W środę informowaliśmy, że nadal z zespołem nie trenuje Ruben Vinagre, choć miał pauzować tylko kilka dni. Okazuje się, że uraz Portugalczyka okazał się poważniejszy niż pierwotnie zakładano, bowiem musiał poddać się operacji.
Wstępnie informowano, że Vinagre ma naciągnięcie mięśnia przywodziciela, ale dziś Legia Warszawa poinformowała, że po powrocie ze zgrupowania przeszedł operację mięśnia przywodziciela.
Przewidywany termin powrotu do treningów to początek maja, co oznacza że w optymistycznym wariancie wróci do gry dopiero w końcówce sezonu.
Ruben Vinagre doznał urazu podczas pierwszego sparingu podczas zgrupowania w Hiszpanii przeciwko Puskas Akademia FC.
Legia zdecydowała się na aktywowanie klauzuli wykupienia Rubana Vinagre dokładnie rok temu. Wówczas klub nie miał dyrektora sportowego, bo odsunięty został Jacek Zieliński, a o sprawach transferowych decydował trener Goncalo Feio wraz z wiceprezesem zarządzającym Marcinem Herrą. Trener zażądał sprowadzenia nowego bramkarza i porozumiał się z Vladanem Kovaceviciem ze Sportingu CP. Jednak według przepisów FIFA ten ruch mógł dojść do skutku, gdyby Ruben Vinagre zostanie wykupiony z tego samego klubu. Pierwotnie Legia mogła podjąć decyzję o Rubenie Vinagre dopiero po sezonie, ale temat przyspieszył o pół roku.
Podjęte ryzyko nie opłaciło się Legii po dwakroć:
- Vladan Kovacević zawiódł i po sezonie odszedł
- Ruben Vinagre mocno obniżył loty przez cały 2025 rok, choć jest jednym z najlepiej zarabiających piłkarzy w zespole.

