Podczas konferencji prasowej po meczu Ligi Konferencji z Fiorentiną trener Rakowa Częstochowa, Łukasz Tomczyk, został zapytany także o niedzielną rywalizację z Legią Warszawa.
- Przede wszystkim robiliśmy wszystko, żeby skupić się na meczu z Fiorentiną, żeby powalczyć, awansować, żeby dać ten awans Częstochowie i naszym kibicom. Kibice nas nieśli od rozgrzewki do końca, dawali nam kopa. Potrzebne nam wzmocnienie mentalne, jesteśmy teraz w trudnym momencie - powiedział Tomczyk.
- Od teraz zaczynamy myśleć o Legii. Musimy się odpowiednio przygotować, zrobić wszystko, żeby być w optymalnej dyspozycji na mecz, co nie będzie proste. Trzeba włożyć sobie do głowy, że musimy odpowiedzieć sportową złością. W takich momentach pokazuje się jakość mentalną zawodników, sztabu, klubu.
- Co do sytuacji z możliwym brakiem Marka Papszuna - jeśli jest chory, to jest chory. Nie dopisywałbym do tego jakiś historii. Bardzo chciałbym rywalizować z nim na ławce. Jak cały klub, mam do niego duży szacunek.

