-internet.pl

Mioduski won!

odpowiedz
franca przymosznowa egon, wyciśnięty ale nie spuszczony - 01.02.2026 / 09:54, *.vodafone-ip.de

może być ciężko bez bramkarza i napastników ale Marek pierwszych 16 meczów powinien wygrać

odpowiedz
Mateusz - 01.02.2026 / 08:12, *.orange.pl

Nic do stracenia, a wszystko do zyskania

odpowiedz
Wolfik - 01.02.2026 / 15:47, *.play.pl

@Mateusz: W obecnej sytuacji jest dokładnie na odwrót 🙂

odpowiedz
Jakie masz znaczenje wynik meczu ? - 01.02.2026 / 06:57, *.centertel.pl

Najwazniejsze ze liczy sie tylko mistrzostwo 😂🤣

odpowiedz
Darek - 01.02.2026 / 00:57, *.tpnet.pl

Co tu komentować?
Nowe rozdanie. Ten przyszedł tamten odszedł. Będzie tak lub inaczej.
Takie to wróżenie z fusów.
Gadanie o wszystkim i o niczym. Gadanie dla samego gadania.

odpowiedz
oczkoś - 01.02.2026 / 10:00, *.t-mobile.pl

@Darek:
na przeciętność (ligową) na pewno ich stać.
wszystko co powyżej, to jedynie jako suma szczęścia i zbiegów okoliczności.
Oczywiście, można kombinować, że straty odrobią i skończą na podium
ale, czy to realne?

odpowiedz
Chudy Grubas - 01.02.2026 / 10:56, *.78.243

@oczkoś:
Wątpię, optymalnie będzie jak wrócą na właściwy tor, czyli zdobywanie cyklicznie punktów. W tym klubie jest rollercoaster i czas aby także ci ludzie władający klubem to ogarnęli, że robienie rewolucji co pół roku przynosi tylko straty. Przykład Widzewa tylko pokazał że tak nie buduje się drużyny, my takim przykładem byliśmy chwilę wcześniej. Ekstraklasa choć trochę podniosła poziom, nie stała się bundesligą, tu wystarczy trener który umie zmotywować i poukładać piłkarzy i trochę dobrej chemii w szatni, reszta wyjdzie na boisku.
Liczę że ten sezon do wakacji będzie trochę cierpiący, a w lato odpadną z kadry ludzie którzy tu nie pasują. To wszystko wyjdzie w praniu, takich decyzji nie podejmuje się w dwa tygodnie. Wierzę że Papszun to ogarnie, tyle żeby dano mu spokojnie popracować. I mam taką cichą nadzieję że tam prezesostwo też to widzi i facet będzie miał czas na postawienie tej drużyny do pionu.

odpowiedz
oczkoś - 01.02.2026 / 12:02, *.t-mobile.pl

@Chudy Grubas:
tutaj, problemem zdaje się być, że właściciel traktuje klub jako źródło utrzymania i programowo drenuje z pieniędzy.
A, na co dzień dla dezinformacji, zainteresowanym serwuje marketingowo-korporacyjny bełkot.
Zasadniczo, to Mioduskiego nie stać na posiadanie/ utrzymanie Legii, i to jest pierwotnym źródłem wszystkich kłopotów...

odpowiedz
LLL - 01.02.2026 / 12:28, *.orange.pl

@Darek: Dokładnie tak !Jak to kiedyś powiedział Węgrzyn w C+ "O czymś trzeba gadać"

odpowiedz
REKLAMA
Serwis Legionisci.com nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
© 1999-2026 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.