Nsame: Nie spadniemy, bo jesteśmy Legią

Jean-Pierre Nsame | fot. Maciek Gronau

- Nie, nie wyobrażam sobie, żeby Legia spadła z ligi. Nigdy. Taka myśl w ogóle nie mieści mi się w głowie. Wiem, w jakiej jesteśmy sytuacji… Przez siedem miesięcy nie było mnie na boisku, więc nie przeżywałem tego „od środka”, grając w meczach. Ale zawsze powtarzam kolegom, Frediemu Bobiciowi i wszystkim innym: nie jestem kimś, kto patrzy wstecz. Skupiam się wyłącznie na zwycięstwie - mówi Jean Pierre Nsame w wywiadzie, jakiego udzielił portalowi goal.pl

REKLAMA

- Nie boję się spadku Legii, jestem przekonany, że nie spadniemy. Nie skupiam się na negatywnym scenariuszu, choć wiem, że teoretycznie może się zdarzyć. Ale nie poświęcam mu uwagi. Jeśli to robisz, grasz pod presją, czujesz ją. Każdy mecz, każda zepsuta akcja staje się wtedy coraz bardziej przygniatająca. Nie spadniemy, bo jesteśmy Legią, bo mamy jakościowych piłkarzy, bo jesteśmy wielkim klubem z wielką historią. A przede wszystkim dlatego, że jesteśmy to winni naszym kibicom i wszystkim ludziom, którzy tu pracują. Nie wyobrażam sobie, żeby Legia spadła. To coś, czego nie biorę pod uwagę.

 

W czym tkwi problem?

- Co się stało? Nie wiem, czy istnieje na to jedna odpowiedź. Myślę, że nie. Uważam, że wszystkie wielkie kluby miewają takie okresy. Kluczowa jest ich zdolność do odrodzenia się i ponownego stania się główną siłą w kraju. Jestem przekonany, że Legia potrafi to zrobić. Oczywiście potrzebna jest stabilizacja. Odkąd przyszedłem, mam już trzeciego trenera. Czasami sprawy nie idą po twojej myśli i trzeba umieć to zaakceptować. Trzeba umieć zacisnąć zęby, pocierpieć, ale zachować pozytywne myślenie i wierzyć, że lepsze chwile nadejdą, jeśli będziemy szli w dobrym kierunku. W życiu zawsze tak jest. Jeśli ciężko pracujesz, to nawet jeśli teraz nie masz wyników, one w końcu przyjdą. Z drugiej strony, gdy jesteś w trudnej sytuacji i zmieniasz trenera w momencie, gdy coś zaczyna się zazębiać, to musisz od nowa adaptować się do nowej wizji. Trener musi poznać piłkarzy, niektórzy lądują na nowych pozycjach i muszą się do nich przyzwyczaić. Czasami idzie to szybko, ale częściej zajmuje dużo czasu. Pamiętam, co mówiłem na początku sezonu – zaczęliśmy dobrze, choć nie idealnie. Ale widać było proces, pewne rzeczy wskakiwały na swoje miejsce. Zwycięstwa dawały pewność siebie. Potem przyszło wielu nowych zawodników, trzeba było ich zintegrować. Nagle trener decyduje się odejść. Wtedy myślisz sobie: „znowu musimy zaczynać od początku”. Problem w tym, że taki restart to jak powrót do punktu wyjścia w samym środku sezonu. Myślę, że to właśnie podcięło naszą dynamikę, nawet jeśli nie była ona wtedy idealna.

- Musimy po prostu wygrać 2-3 mecze z rzędu, to nas przełamie i wprowadzi w inną dynamikę. A potem już pójdzie, tego jestem pewien. Dziś oczywiście musimy uniknąć spadku, a potem trzeba będzie ruszyć z nowym stylem. Mamy nowego trenera, sztab. Myślę, że przyszły sezon będzie tym, w którym naprawdę wystartujemy z tym trenerem na dobre. Do tego czasu będziemy już po 6 miesiącach wspólnej pracy, dobrze zrozumiemy jego metody i wszystko wdrożymy. Myślę, że potem będzie prościej.

W przyszłym sezonie walka o tytuły

- Ja nie gram o nic innego niż o tytuł. Po prostu nie potrafię inaczej. W moim DNA nie ma miejsca na granie o drugie czy trzecie miejsce, bo przywykłem do wygrywania. Uważam, że zawsze musimy mieć taką ambicję. Legia zawsze musi mierzyć w tytuł. To jasne, że inne kluby robią postępy, sprowadzają graczy, mają swoją filozofię. Widzę drużyny, które w zeszłym sezonie były w dolnej połowie tabeli, a dziś potencjalnie grają o puchary, a może nawet o tytuł. To pokazuje, że liga staje się coraz bardziej konkurencyjna i na pewno coraz trudniejsza. Ale Legia musi być wśród tych ekip, które biją się o zwycięstwo. Tak ja to widzę - mówi Nsame.

WYNIKI SONDYCzy Legia Warszawa spadnie z Ekstraklasy?
SUMA GŁOSÓW: 5244
START: 15.03.2026 / KONIEC: 01.04.2026
Wyniki z okresu:


Frustracja kibiców

- Szczerze mówiąc, nie należę do osób, które się boją. Rozumiem frustrację kibiców. Oni nie wiedzą o wszystkim, bo są na zewnątrz i widzą tylko końcowy wynik na boisku. Nie wiedzą, jak wygląda tydzień pracy. Myślę, że fani Legii ogromnie kochają swój klub. Chcą dla niego jak najlepiej. Chcą, żeby Legia wygrywała, żeby dominowała. Rozumiem to, to są emocje. Ten sezon na pewno zapadnie w pamięć kibicom i wielu innym osobom – biorąc pod uwagę potencjał i jakość naszej drużyny oraz to, co pokazaliśmy, a raczej czego nie pokazaliśmy na boisku. Oni widzą, jakich mamy piłkarzy i sami zadają sobie pytanie: „Jak to możliwe przy takim składzie, który jest jednym z najdroższych, jeśli nie najdroższym pod względem wartości?”. Zastanawiają się: „Jak to możliwe, że jesteśmy w takiej sytuacji? Co jest nie tak?”. Ale my jako piłkarze też jesteśmy sfrustrowani. My też jesteśmy wściekli, też tego nie chcemy. Ja jednak nie traktuję tego jako presji. Zawsze powtarzam: presję czują ludzie w szpitalu, ci, którzy muszą operować, by ratować ludzkie życie. Dla mnie gra dla Legii nigdy nie była presją, wręcz przeciwnie – to przyjemność. Myślę, że fani lubią oglądać graczy, którzy się nie boją, którzy stawiają czoła sytuacji i pokazują: „Rozumiem, że jesteście niezadowoleni, ale w następnym meczu wyjdę na boisko, będę walczyć i udowodnię wam to, bo jestem przekonany, że się utrzymamy”. Oni wyrażają frustrację. My jako piłkarze musimy umieć to zaakceptować, ale nie brać tego jako atak personalny. Nie wyobrażam sobie, żeby kibic Legii, nawet jeśli spadniemy, przyszedł pod dom piłkarza i zabił mu rodzinę – to dla mnie niewyobrażalne. To po prostu frustracja, trzeba to zrozumieć - mówi Nsame o okrzykach kibiców Legii i złości spowodowanej możliwością spadku. 

Nowy kontrakt? Rozmów nie ma

- Na ten moment oficjalnie mój kontrakt wygasa w czerwcu. Miesiąc po kontuzji daliśmy sobie zielone światło na obniżkę pensji i nowy podział wynagrodzenia, tak jak to sobie wstępnie zaplanowaliśmy. Rozumiem obecną sytuację klubu. Na razie priorytetem dla nas wszystkich jest poprawa miejsca w tabeli. Mój kontrakt się kończy, więc tak, wyobrażam sobie sytuację, że zmienię klub. Ale zawsze powtarzałem, że chcę tu zostać, bo czuję stabilizację i to pierwszy raz od co najmniej 3 lat, kiedy spędziłem sezon w tym samym miejscu. Zawsze to powtarzałem, bo naprawdę chciałbym móc rozegrać tutaj, w Legii, pełny sezon, żeby kibice mogli zobaczyć, do czego jestem zdolny i jak długo potrafię utrzymać tę formę. Z drugiej strony, jeśli nie dojdzie do porozumienia i kontrakt nie zostanie podpisany, to szczerze mówiąc, nie martwię się o swoją przyszłość. Wiem, że niektórzy zawodnicy mogą czuć niepokój, gdy kończy im się kontrakt i to normalne. Ja jednak wiem, że mam bardzo mocnych agentów, którzy świetnie znają rynek, znają się na robocie i mają kontakty. Jeśli będę musiał opuścić Legię, będzie to smutne dla mnie, ale teraz cieszę się z tego, że wróciłem na boisko. Już strzeliłem gola, jestem zadowolony, staram się po prostu kontynuować tę passę, a potem zobaczymy, co się wydarzy.

Mileta Rajović ma to, co trzeba

- To chłopak, który od przyjścia pokazał, że chce grać jak najlepiej… Zbliżyliśmy się do siebie naturalnie. I zawsze mu powtarzam: „masz umiejętności”. Myślę, że przyszedł tutaj – podobnie jak ja wcześniej – z dużymi oczekiwaniami. A bycie napastnikiem numer jeden w Legii nie jest rzeczą łatwą. Musisz umieć radzić sobie z presją, oczekiwaniami. Jeśli drużyna nie gra dobrze, musisz też zaakceptować krytykę. A przede wszystkim musisz pokazać charakter. Rzecz w tym, że nie każdy z nas ma taki charakter. Po prostu nie wszyscy go mamy. Mam z Miletą mnóstwo świetnych rozmów. Bardzo dobrze się rozumiemy, nawet na boisku, piłkarsko. Widzieliśmy to na początku sezonu, kiedy graliśmy przeciwko Larnace. To działało bardzo dobrze. On jest otwarty, ja też jestem otwarty. I mówię sobie i jemu: nie traktuję cię jako konkurenta w negatywnym tego słowa znaczeniu. Zawsze traktowałem moich partnerów z drużyny jako osoby, które pomogą mi się rozwijać. Bo każdy z nas ma swoje własne zalety. Widzę jakość, którą masz, te dobre rzeczy u ciebie. I jeśli są rzeczy, które robisz lepiej ode mnie, pomożesz mi poprawić się również w tej dziedzinie. „Rajo” ma jakość. Ma to, co trzeba. Dużo pracuje dla drużyny. Czasami trafiają się sezony, w których po prostu nie wiesz, co się dzieje.

- Oczywiście, że jest jeszcze dla niego nadzieja. Z drugiej strony, nie siedzę w jego głowie. Decyzje należą do niego. (...) On przychodzi zapytać mnie, jak to wygląda z zewnątrz, gdzie według mnie może znaleźć wolne miejsce i tak dalej. Wszyscy jesteśmy różni. Myślę, że ja mam taką osobowość, która pozwala mi grać pod presją i bez presji. Nie każdy jest w stanie znieść taką presję i taką krytykę. Ale on się podniesie. Co do tego nie mam wątpliwości.

Całą rozmowę możecie przeczytać na goal.pl.



REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (39)

+dodaj komentarz
🙂 😊 😃 😁 😂 🤣 😇 😉 😜 😎 😍 🤩 😤 🤨 😐 🤔 🧐 🥳 😟 ☹️ 😢 😭 😡 🤬 🤯 👍 👎 💪 👏 🤝 🖐 🙏 🎉 👀 🤡 💩 ☠️ ❤️ 🤍 💚 🖤 🔥 💥 🚀 🔴 ⚪️ 🟢 ⚫️ ⭐️ ⚽️ 🏀 🏉 🏐 🥇 🥈 🥉 🏅 🏆 🍺 🍻 🕯

kzls - 05.04.2026 / 12:36, *.hapay.pl

Pycha kroczy przed upadkiem.
Jesteście Legia? Nie widać tego od wielu lat, zwłaszcza teraz. Miejsce w tabeli, jakość gry (a raczej brak jakości), zaangażowanie, wyniki. Nie ma nic, ciężko dostrzec jakieś światło nadziei.

Owszem, trzymam kciuki abyśmy nie spadli. Chociaż z drugiej strony może taki zimny prysznic, w dalszej perspektywie, wpłynąłby pozytywnie na drużynę.

odpowiedz
Po(L)noc - 05.04.2026 / 07:51, *.orange.pl

'Nie spadniemy bo jesteśmy Legią'
No właśnie możemy spaść 'bo jesteśmy Legią'. Chyba Nsame jeszcze nie nauczył się jakie nastawienie do nas ma cała liga... Albo wszyscy grają z nami abyśmy mistrza nie mieli (obojętnie kto tylko nie Legia), a w tym roku to już w ogóle 'promocja'. Można się przyczynić do spadku! Dlatego im bliżej tego tym bardziej będą z nami na żyle grali wszyscy.
Całe szczęście że Termalica i Arka odstają mocno sportowo, a na Widzew też się wszyscy sprężają z racji wydanych pieniędzy.

odpowiedz
Sto(L)ica - 04.04.2026 / 11:24, *.centertel.pl

Paprykarzy trzeba zjechać!!

odpowiedz
... - 01.04.2026 / 19:09, *.vectranet.pl

znowu będą pozdrowienia do więzienia, co? 🤣🤣🤣

odpowiedz
Klanik - 01.04.2026 / 17:35, *.play.pl

Nsame zwalił bramę, ty nie jesteś

odpowiedz
022 - 01.04.2026 / 14:57, *.79.50

O! I to jest sukces na miarę Legii. Koleżko chyba coś ci się popie...ło w twojej główce.

odpowiedz
Znawca - 01.04.2026 / 08:44, *.interkam.pl

Wypowiedzi naszego Bombazzo takie na high lighcie,jakby nie do końca miał instynkt samozachowawczy,ale akurat on nie ma aż takiej presji,bo niekoniecznie musi tu zostać na przyszły sezon. Mam jednak nadzieję,że jego kilka goli przyczyni się do utrzymania i pokaże charakter zawodowca,że zależy mu na klubie.Mógłby tez nie farmazonić o Rajoviciu,że ten ma umiejętności,bo to kompletna bzdura.

odpowiedz
e(L)o - 31.03.2026 / 22:47, *.ksiezyc.pl

Jesteście Legią... Powinniście bić się o mistrza.
A sama marka nie wygrywa.
Myśleniem poza boiskiem a nie na boisku nic nie wygracie

odpowiedz
Arek - 31.03.2026 / 19:07, *.tpnet.pl

Wysyp frustratów w tych komentarzach, a mi podoba się jego mental. I ja też uważam, że nie spadniemy. Choć zdaję sobie sprawę z sytuacji jaka jest.

odpowiedz
FOREVER LEGIA - 31.03.2026 / 18:41, *.play-internet.pl

Nooooo-i to jest argument,a nie takie tam pyertolenie,że "żeby się utrzymać w lidze,musimy zacząć wygrywać......".LEGIA NIE SPADNIE,BO NIE.....

odpowiedz
Pawciu - 31.03.2026 / 17:08, *.mm.pl

Nie przejmują się spadkiem bo jak zleca to odejdą do innych klubów ☹️

odpowiedz
Emeryt - 31.03.2026 / 16:57, *.play-internet.pl

Myślał indor o niedzieli a w sobotę łeb ucieli. Nie gadaj tylko zacznijcie wygrywać bo remis to tylko 1 punkt. Pycha kroczy przed upadkiem pamiętaj.

odpowiedz
Sober - 31.03.2026 / 16:09, *.orange.pl

,,Większe'' kluby od Legii spadały z najwyżej klasy rozgrywkowej ( ligi zagraniczne )
Ale nawet patrząc na naszą ligę, spadły Górnik Zabrze i Ruch Chorzów, Widzew i Lech a gdzie jest od kilku lat Wisła Kraków która dominowała na początku XXI wieku ?
Legia jeżeli się utrzyma w tym sezonie to będzie cud i masa szczęścia, bo jakość drużyny jest chyba najgorsza w histroii klubu.
A Nsame dzisiaj jest ale w czerwcu w przypadku spadku Legii już go nie będzie, podobnie jak większości zagranicznych piłkarzy.

odpowiedz
MarioL - 01.04.2026 / 15:55, *.wanadoo.fr

@Sober: Jak się nie mylę to chyba w latach 70 Górnik spadł jako mistrz.

odpowiedz
Eddie - 02.04.2026 / 17:11, *.play.pl

@MarioL:
spadli w 1978; a w 1977 zajęli trzecie miejsce; nigdy nie spadli wygrywając tytuł

odpowiedz
jbb - 31.03.2026 / 14:35, *.238.152

Bardzo śmiała teza Panie Nsame.

odpowiedz
Znawca - 31.03.2026 / 14:25, *.interkam.pl

Trzeba pomału szukać następcy naszego Bombazzo,bo pewnie niebawem odejdzie.Ja bym polecił zainwestować się ORIYOMI LEBI.19 lat Nigeryjczyk,ktory wszedł ostatnio do skladu IMT i juz strzelił kilka bramek na poziomie ekstraklasy Serbii. Bardzo fajny zawodnik,w przyszłości potencjał na kluby top 5,mocno grą przypomina mi naszego JP.

odpowiedz
Xavery - 31.03.2026 / 14:08, *.orange.pl

jesteście Legią i powinniście odliczać od końca kolejki w której zostaniecie mistrzem. A skoro Legia "wywalczyła" sobie miejsce spadkowe i w dodatku nie może się przekonywająco się z niej wydostać to... jak najbardziej możecie spaść.

odpowiedz
Leśnik - 31.03.2026 / 13:52, *.33.122

Słusznie prawi hej.

odpowiedz
Woot - 31.03.2026 / 13:24, *.icpnet.pl

To się zdziwisz

odpowiedz
MK - 31.03.2026 / 12:24, *.187.2

A co ma usiąść i płakać? Ma wiele racji. Przede wszystkim nigdy nie znamy pełnego obrazu sytuacji. Nie wiemy, jakie stosunki panują między piłkarzami, czy klub im płaci i czy trenerzy sprawiedliwie oceniają ich formę i zaangażowanie. Nawet nie wiemy czy rajdy Wahana, które wszystkich irytują nie są pomysłem trenera, który każe mu za wszelką cenę próbować.
Wolałbym mieć samych takich piłkarzy, bo jest szansa, że powalczą. Gorzej jak są tacy, jak tu na forum, którzy z góry już założyli spadek. A może to wysyp kibiców innych klubów ze swoim myśleniem życzeniowym?
Choć wiele nerwów mnie to kosztuje ten sezon, to wciąż wierzę, że nie wszystko stracone i ta drużyna jeszcze zaskoczy. Może to naiwne, ale myślę, że tak trzeba. I trzeba wspierać do końca. A na rozliczenie przyjdzie jeszcze czas.

odpowiedz
dawna Żyleta, której już nie ma i nie będzie - 31.03.2026 / 11:59, *.t-mobile.pl

Pycha kroczy przed upadkiem zapamiętaj to sobie Nsame, bo to, że jesteśmy Legią nie obroni nas przed spadkiem, gdyż nikt na boisku już się nas nie boi, czego dowodem porażka na Ł3 nawet z ostatnią Niecieczą, która już jest pierwszym spadkowiczem. Z Legii została już tylko nazwa, ładny stadion, spore zaplecze kibicowskie i nic ponadto.

Jeśli sędziowie na boisku i na VAR nie zlitują się nad nami, to spadniemy, bo na Was grajków nie ma co liczyć, a Papszun zgodnie z przewidywaniami twardo stąpających po ziemi realistów okazał się słabiutkim trenerem w tej sytuacji, jaką zastał w Legii. Ta sytuacja po prostu go przerasta.

odpowiedz
Szantosz - 31.03.2026 / 12:22, *.play.pl

@dawna Żyleta, której już nie ma i nie będzie: oczywiście, że kroczy i się zbliża bo po co kryć Andrzeja Trubehę w doliczonym czasie gry z Niecieczą skoro to poziom wcześniej Leginovii, KK Kalisz i głębokich rezerw Jagi. Można odpuścić to odpuścili....

odpowiedz
stadion jest czaskokiego, pogromcy rekinów - 31.03.2026 / 17:32, *.vodafone-ip.de

@dawna Żyleta, której już nie ma i nie będzie: już wiadomo że nie spadniemy bo tak powiedział stary, schorowany, z przebitymi blachami afroszfajcar

ale gdybyśmy jednak spadli to gdzie będą odbywać się mecze?
pytam bo wylokowany 💩zasraniec nie miał zimą 140 000 pln na Adamskiego a roczny wynajem od bążura 15 minutowego prezydenta pedofili i zoofili wynosi prawie 4 mln

a to i tak jest kropla w morzu wydatków
- najgorsza akademia w tej części drogi mlecznej, około 20 mln
- dwór dupowłazów, śliskich szczurów i administracja
- Marek trener jednego klubu Papszun i jego 286 osobowy bezwartościowy sztab
- kontrakty obecnych gwiazdorów to 100 mln
ciekawe czy takim paralitykom ktoś da podobną kasę, odejdą tylko ci którym skończą się w czerwcu kontrakty

powiedzieć że jesteśmy w czarnej dupie optymisty z afryki to jak nic nie powiedzieć

odpowiedz
MarioL - 01.04.2026 / 16:02, *.wanadoo.fr

@stadion jest czaskokiego, pogromcy rekinów: Dobrze to wszystko opisałeś.Czarne chmury są nad Legią,i to może trwać latami.Oby nie,ale takie są realia ,które napisałeś,a pewnie i jeszcze inne rzeczy by się znalazły,plus potworne zadłużenie.

odpowiedz
Juri - 31.03.2026 / 11:35, *.centertel.pl

Proszę to pokazać na boisku,Milete za uszy wyciągnąć żeby też pokazał na murawie klasę.

odpowiedz
ooo - 31.03.2026 / 11:16, *.edu.pl

Co by oznaczał spadek Legii:
- negatywny wpływ na ranking UEFA w kolejnych latach (Legia jako wysoko rozstawiona ma statystycznie większe szanse na awans do grupy)
- spadek frekwenji w lidze - nie tylko odejdzie wysoka frekwencja na meczach w Warszawie, ale też na większości meczów wyjazdowych Legii był komplet
- wielki spadek liczby abonentów C+, wielu kibiców Legii płaci za to gówno tylko dla meczów Ekstraklasy, a przede wszystkim Legii
- spadek przychodów dla bukmacherów, mecze Legii są często obstawiane przez jej kibiców

Nie oznacza to, że spadek, jest niemożliwy, ale będzie kosztowny dla wielu. Podobne skutki ale na znacznie mniejszą skalę wywował spadek Wisły Kraków🥈

odpowiedz
Jaca - 31.03.2026 / 10:50, *.play.pl

Nsame a w Kamerunie macie na matematyce też rachunek prawdopodobieństwa czy tylko samo dodawanie i mnożenie?

odpowiedz
ENSAME - 31.03.2026 / 11:00, *.tpnet.pl

@Jaca: U nas tylko liczenie tygrysów do 10 było

odpowiedz
dave - 31.03.2026 / 12:22, *.warszawa.pl

@ENSAME: Tygrysy to Azja a nie Afryka

odpowiedz
Barnaba - 31.03.2026 / 17:56, *.orange.pl

@dave: A w zoo?

odpowiedz
Pawcio - 31.03.2026 / 10:41, *.vectranet.pl

Musicie to udowodnić na boisku panie Nsame!

odpowiedz
Adam - 31.03.2026 / 10:22, *.plus.pl

Podobno biły się o niego także Real Madryt i Barcelona. Real chciał, żeby go wzięła Barcelona, a Barcelona, żeby go wziął Real. Wynurzyli się na chwilę z szamba i już zaczyna się słodkie pierdzenie. Spokojnie... zaraz was dojadą. 😜

odpowiedz
Znawca - 31.03.2026 / 10:14, *.t-mobile.pl

Więcej pokory

odpowiedz
Szantosz - 31.03.2026 / 10:09, *.play.pl

JP zainteresuj się historią futbolu bo w niedalekiej w Schalke, Hamburgu, Atletico czy Krakowie też byli przekonani, że nie spadną. Baaaaaaa w Milanie na początku lat 80-tych też byli pewni utrzymania.

odpowiedz
Jerry - 31.03.2026 / 11:20, *.play.pl

@Szantosz: Fiorentina, Rangers, Juve choć z trochę innych względów. Ale fakt kiblowania w 2 lidze jest faktem. Lech pod koniec lat 90 jak dobrze pamiętam.

odpowiedz
Grigol - 31.03.2026 / 10:08, *.134.6

To jest słabe co powiedział... Nie takie marki jak MY już leciały na łeb na szyję.

odpowiedz
PS1948 - 31.03.2026 / 10:03, *.tarniny.pl

ale on jest mądry. Pozdrowienia ze Szczecina ;)

odpowiedz
Kobo(L)t - 31.03.2026 / 09:28, *.stansat.pl

Pycha kroczy przed upadkiem. Nie gadać, zap....

odpowiedz
REKLAMA
Serwis Legionisci.com nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
© 1999-2026 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.