Wszystko wskazywało na to, że Steve Kapuadi odejdzie do Cremonese. Włoskie media informowały, że zawodnik był już w poniedziałek w drodze do Mediolanu, gdzie miał przejść testy medyczne i podpisać kontrakt. Transfer wysypał się jednak na ostatniej prostej. Wg dziennikarzy weszlo.com, weto postawił Marek Papszun i zablokował odejście obrońcy. Późniejsze informacje temu zaprzeczyły - z transferu w ostatniej chwili wycofali się Włosi.
W poniedziałkowy wieczór w Serie A okienko transferowe zostało zamknięte.
Nie jest tajemnicą, że Kapuadi wzbudzał zainteresowanie na rynku transferowym już przed sezonem i gdyby otrzymał zgodę klubu, zmieniłby otoczenie już wtedy. Pozostaje pytanie, czy zablokowanie piłkarzowi odejścia po raz kolejny nie wpłynie w negatywny sposób na jego postawę i zaangażowanie na boisku.

