- To był bardzo trudny mecz przeciwko rywalowi bardzo mocnemu w defensywie. Mimo to potrafiliśmy wyjść na prowadzenie po stałym fragmencie gry. Szkoda, że Legia wyrównała tak szybko. Patrząc jednak całościowo, ten punkt trzeba uszanować, bo Legia Warszawa to zespół z wyraźną tożsamością i dużą jakością - powiedział po meczu z Legią trener Radomiaka, Kiko Ramirez.
REKLAMA
Stałe fragmenty i obraz gry
- Kiedy traci się gola po stałym fragmencie, to znaczy, że coś zawiodło. W tej sytuacji rywal był skuteczny, a my popełniliśmy błąd. Musimy dalej nad tym pracować. Wiedzieliśmy, że Legia jest bardzo mocna przy stałych fragmentach, dlatego próbowaliśmy to zneutralizować, ale oni mają zawodników bardzo silnych fizycznie, wysokich i bardzo mocnych. Warto jednak podkreślić, że my również zdobyliśmy bramkę po stałym fragmencie, a strzelenie gola Legii w taki sposób także nie jest łatwe.Luquinhas i zdrowie zawodników
- Jestem zadowolony z Luquinhasa, który wykonał bardzo dobrą pracę. Dostał w krótkim czasie kilka mocnych uderzeń i dlatego musieliśmy zmienić go już w przerwie. Mam wrażenie, że w tamtym momencie mogło zabraknąć kartki, która lepiej chroniłaby zawodnika ofensywnego, piłkarza nastawionego na grę w piłkę. Na ten moment nie wygląda to na nic poważnego, ale to były mocne uderzenia i trzeba poczekać do jutra na badania.Warunki boiskowe
To był mecz wymagający ogromnego wysiłku fizycznego. Stan boiska sprawiał, że zawodnikom trudno było nawet biegać. Takie były warunki i uważam, że dobrze się do nich przystosowaliśmy, ale koszt fizyczny tego spotkania był bardzo wysoki. Murawa z każdym dniem jest coraz bardziej zielona i z czasem będzie w lepszym stanie, ale nie chcę traktować tego jako wymówki. To jest problem, lecz nie usprawiedliwienie.Taktyka i zmiany
- My, jako Radomiak, nawet przy boisku niebędącym w dobrym stanie, staraliśmy się grać w piłkę. Legia stwarzała zagrożenie przede wszystkim po stałych fragmentach, po przygotowanych wariantach i po kontratakach. Legia miała przewagę fizyczną, dlatego przy zmianach chcieliśmy dołożyć drużynie trochę więcej energii. Jestem zadowolony z piłkarzy i z tego, jak zagrali.- Być może inny trener narzekałby na brak Capity, bo był to nasz najlepszy ofensywny zawodnik. Ale to jest transfer klubu i przyszłość piłkarza. Jestem zadowolony zarówno z decyzji klubu, jak i z sytuacji samego zawodnika.

