W sobotnie popołudnie Legia Warszawa zagra w Gdyni z Arką, która w tym sezonie u siebie przegrała tylko raz. Legioniści z kolei wyjątkowo marnie radzą sobie na stadionach rywali - również wygrali tylko raz, a w sumie przywieźli zaledwie 6 punktów na 27 możliwych. "Wojskowi" nie mogą pozwolić sobie na kolejne potknięcie, gdyż sytuacja w tabeli zaczyna wyglądać coraz bardziej dramatycznie.
Wróciły stare problemy
Wraz z nadejściem nowej rundy kibice Legii mieli spore nadzieje na poprawę gry stołecznej drużyny. Nowy trener miał wnieść nową jakość i przygotować zawodników na walkę o górną połowę tabeli. Rzeczywistość okazała się jednak brutalna, a plany zostały dosyć szybko zweryfikowane. Tydzień temu w oficjalnym debiucie Marka Papszuna "Wojskowi" niespodziewanie przegrali na własnym stadionie z Koroną Kielce. Co więcej, to spotkanie było idealnym odzwierciedleniem postawy drużyny z końcówki poprzedniego roku. Można było odnieść wrażenie, że w poczynaniach Legii nie zmieniło się niemal nic. Nadal widzieliśmy rażącą nieskuteczność, proste błędy czy brak pomysłu na rozgrywanie akcji pod polem karnym przeciwnika. Tym samym Legia kontynuuje swoją kompromitującą serię ligowych niewygranych meczów, która obecnie wynosi już dziesięć.
Mistrzowie własnego podwórka
Można naiwnie pomyśleć, że w najbliższą sobotę zła passa wreszcie się zakończy, lecz zupełnie przeczą temu statystyki tego sezonu. Arka w obecnych rozgrywkach na swoim stadionie radzi sobie zdecydowanie lepiej aniżeli na wyjazdach. Gracze Dawida Szwargi w Gdyni notują bilans 6-2-1, co czyni ich pod względem gry u siebie czwartą siłą ligi. Jeżeli dodamy do tego fakt bardzo słabej gry Legii na wyjazdach, to wychodzi nam niemal gotowy przepis na katastrofę. Co ciekawe, w pierwszej części sezonu sposób na Arkę na jej obiekcie znalazł tylko... Marek Papszun ze swoim Rakowem Częstochowa. W listopadzie obecny trener Legii pokonał gdynian 4-1, niemal całkowicie dominując swoich przeciwników.
- Sytuacja jest poważna. Wiedziałem o tym, przychodząc do Legii. To nie jest tak, że sama obecność trenera gwarantuje trzy punkty w każdym meczu. To jest znacznie szerszy proces. Wierzę w zawodników, których mam, i w ich rozwój, ale zdaję sobie sprawę, że teraz przede wszystkim potrzebujemy punktów, bramek i zwycięstw — stwierdził Papszun na konferencji przedmeczowej.
W ostatnim meczu przeciwko Koronie zawiedli wszyscy gracze Legii. Trudno jest wyróżnić pozytywnie jakiegokolwiek zawodnika. Dużym rozczarowaniem ponownie był m.in. Mileta Rajović, który ze spotkania na spotkanie udowadnia, że z jego formą może być jeszcze gorzej. Słabo również spisał się Kacper Urbański, który zszedł z murawy już po pierwszej połowie. Trener Papszun ma przed kolejnym spotkaniem trudne zadanie, aby optymalnie ustawić wyjściową jedenastkę. Tym bardziej, że część graczy jest niedysponowanych. Arka jest w zupełnie innej sytuacji, gdyż jej trener nie może wyciągnąć żadnych wniosków z poprzedniej kolejki. Spotkanie z Radomiakiem zostało przełożone z powodu awarii oświetlenia na stadionie w Radomiu. Dawid Szwarga nie miał więc możliwości przetestowania swoich graczy po zimowych przygotowaniach w oficjalnym starciu.
Arka do rundy wiosennej przygotowywała się na zgrupowaniu w Turcji. To właśnie tam rozegrała wszystkie cztery zimowe sparingi, w których spisała się bardzo dobrze. Najbliższy rywal Legii nie przegrał żadnego starcia, a zremisował jedynie z rumuńskim FK Csíkszereda 1-1. Następnie wygrał z Gangwon FC 4-0, FK Spartą Subotica 4-1 oraz FK Radnički 2-0. Oczywiście, przeciwnicy to nie byli rywale z najwyższej półki, gdyż poza Gangwon, które jest w pierwszej połowie tabeli koreańskiej ekstraklasy, reszcie idzie zdecydowanie gorzej i najprawdopodobniej będą oni walczyli o utrzymanie w swoich ligach. Niemniej jednak udane wyniki podbudowały morale najbliższego przeciwnika "Wojskowych".
Arka jest ewidentnie drużyną własnego boiska i wyniki to potwierdzają. Można spodziewać się bardzo intensywnego meczu – z dużą energią, dobrą organizacją i wysokim tempem gry przeciwnik (…). Będzie to konfrontacja, w której zdecydują detale: intensywność, jakość piłkarska i liczba popełnionych błędów. W ostatnim meczu popełniliśmy zbyt wiele infantylnych błędów, szczególnie w sytuacjach bramkowych, i to musi się zmienić
— powiedział Marek Papszun
Posiłki w ataku
Jeśli chodzi o zmiany kadrowe, to w Arce zimą nie działo się zbyt wiele. Najciekawszym wzmocnieniem może okazać się Vladislavs Gutkovskis, który zasilił linię ataku. Łotysz ostatnio występował w lidze koreańskiej, ale kibice doskonale mogą pamiętać go z Termaliki czy Rakowa Częstochowa, w których grał przez kilka lat. 30-letni zawodnik w sumie ma na koncie rozegranych 148 spotkań na poziomie Ekstraklasy, w których strzelił 35 goli. Gutkovskis wzmocni rywalizację w ataku, gdzie jednym z piłkarzy jest znany z gry w Legii Nazarij Rusyn, który w marcu 2021 roku zagrał swój jedyny mecz w stołecznej drużynie. Jak na razie Ukrainiec nie spełnia jednak pokładanych w nim nadziei, mając na koncie zaledwie jedno trafienie w 13 meczach.

Dla Arki pozyskanie nowego napastnika było priorytetem, gdyż jej dorobek strzelecki w pierwszej części sezonu był wyjątkowo mizerny. 15 zdobytych bramek w 18 kolejkach to wynik zdecydowanie najgorszy ze wszystkich drużyn w lidze. Druga pod kątem nieskuteczności jest... Legia, której piłkarze strzelili do tej pory 20 goli w 19 meczach. W sobotę zapowiada się więc nam mecz najmniej bramkostrzelnych zespołów w tym sezonie.
Najmniej skuteczne zespoły w Ekstraklasie w sezonie 2025/26
| Drużyna | Strzelone gole | Mecze |
| Arka Gdynia | 15 | 18 |
| Legia Warszawa | 20 | 19 |
| Piast Gliwice | 21 | 19 |
| Wisła Płock | 23 | 19 |
| Korona Kielce | 23 | 19 |
Gdzie obejrzeć?
Mecz 20. kolejki Ekstraklasy Arka Gdynia - Legia Warszawa odbędzie się w sobotę, 7 lutego o godz. 14:45. Transmisja w Canal+ Sport 3. Zapraszamy do śledzenia naszej tekstowej RELACJI L!VE, a także do czytania wszystkich materiałów pomeczowych.
Przewidywany skład
Zapraszamy do korzystania z aplikacji 11.legionisci.com, w której możecie ustawić własną jedenastkę Legii i podzielić się nią ze znajomymi w socialmediach oraz w komentarzach pod artykułami. Wystarczy wkleić wygenerowany nad przyciskiem "zapisz" link z zielonej ramki. Zapraszamy do wspólnej zabawy.
Przewidywany skład wg Legionisci.com
