Z obozu rywala

Pogoń przed meczem z Legią. Błyszczą domową formą

fot. Piotr Galas / Legionisci.com

W Poniedziałek Wielkanocny Legia Warszawa wróci do rywalizacji ligowej po marcowej przerwie reprezentacyjnej. "Wojskowi" zmierzą się z Pogonią Szczecin, którą dotyka w tym sezonie wiele problemów, jednak pod kątem gry na własnym stadionie praktycznie nie ma sobie równych. Zapraszamy na raport z obozu "Portowców".

REKLAMA

Od powrotu Pogoni do Ekstraklasy w 2012 roku zespół przebijał się przez kolejne szczeble. Niedługo minie 10 lat, od kiedy drużyna ze Szczecina zaczęła gościć w ścisłej czołówce polskich klubów i walczyć o najwyższe cele w kraju. Do tej pory jednak bezskutecznie, aż przylgnęło do niej miano "przegrywów", a określenie "zero tituli" chyba już na stałe będzie kojarzyć się ze szczecinianami. Pogoń napędzona sezonami 2020/21 i 2021/22 zakończonymi na najniższym stopniu podium miała się jeszcze bardziej liczyć w walce o mistrzostwo, ale zamiast zdobywać tytuły, przez trzy lata z rzędu kończyła rozgrywki poza czołową trójką, przegrywając miejsce w niej przez fatalne końcówki sezonów. Dodatkowo, w ostatnich dwóch sezonach "Portowcy" docierali do finału Pucharu Polski i za każdym razem przegrywali, w tym w zeszłym roku przeciwko Legii. Mimo to kibice szczecińskiego klubu łudzili się, że obecny sezon musi już być tym przełomowym.

 

Nie przestaje rozczarowywać

Cierpliwi i wierni fani od początku rozgrywek znów mogli czuć rozczarowanie. W pierwszych pięciu kolejkach Pogoń wygrała tylko raz, notując najgorszy start punktowy od sezonu 2018/19, a posada trenera Roberta Kolendowicza wisiała na włosku. Dwoma zwycięstwami z rzędu drużyna pokazała, że z tym szkoleniowcem może jeszcze zrobić progres i wrócić na dobre tory, jednak mimo fali wznoszącej, władze Pogoni zdecydowały się na zmianę trenera. Poszukiwania nowego dowodzącego trwały długo, a pod wodzą tymczasowego szkoleniowca szczeciński zespół notował kolejne porażki. Po prawie miesiącu w Szczecinie zdecydowano się zatrudnić Thomasa Thomasberga. Doświadczony duński szkoleniowiec początkowo miał dobry wpływ na zespół - nie przegrał w trzech pierwszych meczach ligowych, a także wyeliminował Legię z rozgrywek Pucharu Polski. Pierwszy kryzys przyszedł jednak równie szybko, gdyż Pogoń wygrała zaledwie raz w ostatnich pięciu kolejkach rundy jesiennej, kończąc ją ostatecznie na niskiej, 11. pozycji, dokładając do tego odpadnięcie z rozgrywek o krajowy puchar jeszcze przed nowym rokiem.  

Początek rundy rewanżowej nie zwiastował, że w szczecińskim zespole miałoby się coś zmienić. Pogoń zdobyła zaledwie jeden punkt w pojedynkach z Motorem Lublin i Bruk-Betm Termaliką Nieciecza. To spuściło szczecinian jeszcze niżej w tabeli i sprawiło, że zaczęto postrzegać ich jako kandydata nie do tytułu a do spadku. Pogoni jednak na chwilę udało odbić się od dna. Stawiając na pragmatyzm, w trzech następnych kolejkach szczecinianie pokonywali swoich rywali po 1-0, zdobywając niezwykle istotne 9 punktów. Powrót do stabilności był jednak tylko pozorny. Porażki z Rakowem Częstochowa i tuż przed przerwą reprezentacyjną z Lechią Gdańsk ponownie ściągnęły zespół ze Szczecina w dół. Przed poniedziałkowym meczem Pogoń znajduje się więc na 13. miejscu z zaledwie czteropunktową przewagą nad strefą spadkową. Ewentualna porażka z Legią zdecydowanie skomplikuje sytuację szczecińskiego zespołu.

- W poniedziałek nic się jeszcze nie rozstrzygnie, ale dla nas to bardzo ważny mecz. Jeśli wygramy, nasza przewaga nad strefą spadkową będzie większa. To będzie decydujący okres dla wszystkich drużyn w Ekstraklasie. Zostało osiem meczów, a ten sezon jest dość szalony, bo wiele drużyn wciąż walczy o utrzymanie, ale też wiele o europejskie puchary. Skupimy się na sobie i na tym, co możemy zrobić. Myślę, że teraz każdy mecz jest decydujący. Nie uważam, że jedno spotkanie wszystko rozstrzygnie, bo możesz je wygrać, a potem przegrać siedem kolejnych i nadal spaść. Każdy mecz jest ważny, a spotkania z bezpośrednimi rywalami to mecze za sześć punktów. Dopiero w maju zobaczymy, które były decydujące, ale w każdym spotkaniu gramy o trzy punkty. Myślę, że wszyscy mamy jedno wielkie życzenie – wygrać w poniedziałek. Damy z siebie wszystko, żeby wygrać, bo to jest prezent, którego wszyscy chcą – i my również - wierzy w swój zespół trener Thomasberg mimo ciężkiego okresu.

Ligowa pigułka statystyczna

Miejsce w tabeli - 13
Liczba punktów - 34
Średnia zdobytych punktów na mecz - 1,31
Bilans meczów - 10 zwycięstw - 4 remisy - 12 porażek
Bilans bramkowy - 36-40
Gole oczekiwane na mecz - 1,57
Średnia goli na mecz - 2,92
Czyste konta - 4
Najlepsi strzelcy - Kamil Grosicki i Paul Mukairu - 6 bramek
Najlepszy asystent - Kamil Grosicki - 5 asyst
Ostatni mecz - Lechia 2-1 Pogoń (Pllana 11', Neugebauer 54' - Mukairu 37')

 

Najlepsza pod jednym względem

Jest jednak jeden aspekt, z którego szczecińscy kibice mogą być w pełni zadowoleni. Mowa o formie Pogoni na własnym terenie, która utrzymuje zespół na powierzchni. Szczecinianie pod tym względem są najlepszą drużyną w całej lidze. Pogoń na swoim obiekcie zdobyła aż 26 ze wszystkich 34 punktów, dzięki czemu, wraz z Arką Gdynia, góruje w tabeli domowej. Na stadionie im. Floriana Krygiera "Portowcy" wygrali 8 meczów, notując przy tym tylko 2 remisy i 3 porażki, z czego wszystkie z nich w pierwszej części sezonu. Pogoń w Szczecinie jest niepokonana od porażki na początku listopada z Jagiellonią Białystok. Zdecydowanie gorzej radzi sobie na wyjazdach, gdzie zdobyła 8 punktów i jest drugą najgorszą drużyną Ekstraklasy pod tym względem. Na swoim stadionie Pogoń notuje passę sześciu meczów, w których nie doznała smaku porażki. Gdyby więc potrafiła utrzymać taką formę również poza Szczecinem, realnie miałaby szansę bić się o mistrzostwo Polski. To jest nie tyle zła, co fatalna informacja dla Legii, gdyż ta potrafiła wygrać w tym sezonie na wyjeździe tylko raz... na inaugurację sezonu. Szanse na to, by przełamać fatalną serię 12 meczów z rzędu bez wyjazdowego zwycięstwa w Szczecinie są więc niewielkie. 

Pogoń Szczecin - Legia Warszawa Jean-Pierre Nsame
fot. Woytek / Legionisci.com


Problemy w ofensywie, poprawa w defensywie

Znaczna część zawodników szczecińskiego zespołu nie jest w najlepszej dyspozycji. Szczególnie mowa tu o piłkarzach ofensywnych. Linia ataku Pogoni wciąż ciągnięta jest przez weterana, Kamila Grosickiego, ale jego forma również jest daleka od optymalnej. 37-latek w 25 ligowych spotkaniach zdobył 6 bramek i 5 asyst, dzięki czemu jest zarówno najlepszym strzelcem, jak i asystentem zespołu. Gola nie udało mu się jednak zdobyć od początku listopada, a w rundzie wiosennej do tej pory zanotował tylko jedną asystę. Nieco lepszą dyspozycję wiosną zaczął prezentować Paul Mukairu (na zdjęciu niżej), który wywalczył miejsce w pierwszym składzie, a dwiema bramkami pomógł zespołowi i zrównał się z Grosickim w klasyfikacji strzelców. Pogoni nie udało się załatać dziury po odejściu Efthymisa Koulourisa. Węgierski napastnik Rajmund Molnar, który przyszedł w miejsce Greka, w 10 ligowych spotkaniach zdobył tyle samo bramek co Koulouris jeszcze przed odejściem, a pod koniec rundy jesiennej doznał fatalnej kontuzji, eliminującej go z gry na dłuższy okres. Zimą Pogoń wzmocniła tę formację o Karola Angielskiego oraz Filipa Cuicia, jednak obaj atakujący również nie zaliczają spektakularnego wejścia do zespołu. 

Problemów Pogoni i sytuacji w tabeli nie można jednak zrzucać tylko na ofensywę. Na zdecydowanie słabszym poziomie stoi gra obronna. Pogoń straciła w tym sezonie już 40 bramek, co czyni ją jedną z najgorszych defensyw w Ekstraklasie. Nie dała strzelić sobie gola zaledwie czterem przeciwnikom i tylko 15% jej dotychczasowych meczów kończyło się bez straty bramki. Pogoń wiosną utrzymała aż trzy czyste konta i to... w trzech meczach z rzędu. Do tej pory szczecinianie w rundzie wiosennej stracili tylko 8 bramek, co pokazuje wyraźną korektę. W ustabilizowaniu gry defensywnej znacząco pomógł ściągnięty do klubu zimą Attila Szalai. Prawie 50-krotny reprezentant Węgier błyskawicznie wskoczył do pierwszego składu, stworzył dobre połączenie doświadczenia z młodością Dimitriosa Keramitsisa, co uszczelniło obronę Pogoni. Obrońca jednak może nie zagrać w poniedziałkowym starciu z powodu urazu, który wyeliminował go również z udziału w zgrupowaniu kadry narodowej. Dla Legii nieobecność Węgra byłaby ogromnym wzmocnieniem.

Zimowe transfery

Przyszli: Karol Angielski (napastnik, AEK Larnaka), Kellyn Acosta (pomocnik, Chicago Fire FC), Mads Agger (skrzydłowy, Sønderjyske Fodbold), Filip Cuić (napastnik, HNK Gorica), Igor Brzyski (pomocnik, Torino FC), Attila Szalai (obrońca, wyp. TSG 1899 Hoffenheim)


Odeszli: Adrian Przyborek (skrzydłowy, S.S. Lazio), Kacper Kostorz (napastnik, Polonia Warszawa), Jakub Lis (obrońca, Chrobry Głogów), Marian Huja (obrońca, wyp. CFR Cluj), Patryk Paryzek (napastnik, wyp. Górnik Łęczna), Renyer (skrzydłowy, wolny zawodnik)

Legia Warszawa - Pogoń Szczecin, Paul Mukairu
fot. Mishka / Legionisci.com


Niepewni/Nieobecni na mecz z Legią: Attila Szalai (obrońca), Rajmund Molnar (napastnik), Linus Wahlqvist (obrońca), Jose Pozo (pomocnik), Musa Juwara (skrzydłowy)


Przewidywany skład: Cojocaru - Ali, Keramitsis, Loncar, Leo Borges - Ulvestad, Acosta - Mukairu, Greenwood, Grosicki - Angielski

Ostatnie 5...

Jaki wynik padał w ostatnich pięciu meczach w których Pogoń podejmowała Legię?

20.09.2024Pogoń 1-0 LegiaGorgon 67'
27.09.2023Pogoń 3-4 LegiaGrosicki 29, Koulouris 51', Biczachczjan 71' - Pekhart 33', Wszołek 69', Elitim 78', Kapuadi 84'
07.05.2023Pogoń 2-1 LegiaŁęgowski 10', Biczachczjan 88' - Rosołek 48'
24.04.2022Pogoń 3-1 LegiaZahović 26'; 62', Grosicki 68' - Dąbrowski 37' s.
24.10.2020Pogoń 0-0 Legia


Historia

Pogoń historycznie jest szóstym klubem, z którym Legia mierzyła się najczęściej. Do tej pory zespoły rozegrały 125 spotkań. Warszawiacy przez prawie 70 lat rywalizacji osiągnęli dużą przewagę zwycięstw, wygrywając z Pogonią aż 74 razy przy zaledwie 24 zwycięstwach szczecinian. Remis padał 27-krotnie. Bilans bramkowy to 240-120 na korzyść "Wojskowych". W barwach warszawskiego zespołu najczęściej do siatki Pogoni trafiał śp. Lucjan Brychczy, z 12 bramkami na koncie. Historia nie ma jednak przełożenia na ostatnie spotkania, które były dużo bardziej wyrównane. W 25 meczach warszawiacy wygrali 10 razy, przy 9 zwycięstwach drużyny ze Szczecina i 6 remisach. Na ostatnie 10 spotkań rozgrywanych na stadionie im. Floriana Krygiera w Szczecinie "Wojskowi" doznali aż 6 porażek, wygrywając zaledwie 3-krotnie. Ostatnie zwycięstwo Legii w Szczecinie miało miejsce w 2023 roku, a legioniści czekali na nie prawie 6 lat. W obecnym sezonie Legia mierzyła się z Pogonią już dwukrotnie. Pod koniec września warszawski klub pokonał Pogoń przy Łazienkowskiej 1-0 po bramce Milety Rajovicia. Nieco ponad miesiąc później szczecinianie wzięli odwet i wyeliminowali legionistów w 1/16 finału Pucharu Polski, pokonując ich 1-2 po golu w 117. minucie.

Legia Warszawa - Pogoń Szczecin
fot. Kamil Marciniak / Legionisci.com












REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (2)

+dodaj komentarz
🙂 😊 😃 😁 😂 🤣 😇 😉 😜 😎 😍 🤩 😤 🤨 😐 🤔 🧐 🥳 😟 ☹️ 😢 😭 😡 🤬 🤯 👍 👎 💪 👏 🤝 🖐 🙏 🎉 👀 🤡 💩 ☠️ ❤️ 🤍 💚 🖤 🔥 💥 🚀 🔴 ⚪️ 🟢 ⚫️ ⭐️ ⚽️ 🏀 🏉 🏐 🥇 🥈 🥉 🏅 🏆 🍺 🍻 🕯

L - 05.04.2026 / 16:33, *.play.pl

Pogon dobra u siebie, my beznadziejni na wyjezdzie a wg bukhmacherow to my jestemy faworytem :d

odpowiedz
singspiel - 06.04.2026 / 19:45, *.4.198

@L: i słusznie😁

odpowiedz
REKLAMA
Serwis Legionisci.com nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
© 1999-2026 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.