Sezon 2025/26 pokazuje Legię Warszawa jako zespół skrajnie zależny od pierwszej bramki. To już nie ciekawostka statystyczna, lecz twardy wzorzec, który realnie definiuje wyniki „Wojskowych”.
Legia strzela – nie przegrywa, Legia traci - nie wygrywa
Gdy w Ekstraklasie Legia obejmowała prowadzenie, ani razu takiego meczu nie przegrała. Niestety, zdarzyło się tak tylko w 5 spotkaniach z 19. W lidze Legia nie przegrała ani jednego meczu, w którym strzeliła pierwszego gola.
Problem zaczyna się w momencie, gdy Legia jako pierwsza straci bramkę. W aż 11 meczach ligowych to przeciwnik "otwierał" wynik. Bilans Legii w tych spotkaniach jest dramatyczny. 0 wygranych meczów po stracie pierwszego gola jasno wskazuje na brak skutecznego planu odrabiania strat. Po ciosie Legia traci płynność, a korekty taktyczne nie przynoszą efektu.

Problem nie tylko ligowy
Obraz niewiele zmienia się po uwzględnieniu wszystkich rozgrywek (ESA, LE, LK, PP, SP). Jedno zwycięstwo na 17 prób po stracie gola pokazuje, że to problem strukturalny.

W tym sezonie 3 mecze zakończyły się wynikiem 0-0. Dopóki „Wojskowi” nie nauczą się wygrywać meczów po stracie pierwszego gola, każdy błąd w defensywie będzie nie tylko problemem – będzie wyrokiem.
Zabójcze końcówki
Legia zdobyła 13 bramek w ostatnim kwadransie meczu.
Legia straciła 17 bramek w ostatnim kwadrancie meczu.
W ostatnim kwadransie meczu Legia zmieniała losy spotkania 8 razy (z remisu na wygraną bądź z przegranej na remis).
W ostatnim kwadransie meczu rywale zmieniali losy spotkania 6 razy (z remisu na wygraną bądź z przegranej na remis).

