Od początku spotkania żadna z drużyn nie potrafiła przejąć inicjatywy. Większe posiadanie piłki miała Legia, lecz niewiele z tego wynikało. Nie były to korzystne warunki, aby zawodnicy ofensywni mogli błyszczeć. Mimo to już w 23. minucie nowy napastnik „Wojskowych” cieszył się z debiutanckiego gola w koszulce warszawskiego zespołu. Rafał Adamski wykazał się sprytem i przebiegłością, dopadając do piłki „wyplutej” przez golkipera gości – Rafała Leszczyńskiego. Może nie powinien robić na nas wrażenia fakt, że napastnik umie odnaleźć się w polu karnym i wbić piłkę do pustej bramki, lecz umówmy się – od dłuższego czasu nasze dziewiątki wyglądają w „szesnastce” jak ciała obce i zachowanie Adamskiego jest miłym zaskoczeniem.
W kolejnych minutach meczu dalej nie oglądaliśmy zbyt wielu kluczowych zagrań w trzeciej tercji boiska. Zamiast tego widzieliśmy nieefektywny atak pozycyjny w wykonaniu obu drużyn i fazy przejściowe. Rafał Adamski był szczególnie aktywny poza polem karnym – był zawodnikiem dającym swoim kolegom sygnał do pressingu. Po jednym ze skoków pressingowych w 31. minucie był blisko przejęcia piłki, a gdyby mu się to udało, znalazłby się w sytuacji sam na sam z Leszczyńskim. Imponować mogła jego mobilność, a także zaangażowanie i determinacja w grze bez piłki.
Na początku drugiej połowy byliśmy świadkami wymiany podań między Adamskim a Kunem, która chwilę później doprowadziła do stworzenia zagrożenia w polu karnym gości. Wydaje się, że Adamski to napastnik, który umiejętnie nadrabia braki w wyszkoleniu technicznym swoją motoryką i agresywnością. Chociażby na tym polu przewyższa Rajovicia, który przy grze na jednego napastnika będzie miał bardzo ciężko o utrzymanie miejsca w wyjściowym składzie.
Rafał Adamski to profil „dziewiątki”, który idealnie pasuje do koncepcji taktycznej Marka Papszuna. Doskonale wykonuje skoki pressingowe, utrudniając rozgrywanie futbolówki od tyłu przez zawodników rywala. Swoją przydatność w tym spotkaniu udowodnił również w okolicach własnej „szesnastki”, gdy w 54. minucie zdążył wrócić za szybkim atakiem Wisły i w ostatniej chwili wygarnął piłkę Wiktorowi Nowakowi, który zbierał się do strzału sprzed pola karnego.
Adamski dobrze prezentuje się także w aspekcie utrzymania się przy piłce. W 75. minucie nie pozwolił odebrać sobie piłki i, umiejętnie chroniąc futbolówkę ciałem, zmusił rywala do zatrzymania go faulem, który arbiter wycenił na żółtą kartkę.

Przyjście Rafała Adamskiego do Legii Warszawa nie wiązało się z wielkimi oczekiwaniami kibiców wobec tego gracza. Społeczność kibicowska przyjęła ten ruch transferowy z niedosytem, zakładając, że w obecnej sytuacji Legia potrzebuje napastnika, który na już zagwarantuje odpowiednią jakość i potrzebne gole. Okazuje się, że być może nie trzeba wydawać kilku milionów euro, by mieć gracza, który w polu karnym będzie umiał się odpowiednio ustawić i wykończyć sytuacje stworzone przez bardziej kreatywnych kolegów z zespołu. Na równi trzeba stawiać umiejętności Adamskiego w poruszaniu się bez piłki, co jest kluczowe w taktyce Marka Papszuna. Odpowiednia motoryka i intensywność pressingowa to bardzo istotne elementy w układance naszego trenera, dotyczące każdego z zawodników na boisku.
Warto zwrócić uwagę na liczby Adamskiego z tego spotkania. Spośród całej drużyny przebiegł on największy dystans – 12,17 km, zaliczył najwięcej sprintów – 13, a oprócz tego osiągnął największą prędkość – 31,64 km/h. Dołożył do tego zdobytą bramkę, a więc nie mógł sobie nawet wymarzyć lepszego debiutu. Po tym występie z całą pewnością wysunął się na prowadzenie w hierarchii napastników i rozbudził nasze kibicowskie nadzieje. Z dużą uwagą będziemy śledzić jego poczynania w hitowym starciu następnej kolejki PKO BP Ekstraklasy, w którym to Legia Warszawa rozegra wyjazdowe spotkanie w Białymstoku z liderującą w tabeli Jagiellonią.
Statystyki Rafała Adamskiego w meczu z Wisłą Płock
Minuty: 90
Bramki: 1
Asysty: -
Strzały/celne: 1/1
Liczba podań / celne: 11/8
Podania kluczowe: 1
Dośrodkowania / celne: -
Dryblingi / udane: -
Odbiory: 1
Dystans: 12.17 km
Sprinty: 13
Żółte kartki: -
Czerwone kartki: -

