W środę o 18:30 w Bielsku-Białej (hala przy ul. Startowej 13), futsaliści Legii Warszawa zagrają rewanżowe spotkanie 1/2 finału Pucharu Polski z miejscowym Rekordem. Legioniści mają jednobramkową zaliczkę z pierwszego meczu i jeśli ją utrzymają, po raz pierwszy w historii awansują do finału tych rozgrywek.
W pierwszym meczu, który w ostatnią środę rozegrany został w stolicy, legioniści od stanu 1-2, strzelili trzy kolejne bramki, doprowadzając do wyniku 4-2, ale wynik na 4-3 ustaluił Kacper Pawlus.
Bielszczanie są obrońcą trofeum i zarazem walczą o swój dziesiąty finał Pucharu Polski. Sześć razy zdobywali to trofeum. Przed rokiem w finale pokonali Contract Lubawa 2-1 i 3-0, a w półinale wyeliminowali BSF Bochnia. Legioniści z ekipą z Bochni wygrali w ćwierćfinale tegorocznej edycji PP. Z kolei Legia z Rekordem w Pucharze Polski mierzyła się przed dwoma laty - wtedy w ćwierćfinale górą byli bielszczanie, którzy przed własną publicznością przegrywali do przerwy 0-2, ale po zmianie strony strzelili trzy bramki i zapewnili sobie awans do półfinału (w którym lepszy okazał się Piast).
W drugiej parze półfinałowej Constract Lubawa mierzy się z Piastem Gliwice i ma dwubramkową zaliczkę po pierwszym, wyjazdowym meczu. Finał futsalowego Pucharu Polski, rozgrywany jest tak jak półfinał - w formie dwumeczu. Gospodarzem pierwszego spotkania będzie Legia lub Rekord. Od paru lat mecze finałowe Pucharu Polski rozgrywane są w dniach 1 i 3 maja.
Legia w obecnym sezonie spisuje sią bardzo dobrze. W rywalizacji z Rekordem, oprócz wspomnianej wygranej w pierwszym półfinale (4-3), ma na swoim koncie zwycięstwo w Bielsku-Białej w lidze (również 4-3), które odniesione zostało przed miesiącem. W pierwszej rundzie bielszczanie wygrali w Warszawie 3-2, po zwycięskiej bramce strzelonej na 2,5 min. przed końcem meczu. W ostatni weekend Legia wygrała z We-Metem Kamienica Królewska 4-3, choć przegrywała już 0-3. Rekord z kolei zremisował na własnym parkiecie z Piastem Gliwice 2-2, strzelając wyrównującego gola na 3 minuty przed końcem meczu. O ile w ataku legioniści spisują się wyśmienicie (94 bramki w 25 meczach), zdecydowanie gorzej wygląda nasza defensywa - warszawski zespół stracił aż 104 bramki - ponad dwukrotnie więcej od Rekordu.
Wierzymy, że legioniści w środowy wieczór zaprezentują się równie dobrze co w pierwszym meczu i powalczą o historyczny awans do finału Pucharu Polski. Forma, w jakiej ostatnio znajduje się nasz zespół, na pewno napawa optymizmem.

