Analiza

Punkty po meczu z Bruk-Bet Termalika Nieciecza

fot. Woytek / Legionisci.com

Wygrana w Niecieczy; pomylił zielone z pomarańczowym; Otto chodziło; pokazał, jak się dośrodkowuje; kij ma zawsze dwa końce - to najważniejsze punkty po niedzielnym meczu Legii z Bruk-Bet Niecieczą, w którym legioniści wygrali 1-0.

REKLAMA

1. Wygrana w Niecieczy

Legia Warszawa w końcu przełamała kolejną fatalną serię i po raz pierwszy wygrała ligowy mecz w Niecieczy z Bruk-Betem Termaliką Nieciecza. I chociaż samo zwycięstwo było momentami bardziej wyszarpane niż wypracowane, to dziś najważniejsze są trzy punkty.

Jeszcze kilka tygodni temu widmo spadku do I ligi wcale nie było abstrakcją, tylko bardzo realnym scenariuszem. Dziś Legia praktycznie zapewniła sobie utrzymanie w Ekstraklasie i to jest jedyna rzecz, która po takim sezonie naprawdę ma znaczenie.

Oczywiście zaraz pojawią się głosy o „ataku na puchary” i wielkim finiszu sezonu. Tylko że może warto w końcu przestać zakłamywać rzeczywistość. Ta drużyna przez większość rozgrywek wyglądała jak zespół bez pomysłu, charakteru i jakości. Awans do europejskich pucharów po takim sezonie byłby bardziej pudrowaniem trupa niż dowodem rozwoju.

 

I wiem, że dla wielu kibiców brzmi to brutalnie, ale może właśnie brak pucharów okaże się czymś dobrym. Bez sztucznego pompowania narracji o „powrocie Legii”, bez kolejnego ratowania budżetu eliminacjami i bez wciskania wszystkim, że wszystko idzie w dobrą stronę.

Prawda jest taka, że od lat w tym klubie niewiele działa tak, jak powinno. Co chwilę słyszymy o „projekcie”, „budowie” i „wyciąganiu wniosków”, a potem kończy się na kolejnej rewolucji kadrowej, sprowadzaniu piłkarzy po trzydziestce i łataniu dziur zamiast budowania drużyny na lata.

I właśnie dlatego ten klub bardziej potrzebuje spokojnego lata, normalnego okresu przygotowawczego i sensownej przebudowy niż wyjazdów do Kazachstanu czy Armenii w połowie lipca, po to, by po dwóch tygodniach wszyscy znów żyli kompromitacją i gaszeniem pożaru.

Najpierw Legia musi stać się normalnym, dobrze zarządzanym klubem. Dopiero później można myśleć o Europie, a do tego bardzo daleka droga.

2. Pomylił zielone z pomarańczowymi

Nie mogło zabraknąć osobnego punktu o Rafale Augustyniaku, bo po kilku lepszych meczach pojawiły się informacje, że jest bardzo blisko podpisania nowego kontraktu z Legią Warszawa. I szczerze? Kompletnie mnie to nie przekonuje.

Rozumiem argument, że Legia powinna być budowana piłkarzami, którym zależy na klubie, którzy chcą tu grać i zostawiać serce na boisku. Sam chciałbym oglądać takich zawodników. Tylko że samo zaangażowanie nie może przesłaniać jakości piłkarskiej, a z tym u „Agusta” od dawna jest problem.

Rafał Augustyniak jest w Legii od lipca 2022 roku i jeśli spojrzymy uczciwie na cały jego pobyt, a nie przez pryzmat trzech lepszych spotkań, to tych naprawdę dobrych meczów było może kilka. I tyle. Zdecydowanie za mało jak na zawodnika, który ma być jednym z liderów defensywy w klubie aspirującym - przynajmniej teoretycznie - do walki o najwyższe cele.

Ma 32 lata, najlepszy okres kariery raczej za sobą i trudno uwierzyć, że właśnie wokół takich zawodników powinno budować się przyszłość drużyny. Marek Papszun lubi doświadczonych piłkarzy, często bardziej za charakter i dyscyplinę niż czysto piłkarskie argumenty, ale Legia od lat stoi w miejscu właśnie przez takie decyzje.

I co najgorsze, mecz z Bruk-Betem Termaliką Nieciecza brutalnie przypomniał, dlaczego wokół Augustyniaka powinny być tak duże wątpliwości. Podawał pod nogi rywali, momentami wyglądał tak, jakby nie odróżniał zielonych koszulek od pomarańczowych. Zanotował aż 21 strat, co jak na środkowego obrońcę jest wynikiem po prostu dramatycznym.

Cały czas mam przed oczami jego fatalne podanie do Kamila Zapolnika, po którym tylko świetna interwencja Otto Hindricha uratowała Legię przed stratą gola. Problem w tym, że to nie był jedyny błąd. Takich niepewnych zagrań i strat pod własnym polem karnym było znacznie więcej.

I właśnie dlatego mam ogromny problem z ewentualnym przedłużeniem jego kontraktu. Z jednej strony uważam, że Legia powinna szukać jakości i świeżości, a nie kolejnych przedłużeń z zawodnikami po trzydziestce, którzy grają jeden dobry mecz na kilka tygodni. Z drugiej strony… patrząc na „genialne” decyzje ludzi odpowiedzialnych za transfery, człowiek zaczyna się obawiać, że oni naprawdę mogliby znaleźć jeszcze gorszego piłkarza na tę pozycję.

3. Otto chodziło

Oj, dawno nie mogłem pochwalić bramkarza Legii Warszawa za mecz, w którym realnie dał drużynie zwycięstwo. A właśnie tak było w niedzielnym spotkaniu. Kiedy Otto Hindrich wskoczył do składu, prezentował po prostu solidny, równy poziom. Nie popełniał wielkich błędów, ale też długo brakowało takich interwencji, po których człowiek łapał się za głowę i mówił: „jak on to obronił?”. Najczęściej wyglądało to bardzo poprawnie, co miał wybronić, to wybronił, co było praktycznie nie do obrony, wpadało do siatki. Bez fajerwerków, ale też bez katastrof.

W Niecieczy było jednak zupełnie inaczej. Tym razem Hindrich naprawdę wygrał Legii mecz. Już w 8. minucie uratował zespół po fatalnym błędzie Augustyniaka, znakomicie broniąc sytuację sam na sam z Kamilem Zapolnikiem. I to był dopiero początek. Największy popis dał jednak w 65. minucie, kiedy w praktycznie beznadziejnej sytuacji wyciągnął strzał Baboca. To była interwencja z gatunku tych, które dają punkty i utrzymanie w lidze.

Kilka razy Hindrich źle się ustawił przy stałych fragmentach gry, zdarzały mu się też niepewne wybicia i momenty zawahania. Tylko że tym razem jego błędy nie miały większego znaczenia, bo w kluczowych momentach po prostu ratował Legię. A tego od bramkarza oczekuje się najbardziej.

Jeśli utrzyma taki poziom do końca sezonu, to w ogóle nie zdziwi mnie transfer latem za 3–4 miliony euro do mocniejszej ligi. Zwłaszcza że Legia od dawna funkcjonuje w trybie „sprzedajmy kogo się da, żeby zgadzał się budżet”. A że przy okazji znów osłabi się drużynę? Cóż, kibice Legii chyba już dawno zdążyli się przyzwyczaić, że w tym klubie każdy krok do przodu bardzo szybko kończy się dwoma krokami w tył.

4. Pokazał, jak się dośrodkowuje

Legia Warszawa od dawna ma ogromny problem z dostarczaniem piłek w pole karne po dośrodkowaniach z bocznych sektorów boiska. I niestety mecz z Bruk-Betem Termaliką Nieciecza tylko to potwierdził.
Kiedy Pawła Wszołka zastąpił Kacper Chodyna, można było mieć nadzieję, że Legia zacznie częściej wrzucać piłkę w pole karne. Tymczasem Chodyna dośrodkowywał cztery razy i tylko jedno z tych zagrań było celne - to po nim nad bramką główkował Jean-Pierre Nsame. Reszta wyglądała bardzo przeciętnie albo kończyła się stratą.

I właśnie dlatego trochę absurdalne jest to, że najlepsze dośrodkowanie w meczu posłał… środkowy obrońca. Bo to Kamil Piątkowski pokazał zarówno Wszołkowi, Chodynie, Patrykowi Kunowi, jak i reszcie zespołu, jak powinno wyglądać dogranie z bocznego sektora.

Bruk-Bet Termalica Nieciecza - Legia Warszawa Rafał Adamski
Rafał Adamski strzela na 1-0 - fot. Maciek Gronau / Legionisci.com

W 19. minucie świetnie poszedł na obieg, dostał podanie od Chodyny i od razu było widać różnicę. Nie wrzucał piłki na oślep. Najpierw podniósł głowę, spojrzał w pole karne, obserwował ruch partnerów i dopiero wtedy posłał bardzo dobre dośrodkowanie w biegu do Rafała Adamskiego. A ten zrobił to, co ostatnio wychodzi mu najlepiej - znalazł się tam, gdzie powinien, i zapewnił Legii kolejne bardzo ważne punkty.

To jest trochę smutne, że środkowy obrońca musi uczyć wahadłowych oraz skrzydłowych, jak wrzucać piłkę w pole karne. Zwłaszcza że Legia ma w składzie wysokich zawodników, takich jak Nsame, Adamski czy Rajović, którzy właśnie z takich piłek powinni żyć. Problem w tym, że bardzo rzadko dostają cokolwiek sensownego.

Może to dośrodkowanie Piątkowskiego w końcu pokaże reszcie, że da się dogrywać dokładnie i z pomysłem. Tylko trzeba jeszcze chcieć, a nie wrzucać piłkę byle gdzie i liczyć, że wydarzy się cud.

5. Kij ma zawsze dwa końce

Po meczu z Bruk-Betem Termaliką Nieciecza dużo mówi się o stylu Legii Warszawa i trudno się temu dziwić. Prawda, jak zwykle, leży gdzieś pośrodku.

Z jednej strony trzeba oddać Markowi Papszunowi jedno - przejął zespół będący mentalnym wrakiem, znajdujący się praktycznie nad przepaścią i wyciągnął go ze strefy spadkowej. Patrząc na jakość kadry, chaos organizacyjny i atmosferę wokół klubu, samo ustabilizowanie sytuacji było już dużym osiągnięciem.

Z drugiej strony nie można udawać, że to, co Legia pokazała szczególnie w drugiej połowie meczu ze spadkowiczem, było czymś normalnym. To był po prostu antyfutbol. Cofnięcie się praktycznie całym zespołem pod własne pole karne, oddanie inicjatywy drużynie, która za chwilę będzie grała poziom niżej i paniczne bronienie jednobramkowego prowadzenia. Momentami wyglądało to wręcz groteskowo.
I nie można wszystkiego zrzucać wyłącznie na piłkarzy, bo aprobata trenera była widoczna gołym okiem. To przecież Papszun po zejściu Damiana Szymańskiego wprowadził kolejnego środkowego obrońcę, jasno pokazując, że interesuje go już tylko dowiezienie wyniku. Bez prób dobicia rywala, bez chęci przejęcia kontroli nad meczem, bez odwagi.

Oczywiście, ktoś zaraz napisze, że Papszun pracuje z kadrą złożoną z „węgla i papy”, że połowa tych zawodników nigdy nie powinna trafić do Legii i trudno się z tym nie zgodzić. Problem w tym, że nawet od takiej drużyny trzeba czegoś wymagać. Nie tylko punktów, ale też minimalnego stylu i jakości gry. Zwłaszcza gdy grasz z zespołem, który już praktycznie spadł z ligi.

Bo dziś kibice jeszcze przymykają oko, bo liczy się utrzymanie i wydostanie z tego bagna. Ale w przyszłym sezonie takie mecze mogą już nie przechodzić. Nie da się w nieskończoność tłumaczyć wszystkiego kryzysem, charakterem zespołu. „trudnym momentem” czy ulubionym słowem trenera, czyli procesem.

Tym bardziej że coraz wyraźniej widać, iż Legia będzie budowana pod ludzi Marka Papszuna. A to oznacza sprowadzanie jego „żołnierzy” - zawodników może nie wybitnych piłkarsko, ale takich, którzy będą biegać, walczyć i realizować założenia taktyczne bez dyskusji. Problem polega na tym, że sama ambicja i intensywność nie wystarczą, żeby odbudować klub.

Dlatego tak - trzeba cieszyć się z trzech punktów, bo były piekielnie ważne. Ale jednocześnie warto zacząć wymagać od tego zespołu i sztabu czegoś więcej niż tylko rozpaczliwego bronienia wyniku ze spadkowiczem.

Kamil Dumała


LEGIOMETR - sentyment kibiców
Jak oceniasz pracę Marka Papszuna na stanowisku trenera Legii?

Zapisywanie głosu...

Uwaga: Poniższe dane są zamrożone na dzień publikacji (11.05.2026). Aby zobaczyć najnowsze wyniki, odwiedź aktualny Legiometr.

KATASTROFA SفABO NEUTRALNIE DOBRZE REWELACJA 0 100
--
WCZYTYWANIE...
--
-- oś czasu --

Rozkład głosów w czasie

Podsumowanie

Dzisiejszy sentyment
--
Średnia z wybranego okresu
--
Najlepszy dzień
--
--
Najgorszy dzień
--
--

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (31)

+dodaj komentarz
🙂 😊 😃 😁 😂 🤣 😇 😉 😜 😎 😍 🤩 😤 🤨 😐 🤔 🧐 🥳 😟 ☹️ 😢 😭 😡 🤬 🤯 👍 👎 💪 👏 🤝 🖐 🙏 🎉 👀 🤡 💩 ☠️ ❤️ 🤍 💚 🖤 🔥 💥 🚀 🔴 ⚪️ 🟢 ⚫️ ⭐️ ⚽️ 🏀 🏉 🏐 🥇 🥈 🥉 🏅 🏆 🍺 🍻 🕯

ArMaj - 13.05.2026 / 17:31, *.com.pl

Papszuniadę to dopiero będziemy odp...li w przyszłym sezonie. Aż nam popękają oczy od tych "widowisk".

odpowiedz
As - 12.05.2026 / 18:08, *.play.pl

Jakie plusy jeden strzał celny i bramka to woła o pomstę do nieba, w głowie mi się nie mieści, tak słabej Legi nie pamiętam. OTTO uratował wynik.

odpowiedz
BRNB - 12.05.2026 / 17:23, *.orange.pl

@Xavery: Zgadza sie ze wspolczesny futbol polega na kasie i zawodowstwie ale w szanujacych sie klubach tak nie ma zeby nie gral bo jest lawa i wolna droga w szukaniu klubu przyklad Goncolvesa ktory nie spoododal Trenerowi i dostal wolna reke a za nie granie dla klubu oznacza ze przyszedl z takim zamiarem nie grania tylko kasy pobierania a tu nie chodzi o sentymenty tylko o gre a jak nie to wolna reka !!!

odpowiedz
Robo - 12.05.2026 / 16:31, *.plus.pl

I pomyśleć, że kiedyś Legia zwolniła Urbana, który wygrywał i był liderem ligi. Właśnie za styl 🤣 Tamten przynajmniej młodzieży dawał szansę gry 🤣

odpowiedz
BRNB - 12.05.2026 / 12:52, *.orange.pl

Augustyniak : Je!szcze 2 mecze i odlot Warszawa - Lodz - Widzew ! Pilkarzy co nic nie wnosza do gry w naszej "LEGII" nie potrzeba bo sa tylko dla kasy !!!

odpowiedz
Xavery - 12.05.2026 / 15:48, *.orange.pl

@BRNB:
Współczesny futbol polega na kasie. Radzę zapomnieć, że jakikolwiek zawodnik gra w Legii przede wszystkim dla barw, herbu, tradycji, etc... Może trampkarze ale nie seniorzy. Dorosła piłka to zawodowstwo a nie sentymenty.

odpowiedz
abc - 12.05.2026 / 12:52, *.pljtelecom.pl

czy jest już szykowany nowy kontrakt dla rajovicia ?

odpowiedz
Darek - 12.05.2026 / 09:08, *.t-mobile.pl

Nowy kontrakt zapewne na kilkaset tysięcy euro dla Augustyniak,który nie potrafi podać do swojego kolegi z drużyny to gruba przesada.

odpowiedz
ertdrtg - 12.05.2026 / 00:52, *.kabel-deutschland.de

jak krok do przodu to 2 w tyl to juz chyba 5 razy spadlismy z ligi. cos sie to nie klei patrzac na to ze i tak jestesmy najbardziej utytulowanym klubem ostatnich 10 lat (i w calej historii). a ze ten sezon do bani? bywa. wisla wraca do ligi po 4 latach. zobacz jaki tam byl zjazd, czy polonia...jak nie chcesz obecnego wlasiciela to podaj mi jedno sensowne nazwisko ktore by chcialo u nas zainwestowac. jedno k....ba ja ni ehccialbym zadnego z obecnych wlascicieli klubow pierwszoligowych. jedyne co to moze lewy. osobiscie go nie lubie, ale moglby pchnac klub do przodu. tylko czy on chce, bo chyba sie jednak do tego nie pali...

odpowiedz
Zamnisles napisac - 11.05.2026 / 23:59, *.centertel.pl

Ze liczy sie tylko midtrzostwo Polski 😊

odpowiedz
Wolfik - 11.05.2026 / 22:35, *.play.pl

Trener Marek Papszun będzie budował zespół z zawodników którym ufa, bo tak robił zawsze i to się sprawdzało. Legia natomiast w chwili bieżącej a raczej też w dłuższej perspektywie nie kupi kogoś kto "z marszu" zrobiłby różnicę. Od Legii i samego Papszuna wymaga się wyników. I te wyniki są. A że gramy "padakę" w stylu gliwickiego Piasta? Cóż były lata sukcesów, nadchodzą lata skromne. Tak w życiu bywa. Mnie i pewnie wielu innym się to może nie podoba, ale nie my decydujemy. Zatem do takich spotkań - przepychanych po 1:0 po dość brzydkiej grze będzie trzeba przywyknąć. No, chyba że ktoś rozsądny klub odkupi. Ale z tymi "rozsądnymi" jak widzać po Widzewie, Pogoni czy innych Wisłach bywa u nas kiepsko.

odpowiedz
L - 11.05.2026 / 23:59, *.play.pl

@Wolfik: Serio tak robil zawsze? Przeciez bylo dokladnie odwrotnie. W Rakowie, jeszcze w nizszych ligach, po awansach wywalal niemal caly sklad. Tam pilkarze wagonami przychodzili i odchodzili. W Ekstraklasie tez robili mnostwo zmian, np ten sezon zaczeli kompletnie nowym srodkiem pola Struski-Repka, dostal w koncu dobrego napastnika Brunesa i nie mial problemu zeby na niego stawiac kosztem tych swoich wysokich, ktorych lubił. Po mistrzostwie lekką reka oddali Kuna, odstawil Trelowskiego z dnia na dzien, tak samo jak u nas Tobiasza. Ja sie nie zdziwie jak u nas tez zajdzie istna rewolucja.

I nieskreslalbym tez nowych transferow. Nasza historia pokazuje, ze gotowkowe transfery sa u nas o wiele gorsze niz te za darmo. Przeciez Josue przychodzil za darmo, Vadis, Muci za jakies grosze, Morishita tez. Moze sie tez trafi jakas okazja z wypozyczeniem typu Palma do Lecha? Roznie moze byc. Trzeba trzymac kciuki za skauting i mądrość Zewlaka, moze w koncu zacznie wyławiac pilkarzy a nie sciagac znajomych.

odpowiedz
Andre as - 11.05.2026 / 21:18, *.play-internet.pl

Rollercoaster trwa. Z Widzewem w ostatniej chwili 3 punty choć to dar od losu za remis z Górnikiem. A 2 połowa w Niecieczy to wstyd I hańba. Zachwyt 1 prostym zagraniem Piatkowskiego, wcześniej innymi pojedynczymi zagraniami to przesada. Przyszedł trener do Radomiaka i 3 mecze wygrane konkretnie a u Papszuna 1:0. W lidze w 2 meczach zdobyliśmy 3 bramki. Gdzie jest forma graczy z ubiegłego roku Chodyna Kapustka Wszołek Augustyniak itd Papszuna ręki nie widać.

odpowiedz
L - 11.05.2026 / 21:43, *.play.pl

@Andre as: Hahahahaha. Przeciez Papszun robi 3 wynik w lidze, nie widac reki Papszuna. HAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHA. Nie tracimy goli, organizacja gry bardzo dobra, ale nie widac reki Papszuna xd

Radomiak co zrobil 3 razy? KONKRETNIE wygral? Z Widzewem w ostatniej chwili tak samo jak my? I dla ciebie my to fart a oni to KONKRET? Kolejny mecz to 1-0 w Plocku. Faktycznie mega konkretne mecze. Radomiak 1-0 to konkret, Legia 1-0 to meczarnie. Pieknie to opisales :d Konkretnie to Radomiak wygral z Lechią, ktora gra beznadziejnie i zobaczysz to w niedziele. Wtedy powiesz, ze Lechia slaba, ale jak Radomiak z nimi wygral to piszesz, ze to konkret mecz. Tak wygladaja wlasnie opisywacze naszych meczow. My musimy 10-0 wygrac zeby bylo ok, reszta klubow wygrywa 1-0 i jest ok.

odpowiedz
Co(L)a - 12.05.2026 / 09:18, *.orange.pl

Nie widać ręki Papszuna !?!?!? Panowie zw względu na znajomości z chłopakami z Czewy obserwuje Raków juz od 5 lat. Zacznijcie się przyzwyczajać do takiej gry. Innej nie będzie, z tyłu na zero, z przodu "męczy buła". Tak funkcjonował Raków (dzięki temu zdobyliśmy Puchar Polski grając w dziesiątkę, gdzie było zero zaskoczenia z ich strony) , tak będzie grała Legia teraz. A najlepsze, jak ktoś będzie próbował własnych koncepcji to wyleci.

odpowiedz
andre as - 12.05.2026 / 12:32, *.net.pl

@L: gratuluję 1 strzał celny i na szczęście bramka w meczu ze spadkowiczem. Gdyby nie bramkarz ile byłoby? i co laurka dla Papszuna??? haha Druga połowa antyfutbol a kilku zawodników chyba zapomniała że są na boisku Kapustka, Chodyna itd, wybijanie na oślep, przyjęcie piłki i strata brak utrzymania się przy piłce.

odpowiedz
Or(L)Ando Sa - 13.05.2026 / 11:20, *.centertel.pl

@andre as: pier... bzdury jak mało który... jakby Augustyniak lepiej podał to Termalika by się broniła caly mecz a Legia by atakowała i gra by wygkadala inaczej ale i tak bys narzekal, ale tym razem na wynik. Bo np może cudem by zremisowała, chyba że Augustyniak podałby kolejny raz. On jest mistrzem w stwarzaniu sytuacji przeciwnikom tak na marginesie....

odpowiedz
Ble ble - 11.05.2026 / 19:38, *.centertel.pl

Dalej idioto podpuszczaj kudlatego handlarza do sprzedarzy super bramkarza. Licho nie śpi a szczególnie grabarz Legii

odpowiedz
Mucosit - 11.05.2026 / 18:48, *.centertel.pl

Jeszcze jeden punkt Legia w tabeli wiosny jest na 3 miejscu..... I to pokazuje kunszt Papszuna bo potrafił z tej kadry coś wykręcic, a na jesieni z tych samych piłkarzy jego poprzednicy wykręcili 16 pozycję w lidze

odpowiedz
Johny - 12.05.2026 / 10:00, *.153.224

@Mucosit:

Nie z tych samych - na wiosnę mamy bramkarza.

Paradoksalnie to pokazuje że my naprawdę nie mamy złych zawodników. Nie jest to może skład na mistrzostwo, ale spokojnie powinniśmy kończyć ligę na podium.

To że nas tam nie ma to wina dwóch decyzji - po pierwsze tego jak się klub obszedł z Fejo, a po drugie tego jak Rumun położył mental tej drużyny.

odpowiedz
Lokaty szkodnik - 12.05.2026 / 11:37, *.tvksmp.pl

@Mucosit: wynik byłby jeszcze lepszy, gdyby minuty Rajovicia dostał Adamski.

odpowiedz
Xavery - 12.05.2026 / 15:53, *.orange.pl

@Johny:
Te dwie kluczowe decyzje to po pierwsze: jakieś obłąkańcze zakupy szrotu na wagę które wydrenowały kasę klubu a nie dały żadnej jakości a po drugie: zatrudnienie trenera zbyt późno i z łapanki.
Ja bym dodał jeszcze trzecią: zbyt późne wyrzucenie tego trenera z łapanki i zastąpienie go wyrobem trenerskopodobnym w postaci Astiza.

odpowiedz
ZT - 11.05.2026 / 18:47, *.vectranet.pl

Zgadzam się z wszystkimi punktami Kamila Dumały. Pozdrawiam i życzę pysznej kawusi.

odpowiedz
Phoenix(L)k - 11.05.2026 / 18:16, *.play.pl

Sęk w tym, że Augustyniak lepszy jest jako defensywny pomocnik - im bliżej naszej bramki tym większe ryzyko...
Papszun stawia na swoich - stąd młody okaz zdrowia Arsenic...

odpowiedz
L - 11.05.2026 / 19:27, *.play.pl

@Phoenix(L)k: Przeciez Arsenic nie ma problemow z kontuzjami. Co to za farmazon? Poza tym w kazdym zespole sa zawodnicy po 30 ale tylko u nas jest to problemem. Lech wlasnie przedluza 32 letniego Milicia.

Wiesz jaki jest problem z mlodymi obroncami? Ze co pol roku musisz budowac obrone na nowo bo ci po dobrej rundzie odchodzą, to ja wole miec gosci po 30 i miec spokoj w defensywie na lata. Mlodzi niech graja z przodu.

odpowiedz
Phoenix(L)k - 11.05.2026 / 20:52, *.play.pl

@L: mówimy o tym Arseniciu, który - według transfermarket - w tym sezonie pauzował 147 dni po złamaniu kości piszczelowej i strzałki? Zaś w sezonie 23/24 pauzował łącznie ponad pół roku z powodu 3 różnych kontuzji?
(ok - z drugiej strony zdawało mi się, że częściej łapał kontuzje... )

U nas problemem nie byłoby z piłkarzami 30+, gdyby pełnili rolę w stylu Ljuboi - gra na poziomie plus nauka młodszych... tymczasem na przyszły sezon zapowiada nam się (na chwilę obecną) trójka Augustyniak, Arsenic, Jędrzejczyk... Pankov już odszedł, Piątkowski może być ofiarą cięcia kosztów...

odpowiedz
L - 11.05.2026 / 21:48, *.play.pl

@Phoenix(L)k: Dokladnie o tym samym mowimy. Gosc jak sam zauwazyles złamał noge a ty robisz z niego szklanke. Zobacz sobie na jego oceny. W kazdym sezonie topowy obronca w tej lidze. W dodatku zastepuje Pankova, ktorego co 3 mecze srednio boli jakis miesien. Zmiana 1 do 1. Nie ma co plakac.

No zgadzam sie, o to mi rowniez chodzilo, że nie wiek jest problemem tylko poziom Kapustyniaków i innych Wszolkow. Ale akurat Arsenic to dl amnei dobry wybor, w obronie wole starszych bo masz obrone na lata, a Arsenic jest dobrym obronca. Ten sezon ma slabszy ale caly Rakow ma taki. Jakis dziennikarz napisal, ze ten Chory ze Slavii by do nas pasowal bo jest na wylocie. I jzu czytam komentarze, ze za stary bo 31 mimo, ze gosc od 10 lat wali po 15-20 goli co sezon. Niektorzy gorackzi dostaja jak slsyza, ze ktos w wieku 30+ ma do nas przyjsc a to przeciez najlepszy wiek dla zawodnikow. Wielu na swiecie swoj prime ma w wieku 30 lat. Na Iviego Lopeza tez bym sie nie obrazil mimo ze o wiele starszy od Urbanskiego.

odpowiedz
Phoenix(L)k - 12.05.2026 / 14:47, *.centertel.pl

@L: Ivi w formie rzeczywiście jest zdecydowanie lepszy od ... Praktycznie każdego naszego obecnego pomocnika (zastanawiam się tylko nad Elitimem)

odpowiedz
Hubert1987 - 11.05.2026 / 17:46, *.147.57

Jezeli nastepny sezon chcemy cos znaczyc w ekstraklasie to nalezy natychmiast podziekowac Wzolkowi, Kapustce i Augustyniakowi oczywiscie reszta tez ma za uszami , ale pewnie wiekszosc z nich sama nie przedluzy kontraktu, lub jezeli bedzie chciala przedluzyc kontrakt to za 1/4 tego co maja , albo sie szanujemy, albo przeplacajmy kopaczy ktorzy nigdy nie powinni zalozyc barw Legi 🔴⚪️🟢⚫️

odpowiedz
L - 11.05.2026 / 17:23, *.play.pl

Nie rozumiem checi zatrzymania Augustyniaka i Kapustki. Obaj graja pilke z lat 90. Augustyniak to sie tak napakowal na silowni, ze jest kwadratowy i porusza sie jak pacman. Kapustka za to potrzebuje 5 kontaktow z pilka zeby ruszyc do przodu, o podaniach prostopaclych mozna u niego zapomniec. Jak my chcemy szkielet zespolu na nich budowac to pzodro. To ja juz wole starszego Iwiego Lopeza, ktorym podobno sie ktos z ekstraklasy interesuje i jest za darmo.

odpowiedz
WIELKA LEGIA PREZESA DARKA MIODUSKIEGO - 11.05.2026 / 17:09, *.245.135

Powrót Kró(L) a marudy i inne jęczybuły wypad na K6! Wraca Wielka Legia Prezesa Darka Mioduskiego💪💪💪

odpowiedz
REKLAMA
Serwis Legionisci.com nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
© 1999-2026 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.