Pod Lupą LL! - Kacper Chodyna

Kacper Chodyna | fot. Woytek / Legionisci.com

Po ostatniej rywalizacji z „Nafciarzami” miejsce w składzie wywalczył Kacper Chodyna, który w tamtym spotkaniu zdobył gola decydującego o losach spotkania. Były gracz Zagłębia Lubin jest piłkarzem, który od początku swojej przygody z Legią nie potrafi pokazać jakości, dla której go do warszawskiego klubu sprowadzono. Przed wyjazdem do Białegostoku miałem takie przemyślenia, że kiedy, jak nie teraz, Chodyna ma pokazać swoje atuty. Wydawało mi się, że bramka strzelona w bardzo ważnym momencie może, kolokwialnie mówiąc, spuścić z tego zawodnika trochę powietrza. Zapraszamy na analizę występu Kacpra Chodyny.

REKLAMA

Pierwsza połowa w wykonaniu Chodyny była zupełnie bezbarwna. Ataki pozycyjne Legii nie przynosiły wymiernych efektów, więc poszczególni piłkarze ofensywni nie byli w stanie zaznaczyć swojej obecności na boisku. W żadną ze straconych bramek Chodyna nie był zamieszany ani nie przegrał żadnego kluczowego pojedynku w defensywie.

W 48. minucie, po przejęciu piłki przez Bartosza Kapustkę w obrębie szesnastki rywala, Legia zagroziła bramce Sławomira Abramowicza. Odbieranie wysoko piłek to było coś, co Legii wychodziło w drugiej części spotkania bardzo dobrze. Chwilę później, ze stojącej futbolówki, Chodyna precyzyjnie dośrodkował na długi słupek, lecz tam szybszy w walce w powietrzu był Norbert Wojtuszek.


 

Zaledwie dwie minuty później Legia po raz kolejny przechwyciła piłkę w okolicach 35. metra za sprawą Milety Rajovicia. Nastąpiła wtedy krótka wymiana podań między Elitimem i Kapustką, po czym kapitan „Wojskowych” odnalazł na prawej stronie Chodynę, który, nie mając zbyt wiele wolnej przestrzeni, zdołał odpowiednio podnieść piłkę, a jego dośrodkowanie spadło na pole bramkowe. Rozpędzony Rajović uderzył głową po wygraniu pojedynku z Wojtuszkiem, lecz na drodze piłki stanął słupek.

Pierwszy fragment drugiej połowy to była absolutna dominacja warszawskiej drużyny. Miło było patrzeć na to, jak Legioniści nie pozwalają na wyjście z własnej połowy drużynie Jagiellonii i raz za razem, po odbiorze piłki, następuje jej szybki transfer w pole karne gospodarzy. 

Taka sytuacja powtórzyła się w 53. minucie, gdy Chodyna tym razem nie zdecydował się na dośrodkowanie, a wyłożył piłkę obiegającemu go Piątkowskiemu, który dorzucił na głowę Biczachczjana. Mogła podobać się decyzyjność prawego wahadłowego Legii, który w trzeciej tercji często podnosił głowę i wybierał najlepsze rozwiązania, co w jego grze do tej pory bardzo często szwankowało.


Jagiellonia Białystok - Legia Warszawa Kacper Chodyna
fot. Woytek / Legionisci.com

W 69. minucie byliśmy świadkami fenomenalnego zagrania Kamila Piątkowskiego, który na kilkadziesiąt metrów zagrał precyzyjnie do Chodyny, a ten dobrze wypuścił sobie piłkę pierwszym kontaktem. Andy Pelmard próbował go dogonić, lecz w kluczowym momencie Chodyna zamarkował zagranie w pierwsze tempo, czym oszukał Francuza. Z dwóch metrów do bramki nie trafił jednak Rajović, który najzwyczajniej w świecie „okradał” wahadłowego z asysty. Wydaje mi się, że jeszcze nie widzieliśmy tak błyskotliwego zagrania Kacpra Chodyny w barwach Legii, co jest warte odnotowania.

W 75. minucie byliśmy świadkami udanego dryblingu Chodyny. Zasygnalizował on rywalowi podanie piłki do środka, po czym chciał wypuścić ją sobie na zewnątrz i wejść w pojedynek biegowy. Bartłomiej Wdowik sfaulował wahadłowego, a Legia miała kolejny rzut wolny w okolicach „szesnastki”.

Duże zagrożenie Legia sprawiała gospodarzom po stałych fragmentach gry, za co należy pochwalić zawodników i sztab szkoleniowy. Przy ponowieniu jednego z rzutów rożnych do piłki dopadł Chodyna, który w pierwszym kontakcie uderzył w nieprzyjemny sposób dla interweniującego Abramowicza. Golkiper Jagiellonii instynktownie odbił to uderzenie, z którym miałby jeszcze większe problemy, gdyby spadająca piłka zdążyła wpaść w kozioł tuż przed nim.


Jagiellonia Białystok - Legia Warszawa Kacper Chodyna
fot. Woytek / Legionisci.com

Zawodnik praktycznie już skreślony przez kibiców, a jeszcze do niedawna i przez sztab szkoleniowy, rozegrał swój najlepszy mecz w Legii. Pod skrzydłami Goñcalo Feio ten gracz miewał lepsze momenty, lecz postawię tezę, że nie znajdziemy równie dobrego spotkania w jego wykonaniu. Takie zwroty akcji to sól piłki nożnej i cieszymy się, że dotyczy to jednego z „Wojskowych”. Jedna jaskółka wiosny nie czyni, lecz przynajmniej mamy dowód na to, że Kacper Chodyna w piłkę grać potrafi. W niedzielne popołudnie szczególnie imponował mi spokojem i dobrymi decyzjami w trzeciej tercji. Dokładając do tego solidną postawę w poczynaniach defensywnych, wychodzi na to, że na czas absencji Pawła Wszołka mamy godnego zastępcę. Z dużym zaciekawieniem będę oglądał jego kolejne występy, a nie mam wątpliwości, że wybiegnie w pierwszej jedenastce na zbliżający się mecz z Cracovią.


Statystyki Kacpra Chodyny w meczu z Jagiellonią:

Minuty: 90
Bramki: -
Asysty: -
Strzały/celne: 2/1
Liczba podań / celne: 22/18
Podania kluczowe: 2
Dośrodkowania / celne: 7/2
Dryblingi / udane: 2/1
Odbiory: 0
Dystans: 10.33 km
Sprinty: 18
Żółte kartki: -
Czerwone kartki: -


REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (18)

+dodaj komentarz
🙂 😊 😃 😁 😂 🤣 😇 😉 😜 😎 😍 🤩 😤 🤨 😐 🤔 🧐 🥳 😟 ☹️ 😢 😭 😡 🤬 🤯 👍 👎 💪 👏 🤝 🖐 🙏 🎉 👀 🤡 💩 ☠️ ❤️ 🤍 💚 🖤 🔥 💥 🚀 🔴 ⚪️ 🟢 ⚫️ ⭐️ ⚽️ 🏀 🏉 🏐 🥇 🥈 🥉 🏅 🏆 🍺 🍻 🕯

kibic(L) - 04.03.2026 / 09:53, *.dial.pl

Słuchajcie, przecież on już w ekstraklasie pokazywał, że grać potrafi... Kacper czas teraz pokazać to w Legii!
Trzymam kciuki za dalsze dobre występy!

odpowiedz
Pusia - 03.03.2026 / 21:42, *.vectranet.pl

Zrobił się z niego prawdziwy kocur!

odpowiedz
Kupiec - 03.03.2026 / 18:24, *.plus.pl

Sliż, Chodyna, a może jeszcze Reguła czy Grzybek

odpowiedz
Eeetaaam - 03.03.2026 / 15:31, *.vectranet.pl

Jeszcze sezon on uratuje i co wtedy cwaniaczki ?

odpowiedz
Sławek - 03.03.2026 / 16:16, *.play.pl

@Eeetaaam: bardzo , bardzo się ucieszę, i jeszcze Rajovic zacznie trafiać w bramkę a nie w bramkarza, słupek lub w siebie.

odpowiedz
Znawca - 03.03.2026 / 14:36, *.interkam.pl

Jeden mecz Chodynie poprawnie wyszedł,ale to zupelnie nie jest poziom na taki klub jak Legia! Jedynym piłkarsko zawodnikiem spełniającym kryteria na ten klub jest Elitim.Reszta to zupelne nieporozumienia.Elitim być może nie jest w najwyżej formie,ale przede wszystkim nie ma z kim grać.Druga linia jest tak drętwa,ze nie da się tego oglądać.Latem 90% tego składu powinno odejść z klubu.Tutaj nie ma zupełnie na kim budować.

odpowiedz
Negan - 03.03.2026 / 19:37, *.wlantech.pl

@Znawca: dobry zawodnik potrafi grać sam

odpowiedz
sas - 04.03.2026 / 09:17, *.citimedia.pl

@Negan: są dwa typy dobrych zawodników, indywidualista i gracz zespołowy. W polskiej lidze raczej indywidualistów nie szukajmy... a rzeczywiście nie ma u nas zespołu, każdy niby się stara, ale gra na alibi i nic z tego nie ma

odpowiedz
Mateusz - 03.03.2026 / 13:33, *.246.17

Mimo chwilowej zwyżki, transfery z Lubina nie przekonują. Pamiętacie Pączka? Włodar też potrafił cudować nieźle.

odpowiedz
Zbuduj swój legendarny skład Legii Warszawa - 03.03.2026 / 13:30, *.plus.pl

Na skrzydłach: Chodyna i Maju
W ataku: Rosołek i Rajović
Bramka: Antolović/Tobiasz
Środek obrony: Marko Szuler


Zapraszam do zabawy!💪

odpowiedz
Mateusz z Gór - 03.03.2026 / 14:02, *.orange.pl

@Zbuduj swój legendarny skład Legii Warszawa: Gil Dias - joker. Swoją drogą, czytałem gdzieś ostatnio, że dział skautingu WIEDZIAŁ o wszystkich mankamentach tego gracza, ale MIAŁ NADZIEJĘ, że w Legii zdoła je przezwyciężyć. 🤡

odpowiedz
Sebo(L) - 03.03.2026 / 22:25, *.vectranet.pl

@Zbuduj swój legendarny skład Legii Warszawa: atak marzeń to był by Oreszczuk - Rajović. Ależ by bramek natrzaskał ten duet,aż strach pomyśleć 😉na zmianę by wchodził Bruno Mezenga 🙂

odpowiedz
Koneser polskiej piłki klubowej - 04.03.2026 / 06:42, *.plus.pl

@Sebo(L):

Biały Mezenga, biały Mezenga... 😉

odpowiedz
Pierdu pierdu - 04.03.2026 / 10:49, *.play.pl

@Zbuduj swój legendarny skład Legii Warszawa:

Masłowski do srodka razem z Cabralem! a na obronie Abu Hanna uzupelniajacy sie z Szulerem ooo to byloby cos. Z prawej strony Knezević - Vinagre nada sie na lewą.

odpowiedz
Mateusz z Gór - 04.03.2026 / 12:48, *.orange.pl

@Pierdu pierdu: O, ten Cabral to dopiero był gwiazdor. Z Legii powoływany na zgrupowania reprezentacji Argentyny. Nie to co teraz. Pamiętam też plakaty z Knezeviciem jako jednej z twarzy nowej jakości na Legii wraz z nowym stadionem. 😎

odpowiedz
singspiel - 03.03.2026 / 13:28, *.atman.pl

ani słowa o tym, że to po jego podaniu rywal wbił sobie gola. ubogo

odpowiedz
majusL@legionista.com - 03.03.2026 / 13:10, *.174.42

Jak dla mnie ten gość nigdy nie powinien trafić do Legii - bo się nie nadaje!! I choćby strzelił 20 goli to mnie nie przekona. Out!!

odpowiedz
docent - 03.03.2026 / 22:46, *.inetia.pl

@majusL@legionista.com: Trochę obiektywizmu. Ostatnie 2 mecze Chodyna zagrał bardzo dobrze i należy mu się duża pochwała, a nie prezentowanie jakichś fobii, że choćby strzelił 20 goli, to i tak się nie nadaje. Kun też gra całkiem nieźle, ale pewnie są krytycy, którzy nigdy go nie zaakceptują. Kacper, tak trzymaj!

odpowiedz
REKLAMA
Serwis Legionisci.com nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
© 1999-2026 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.