- Szczecin to trudny teren. Pogoń bardzo dobrze punktuje u siebie, więc jedziemy tam z szacunkiem do przeciwnika, ale z celem zdobycia trzech punktów. Obie drużyny są w dolnych rejonach tabeli, więc to będzie zacięty mecz. Nasze statystyki w Szczecinie nie są idealne, ale każda seria kiedyś się kończy i tak do tego podchodzimy - mówi przed poniedziałkowym meczem z Pogonią trener Legii, Marek Papszun.
Marek Papszun
- Ze zdrowiem wszystko w porządku, dziękuję za troskę. Zdrowie jest i mam nadzieję, że tak pozostanie. Także w drużynie sytuacja zdrowotna jest dobra. Rehabilitacja Colaka i Kapustki przebiega dobrze. W tej chwili wszyscy są z nami w LTC. Ruben Vinagre wrócił z Portugalii, Kapustka też, więc są coraz bliżej powrotu, ale sytuacja jest dynamiczna. Z dnia na dzień otrzymujemy nowe informacje na temat ich progresu i reakcji na obciążenia.
Sparing z Riga FC
- To był bardzo pożyteczny sparing, bo graliśmy z zespołem prezentującym europejską piłkę – intensywną, z dużą motoryką i dobrze wyszkolonymi piłkarzami. To inna intensywność i organizacja gry niż w większości drużyn Ekstraklasy, bardziej oparta na umiejętnościach indywidualnych. To było ciekawe doświadczenie i możliwość dla zawodników, którzy grali mniej. Wystąpili m.in. Jędrzejczyk, Żewłakow, Arreiol, Wszołek wracający po kontuzji czy Tobiasz, który nie bronił od kilku meczów. Cieszy klasyczny hat-trick Rajovicia. Widać, że po tym meczu odżył.
Jaka hierarchia napastników?
- Format tygodnia decyduje. Teraz była dwutygodniowa przerwa, napastnicy nie wyjeżdżali na kadrę. Przed nami jeszcze dwa treningi, więc będziemy decydować, kto wyjdzie jako klasyczna ‘dziewiątka’ w systemie 3-4-3. W poprzednich meczach z formą Rajovicia było różnie, ale w ostatnim spotkaniu coś puściło i zawodnik pokazał, na co go stać. To może być punkt zwrotny, ale musi to jeszcze przenieść na mecze o punkty.
Kierunki pracy zespołu
- Pracujemy cały czas tak samo, staramy się rozwijać zespół we wszystkich fazach i subfazach gry. Pracujemy nad stałymi fragmentami. W ostatnim tygodniu więcej czasu poświęciliśmy na rozwój indywidualny zawodników, żeby poprawić jakość gry z piłką. To był nasz główny cel.
Henrique Arreiol
- Dlaczego mało gra? To zależy głównie od jego dyspozycji. Rozmawialiśmy dziś o tym, co musi zrobić, żeby grać więcej i dostawać minuty. Poświęcamy dużo czasu na analizy indywidualne. Wierzymy w zawodnika, ale za niego na boisko nie wyjdziemy. Musi poprawić działania z piłką, grać bardziej progresywnie, zdobywać przestrzeń. Ma ku temu umiejętności, ale nie zawsze to przekłada. Musi być bardziej intensywny i dynamiczny w grze. Ma odpowiednie parametry, co na jego pozycji jest bardzo istotne.
Kalendarz? Koncentracja na najbliższym meczu
- Ciężko wybiegać dalej. Nasze planowanie dotyczy najbliższego mikrocyklu. Teraz na tapecie jest tylko Pogoń i walka o trzy punkty w Szczecinie. Kolejne mecze u siebie też będą bardzo istotne, ale każdy z tych ośmiu spotkań ma ogromne znaczenie. Zaczyna się walka o wszystko.
- Zdrowych świąt dla wszystkich. W poniedziałek po obiedzie kibicujcie, żebyśmy trzy punkty przywieźli do Warszawy.

