Vlepki przez lata były jednym z najbardziej charakterystycznych elementów kibicowskiego krajobrazu. Pojawiały się na przystankach, słupach, stadionach i w zeszytach szkolnych. Dziś wracają do łask jako pełnoprawny przedmiot kolekcjonerski, a zdobycie egzemplarza sprzed 20–25 lat bywa większym wyzwaniem niż kupno starego szalika.
O historii, renesansie mody na vlepki i swojej imponującej kolekcji opowiada Kostek – jeden z najbardziej zaangażowanych kolekcjonerów vlepek związanych z Legia Warszawa.
Możesz na wstępie przybliżyć nam historię vlepek na Legii?
Kostek: - Według mojej wiedzy pierwsze vlepki powstały około 2000 roku i bardzo szybko moda na nie rozlała się na całą Polskę. Tworzyły je nie tylko duże miasta, ale także mniejsze fan cluby poszczególnych ekip. Legia w tamtym czasie miała bardzo dużo fun clubów rozsianych po kraju — m.in. FC Rybno, FC Gliwice czy FC Wałcz. Każda z tych ekip chciała zaznaczyć swoją miłość do Legii, tworząc własne wzory vlepek.
Powstawały ich tysiące — opisywane jako edycja pierwsza, druga i kolejne, a w każdej z nich pojawiało się kilka nowych wzorów i pomysłów. Kolejnym etapem były arkusze w formacie A4, wydawane m.in. przez sklep ABJ oraz sklep zlokalizowany przy kortach tenisowych.
Czyli można powiedzieć, że był to najbardziej dynamiczny okres rozwoju sceny vlepkowej?
- Zdecydowanie tak. Wtedy praktycznie każda ekipa chciała mieć „swoje” wzory, a kolejne edycje pojawiały się bardzo regularnie. W pewnym momencie przyszedł jednak kryzys. Na rynku pojawiły się firmy produkujące czapki, rękawiczki, saszetki i inne gadżety identyfikujące się z daną grupą. Coraz mniej ekip wydawało swoje vlepki, spadało też zainteresowanie tematem. Naklejki trafiały do kartonów po butach, gdzieś w czeluściach szaf…

Co Twoim zdaniem przesądziło o powrocie mody na vlepki?
- Nadszedł rok 2015. Nowa moda na Legię, nowe pokolenie na trybunach. Młodsi kibice również chcieli coś kolekcjonować, zbierać i układać w albumach. Vlepki wróciły do łask — były tańsze i bardziej dostępne niż szaliki czy koszulki. Do tego doszły social media, które umożliwiły informowanie o nowych wydaniach, poznawanie innych kolekcjonerów i robienie wymian.
Z czasem techniki druku zaczęły się zmieniać. Pojawiły się lepsze programy graficzne i drukarki, które pozwalały tworzyć coraz bardziej rozbudowane wzory. Powstawały profesjonalne drukarnie specjalizujące się w vlepkach, dzięki czemu nie trzeba już było robić ich w domowych warunkach.
Dziś zdobycie vlepki sprzed 25 lat to prawdziwa gratka dla młodego kolekcjonera. To właśnie buduje mosty między starszym a młodszym pokoleniem kibiców.
Od kiedy zacząłeś zbierać wlepki? Która wlepka była pierwsza w kolekcji?
- Wywodzę się z Bielan, więc pierwsze vlepki w kolekcji, które zdobyłem, zostały zrobione przez Kamila P. z Bielan właśnie. Przygodę z nimi zacząłem gdzieś w szkole średniej — 2002, może 2004 rok.

Dlaczego akurat wlepki?
- Jest ich tysiące, każda z nich jest inna i każda to indywidualny pomysł jakiegoś grafika, który ją zaprojektował. Inspirujące jest to, że można w swojej kolekcji mieć takie unikaty, których nie można zdobyć w podstawowej lub bieżącej sprzedaży.
A która wlepka, według Ciebie, jest najbardziej ciekawa i ma niespotykany wzór?
- Moim zdaniem najbardziej ciekawą jest vlepka FC Sandomierz, która łączy klimat Legii Warszawa z polskim serialem kręconym w Sandomierzu.
Ile na tą chwilę sztuk liczy Twoja kolekcja?
- W kolekcji posiadam ok. 7 tysięcy vlepek samej Legii plus ponad 150 arkuszy A4. Dodatkowo mam jeszcze parę tysięcy "powtórek", które czekają na wymianę.
Jak przechowujesz tak dużą kolekcję?
- Vlepki trzymam w segregatorach wypełnionych specjalnymi kartami magnetycznymi, które nie pozwalają aby powstały zagięcia czy inne uszkodzenia. Arkusze A4 trzymam w albumach które rozmiarowo są większe i raczej w stylu vintage, co wygląda bardzo estetycznie.

Czy masz wiedzę ile osób zbiera wlepki Legii?
- Nie mam pojęcia. Natomiast wydawać się może, że coraz więcej. Obecnie wróciła moda na zbieranie vlepek i bardzo dużo młodych ludzi zaczyna łapać tą zajawkę.
Gdzie można zdobyć wlepki do kolekcji?
- Vlepek szuka się wszędzie — dosłownie wszędzie. Od wszelkich portali sprzedażowych, przez portale aukcyjne, po śledzenie for internetowych. W obecnych czasach vlepki dzielnicowe czy FC są wstawiane na social mediach z informacją, gdzie i kiedy będzie można je nabyć. Metod szukania jest naprawdę bardzo dużo i ogranicza nas tylko nasza wyobraźnia.

Czy masz wiedzę kiedy powstała pierwsza wlepka związana z Legią i jaki był jej wzór?
- Vlepki to forma legijnego dziedzictwa, która po raz pierwszy pojawiła się na Łazienkowskiej około roku 2000. Właśnie wtedy powstały pierwsze vlepki, które zaczęły ozdabiać nasze miasto legijnymi akcentami. Początkowo były to proste formy — pikselowe grafiki, które przenoszono na papier z klejem.
Z mojej wiedzy pierwsze vlepki, jakie powstały, to były prostokąty z napisem „TURYŚCI 97” oraz „Hoopa do klopa”, kiedy Polonia miała dostać nowego sponsora — firmę produkującą Hoop Colę. Nie mam konkretnej wiedzy na temat czasu powstawania, szacowałbym 1999, może 2000 rok.
Myślałem że pierwsze vlepki Legii to była cała seria z akcji „hoopa do klopa”. Sam posiadam cały zestaw z tamtego okresu. Zresztą były jeszcze okazjonalne plakaty i koszulki. Pamiątki z tamtego okresu to już „białe kruki” na rynku kolekcjonerskim. Co na koniec chciałbyś przekazać innym kolekcjonerom?
- Chciałbym podziękować kilku kolegom którzy zawsze o mnie pamiętają i wspierają moja pasję: Maks z MURANOWA, Kamil z WOLI, Robert z CAPITAL CITY, Maciek z MOKOTOWA, Michał z GROCHOWA, Mariusz z OTWOCKA, Dawid GRAPHIC DESIGNER.
Oby ta moda nigdy się nie zatarła, a zajawka na vlepki trwała w najlepsze. Jeżeli macie jakieś pytania w sprawie Vlepek Legii piszcie śmiało: Kibicowskietasmy@gmail.com. Pozdrawiam KOSTEK1916.
Rozmawiał Dariusz Chojnacki
* * *
Może ktoś z Was w posiada wiedzę na temat pierwszych vlepek związanych z Legia Warszawa? Jeśli macie informacje, archiwalne egzemplarze lub wspomnienia z przełomu 1999–2000 roku – podzielcie się nimi w komentarzach. Zapraszamy do merytorycznej dyskusji o początkach legijnej sceny vlepkowej.













