W 60. minucie meczu 27. kolejki Ekstraklasy z Pogonią Szczecin boisko z powodu urazu opuścił Wahan Biczachczjan. Ormianin potrzebował dużej pomocy sztabu medycznego, w pierwszej chwili nie mógł postawić nogi na ziemi. To sugerowało, że uraz, którego doznał bez kontaktu z rywalem, zwiastuje dłuższą przerwę od treningów. Wiele wskazuje na to, że Biczachczjan nie zagra do końca sezonu!
- Uraz Wahana wygląda poważnie, czekamy na pełną diagnozę i wtedy klub wyda komunikat. Nie chciałbym dezinformować, może się wydarzyć, że nie zagra w tym sezonie - powiedział Marek Papszun.
W obecnym sezonie wystąpił w 35 spotkaniach, 23 razy wychodził na boisko w pierwszej jedenastce. Zgromadził w sumie 1852 minuty, w których strzelił 5 goli i zanotował 2 asysty.
Dla Marka Papszuna to duża strata, bo od momentu objęcia posady trenera drużyny, "Biczi" był jednym z dwóch graczy, którzy wystąpili we wszystkich meczach od pierwszej minuty. Drugim pewniakiem do gry jest Kamil Piątkowski.

