- W drugiej połowie meczu z Piastem zagraliśmy poniżej oczekiwań w każdym aspekcie gry, w każdej fazie. Nasze standardy w obronie były bardzo niskie i to jest lekcja dla całego zespołu, by być gotowym do rywalizacji na odpowiednim poziomie w każdym momencie meczu. Przed nami wyjazd na stadion, gdzie panuje gorąca atmosfera - mówi przed meczem z Legią Warszawa trener Cracovii, Luka Elsner.
To szansa dla nas, by zareagować i pokazać więcej w działaniach ofensywnych, a także bez piłki. Analizowaliśmy Legię i wiemy, jak niebezpieczna potrafi być, gdy przeciwnik nie odpowie twardą mentalnością i intensywnością. Wierzę, że drużyna pokaże charakter i sprawi, że nasi kibice będą z nas dumni.
Obaj trenerzy starają się rozgryźć, poznać wzajemnie swoje plany na mecz. Staniecie naprzeciw takiego trenera, jakim jest Marek Papszun, to wyzwanie. Nie mogę się doczekać tego meczu. To będzie świetne spotkanie, okazja, by spotykać się z jednym z najlepszych trenerów ostatnich lat w Polsce. Ważne jest odpowiednie przygotowanie, to okazja do sprawdzenia własnych limitów. Wiemy, że chcą wiele udowodnić, wyciągnąć dużo z tego meczu, ale my też. Chcemy, żeby kibice byli z nas dumni. Mam nadzieję, że pomogą nam stwarzając świetną atmosferę, a my dorównamy do tego poziomu.
W Legii już widać rękę nowego trenera, jego wpływ na zespół, grę. Widać, jak działają pomocnicy w zależności od fazy gry i formacji, widać intensywność gry, to, jak bronią bramki - to cecha charakterystyczna trenera Papszuna, widać to było w Rakowie. Legia używa umiejętności indywidualnych piłkarzy, stawia na wysoką fizyczność, intensywność, dobrze zbiera drugie piłki. To oczywiste, że zmierza w kierunku, jakiego oczekuje trener. Widać już pewne podobieństwa z Rakowem, ale tam po długim czasie były automatyzmy, działanie bez zastanowienia. Tu jeszcze tego nie ma. W meczu z Jagiellonią czasami brakowało balansu.

