O niecodziennej porze, bo w sobotę o godzinie 14:45, Legię czeka pierwsze wyjazdowe spotkanie w rundzie wiosennej. Jej przeciwnikiem będzie Arka Gdynia. Wywalczyć zwycięstwo będzie niezwykle trudno, gdyż zespół z Gdyni na własnym stadionie przegrał w tym sezonie tylko dwa razy. Pewną nadzieję zapewnia jednak to, że jedną z tych wygranych osiągnął trener Marek Papszun. Zapraszamy na raport z obozu gdyńskiej drużyny.
Gdy w 2016 roku Arka po raz piąty w historii awansowała do Ekstraklasy, miała nadzieję na to, by stać się klubem, z którym trzeba się liczyć. Udowodniły to także późniejsze lata. Mimo że gdyński zespół w lidze nadal okupował niższe rejony tabeli i walczył o utrzymanie, w trzech sezonach z rzędu udawało mu się sięgać po trofea. Zakończył 2018 rok z Pucharem Polski i dwoma Superpucharami Polski na koncie. W rozgrywkach 2019/20 Arce nie udało się jednak podtrzymać tego trendu, co więcej, pożegnała się z najwyższą klasą rozgrywkową. Nadzieje legły w gruzach, a na następne występy ich ulubieńców w Ekstraklasie przyszło czekać kibicom Arki kolejne 5 lat. Na 10-lecie wcześniejszego awansu zespół z Gdyni pewnie zwyciężył w rozgrywkach I ligi i ponownie otrzymał promocję na szczyt. Tym razem na północy Polski większego optymizmu jednak nie było, a jeden z trzech beniaminków był jednym z głównych kandydatów do szybkiego spadku. Arka nie może zaliczyć rundy jesiennej do udanych. Zespół z Gdyni przezimował na 13. miejscu w tabeli z tylko jednopunktową przewagą nad strefą spadkową. Gdyby jednak "Żółto-niebiescy potrafili utrzymać stabilność, mogliby być w zupełnie innym miejscu.
Zespół o dwóch twarzach
Wspomniana niestabilność zespołu z Gdyni ukazywała się w zasadzie co tydzień. Arka przez całą rundę jesienną prezentowała dwie zupełnie inne twarze w meczach rozgrywanych na własnym stadionie i tych wyjazdowych. W dziewięciu ligowych meczach, które "Arkowcy" rozegrali poza Gdynią, udało im się zdobyć zaledwie jeden punkt i to... w sierpniowym spotkaniu przeciwko Legii. Fatalną formę prezentowaną na wyjazdach gdynianie odbijali sobie jednak na własnym stadionie, na którym są praktycznie niepokonani. Arce udało się zbudować prawdziwą twierdzę, którą, w ramach Ekstraklasy, potrafiła zburzyć tylko jedna drużyna - Raków Częstochowa - prowadzony zresztą przez obecnego szkoleniowca "Wojskowych", Marka Papszuna. Częstochowianie na koniec listopada zostali pierwszą drużyną, która była w stanie pokonać Arkę w Gdyni, robiąc to w naprawdę efektowny sposób, czyli wygrywając aż 4-1. Poza tą porażką zespół z Gdyni zanotował na własnym stadionie dwa remisy i przede wszystkim sześć zwycięstw, które chronią go przed zakotwiczeniem na dnie. Oprócz Rakowa, Arkę na jej stadionie udało się pokonać jeszcze obecnemu wiceliderowi, Górnikowi Zabrze, który wygraną 2-1 wyeliminował gdynian z Pucharu Polski w 1/16 finału tych rozgrywek. Pozostaje mieć nadzieję, że trener Papszun ponownie znajdzie sposób na przebicie się przez gdyński bastion, choć to zadanie nie będzie łatwe, a pełne trybuny i obchody 100-lecia miasta na pewno będą nieść piłkarzy Arki do utrzymania dobrej formy.
Ligowa pigułka statystyczna
Miejsce w tabeli - 15
Liczba punktów - 21
Średnia zdobytych punktów na mecz - 1,17
Bilans meczów - 6 zwycięstw - 3 remisy - 9 porażek
Bilans bramkowy - 15-32
Gole oczekiwane na mecz - 1,19
Średnia goli na mecz - 2,61
Czyste konta - 4
Najlepszy strzelec - Edu Espiau - 5 bramek
Najlepsi asystenci - Marc Navarro - 3 asysty
Ostatni mecz - Arka 1-0 Motor (Perea 82')
Sentymentalny mecz
Dla trenera Papszuna sobotni mecz będzie nie tylko ponowną próbą dokonania prawie niemożliwego i pokonania Arki na jej stadionie, ale także podróżą sentymentalną. Po pierwsze będzie to kolejne spotkanie przysłowiowego "ucznia", który postara się przerosnąć "mistrza". Od początku tego sezonu trenerem Arki jest Dawid Szwarga, który dwukrotnie pełnił rolę asystenta obecnego szkoleniowca Legii w Rakowie. Szwarga najpierw pomagał Papszunowi w latach 2021-2023, a po nieudanej próbie w roli pierwszego trenera częstochowskiego zespołu i powrocie 51-letniego szkoleniowca, pozostał w klubie z poprzednimi zadaniami do grudnia 2024 roku. Wtedy ponownie podjął się próby samodzielnego prowadzenia zespołu i to z dobrym skutkiem, czyli awansem z Arką do Ekstraklasy. Choć pierwsza walka ze swoim byłym nauczycielem dla Szwargi była nieudana, a wręcz bolesna, to w sobotę na pewno postara się on zrewanżować i pokazać, czego się od niego nauczył.
By sobie w tym pomóc, Szwarga sprowadził do Arki zimą Vladislavsa Gutkovskisa (na zdjęciu niżej). Napastnik, który latem 2020 roku trafił do Rakowa z Bruk-Betu Termaliki, przez lata był lojalnym "żołnierzem" trenera Papszuna. Pod jego wodzą rozegrał w częstochowskim klubie ponad 100 spotkań, w których zdobył 34 bramki, sięgając po wszystkie trofea, jakie w Polsce można zdobyć. Teraz, po nieco ponad dwóch latach, Łotysz powraca na polskie boiska i prawdopodobnie ponownie zadebiutuje w Ekstraklasie przeciwko szkoleniowcowi, któremu tak wiele zawdzięcza. - Przed meczem nie było kontaktu, ale oczywiście on nastąpi. Z Dawidem Szwargą i z Gutkovskisem osiągaliśmy największe sukcesy. Ta więź jest bardzo mocna i trwa do dziś. Z wieloma osobami, z którymi pracowałem wcześniej, nadal utrzymuję kontakt. Fajnie będzie się spotkać i zamienić kilka słów - mówi przed ponownym spotkaniem ze starymi współpracownikami trener Legii.
Zimowe transfery
Przyszli: Vladislavs Gutkovskis (napastnik, Daejeon Hana Citizen), Serafin Szota (obrońca, Śląsk Wrocław)
Odeszli: Diego Percan (napastnik, Cordoba CF), Julien Celestine (obrońca, Jeju SK), Hide Vitalucci (pomocnik, Polonia Warszawa), Marcel Predenkiewicz (skrzydłowy, Zagłębie Sosnowiec), Przemysław Stolc (obrońca, Olimpia Grudziądz)

Nieoczekiwane wydłużenie przerwy zimowej
Gutkovskis, jak i drugi z zimowych transferów Arki, Serafin Szota, będą mieli szansę na rozegranie pierwszego meczu w barwach gdyńskiego zespołu dopiero przeciwko Legii. Choć Arka w piątkowy wieczór miała zmierzyć się na wyjeździe w Radomiu z Radomiakiem, do spotkania ostatecznie nie doszło. Oba zespoły pojawiły się tego dnia na stadionie i były przygotowane do pojedynku, ale awaria prądu spowodowała, że na obiekcie przestały działać reflektory i ostatecznie mecz został odwołany. Pozwoliło to Arce na dłuższą przerwę przed startem rundy wiosennej, choć trener Szwarga nie był z tego powodu zadowolony i nie dziwimy mu się, patrząc na drogę, jaką jego drużyna musiała przebyć z Gdyni do Radomia na marne, ale przede wszystkim na formę, jaką jego zespół prezentował podczas zimowych przygotowań.
Na zgrupowaniu w tureckiej Larze gdyński klub rozegrał cztery sparingi i nie doznał ani jednej porażki. Podopieczni trenera Szwargi wysoko pokonali koreański Gangwon FC 4-0 i serbski FK Spartak Subotica 4-1, a także wygrali z FK Radnickim Nis 2-0. Jedyny remis zaliczyli na starcie przygotowań przeciwko rumuńskiej FK Csíkszeredzie Miercurea Ciuc. To pokazuje, że Arka z dnia na dzień zyskiwała formę i na pewno szybko chciała udowodnić to również w spotkaniach o stawkę. W sobotnim meczu z Legią gdynianie będą mieli więc jeszcze więcej głodu, by wejść w wiosnę z przytupem i oddalić się od strefy spadkowej.
Niepewni/Nieobecni na mecz z Legią: Dominick Zator (obrońca)
Przewidywany skład: Węglarz - Szota, Marcjanik, Gojny - Navarro, Nguiamba, Jakubczyk, Kocyła - Rusyn, Gutkovskis, Kerk
Ostatnie 5...
Jaki wynik padał w ostatnich pięciu spotkaniach Legii z Arką rozgrywanych w Gdyni?
03.11.2019 Arka 0-1 Legia (Niezgoda 78')
09.03.2019 Arka 1-2 Legia (Jankowski 68' - Carlitos 59', Kulenović 64')
31.03.2018 Arka 1-0 Legia (Bohdanow 34')
11.02.2017 Arka 0-1 Legia (Jodłowiec 39')
04.04.2012 PP: Arka 1-2 Legia (Mazurkiewicz 12' - Blanco 33' k., Ljuboja 74')
Historia
Do tej pory Legia z Arką mierzyła się dokładnie 40 razy. Legioniści zwyciężyli w 25 spotkaniach, Arka osiągnęła tylko 5 wygranych, natomiast remis padł 10-krotnie. Bilans bramkowy to 64-30 na korzyść "Wojskowych". Najlepszym strzelcem Legii w rywalizacji z zespołem z Gdyni jest Władysław Dąbrowski - napastnik reprezentujący barwy warszawskiego klubu w latach 1966-68 oraz 1973-77 - który trafiał do siatki Arki 5 razy. Choć gdyński zespół pokonał stołecznych tylko 5-krotnie, 3 z tych zwycięstw miały miejsce na przestrzeni ostatnich 10 lat. Na własnym stadionie Arka była w stanie pokonać Legię jednak tylko 2 razy - w 1978 roku i dokładnie 40 lat później. W całej historii z 18 spotkań rozegranych w Gdyni "Wojskowi" wygrali 11. W obecnym sezonie oba zespoły zmierzyły się po raz pierwszy od 5 lat. Mecz był jednak daleki od nazwania go widowiskiem. Rezerwowy skład, jaki zdecydował się wystawić trener Edward Iordanescu, nie był w stanie pokonać gdynian, a spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem.


