- Jesteśmy bardzo szczęśliwi z tego zwycięstwa. Potrzebowaliśmy tych trzech punktów, bo w tabeli jest bardzo ciasno - powiedział po zwycięstwie z Pogonią Szczecin napastnik Legii Warszawa, Mileta Rajović.
- Myślę, że zagraliśmy naprawdę dobrze. Wysoko pressowaliśmy przeciwnika, potrafiliśmy utrzymać się przy piłce i kreowaliśmy swoje okazje bramkowe. Ogólnie, był to bardzo dobry występ z naszej strony.
- Jeśli dobrze pamiętam, wyjazdowy mecz w Ekstraklasie wygraliśmy ostatni raz na samym początku sezonu. Minęło sporo czasu. Tym bardziej to zwycięstwo jest ważne. Musimy utrzymać naszą serię bez porażki i nadal budować naszą drużynę.
- Czy coś się zmieniło w mojej postawie podczas przerwy reprezentacyjnej? Nie, wszystko wygląda tak samo. Cały czas ciężko pracuję i staram się być coraz lepszy. Mam wokół siebie świetny zespół, który pomaga mi każdego dnia. Wiedziałem, że przełamanie to kwestia czasu i po prostu nadal pracowałem. Teraz czuje się dużo swobodniej i po prostu dobrze.
- Rafał Adamski wykonał świetną robotę przy drugim golu. Wyłożył mi piłkę praktycznie na samą linię bramkową, a ja tylko musiałem dołożyć nogę. Ta bramka to praktycznie tylko jego zasługa. Nasza wspólna celebracja? Umówiliśmy się w przerwie, że jak zdobędziemy drugiego gola, to taką wykonamy. Nic ona nie oznacza. Pokazuje po prostu, że jesteśmy wyluzowani.

