- Nie oszukujmy się, każdy chce wygrywać. Tak, jak kibice nas wspierają i chcą, żebyśmy wygrywali, tak samo my w szatni dążymy do zwycięstw. To nie jest tak, że wychodzimy na boisko, żeby przegrać mecz. Dajemy z siebie bardzo dużo. Chcemy wygrywać i zdobywać punkty dla Legii - powiedział po remisie z GKS-em Katowice obrońca Legii Warszawa, Kamil Piątkowski.
- Czy gospodarze mogą czuć niedosyt po tym remisie? Gracze GKS-u w pierwszej połowie wykreowali sobie może 1-2 okazje, w drugiej zagrażali nam tylko po stałych fragmentach. Uważam, że ta pierwsza część poszła zdecydowanie po naszej myśli - kontrolowaliśmy grę, zdobyliśmy bramkę mieliśmy więcej sytuacji. Dostaliśmy jednak bramkę do szatni.
- Druga połowa była już znacznie bardziej wyrównana. Obie drużyny chciały zdobyć bramkę. Było bardzo dużo stałych fragmentów gry, przejść, piłek w przestrzenie. Remis też nas nie satysfakcjonuje. Mamy duży niedosyt, bo chcieliśmy wygrać. Dziś kończy się niestety remisem.
- Pracujemy bardzo dużo na treningach nad obroną stałych fragmentów gry, ale też ofensywnymi rozwiązaniami. Też dziś mieliśmy okazję w drugiej połowie, by strzelić gola z tego elementu. Piłka nożna to też stałe fragmenty i to boli, gdy tracisz po nich bramkę. Zwłaszcza do szatni. Pracujemy jednak nad tym i będziemy robić wszystko, by uniknąć straconych goli w następnych meczach.
- Nie oszukujmy się, każdy chce wygrywać. Tak, jak kibice nas wspierają i chcą żebyśmy wygrywali, tak samo my w szatni dążymy do zwycięstw. To nie jest tak, że wychodzimy na boisko żeby przegrać mecz. Dajemy z siebie bardzo dużo. Chcemy wygrywać i zdobywać punkty dla Legii. Chcemy być również tam, gdzie nasze miejsce. To na pewno nie jest dół tabeli. Robimy wszystko, żeby wyjść z tego dołka. Jesteśmy obecnie w strefie spadkowej i chcemy z niej wyjść jak najszybciej się da. Są do tego kolejne mecze, będziemy się do nich przygotowywać na 120% i robić wszystko żeby zmienić naszą sytuację.
- Kolejne mecze bez przełamania może nas nie blokują, ale na pewno nie powodują łatwej sytuacji. Tak, jak powiedziałem - wychodzimy na boisko żeby wygrywać. Dziś tracimy bramkę, której prawdopodobnie nie powinniśmy stracić. Strzeliliśmy pierwsi, mieliśmy swoje szanse, mecz pod kontrolą, a i tak skończyło się remisem. Będziemy kontynuować naszą pracę, robić wszystko na treningach i poza nimi, by przygotować się do każdego meczu jak najlepiej się da pod każdym względem.

