W 62. minucie spotkania 20. kolejki Ekstraklasy z Arką Gdynia boisko z powodu urazu musiał opuścić Paweł Wszołek. Wahadłowy pojawił się na murawie tuż po przerwie, jednak spędził na niej nieco ponad kwadrans. Dla reprezentanta Polski to był powrót do gry po kontuzji, której doznał w połowie stycznia w sparingowym spotkaniu z Sigmą Ołomuniec i która prawdopodobnie odnowiła mu się podczas sobotniego występu. Na murawie zastąpił go debiutujący Samuel Kováčik.
- Trudno na ten moment powiedzieć coś więcej o Pawle Wszołku bez pogłębionej diagnostyki. Odnowił się problem z mięśniem dwugłowym, co jest dla nas bardzo martwiące (...) Paweł długo się leczył. Czekaliśmy na niego, wszedł i od razu dał jakość, stworzył zagrożenie, ale znów musiał zejść. Prawdopodobnie będziemy musieli radzić sobie bez niego - powiedział po mecz trener Legii, Marek Papszun.


