Koszykówka

MKS Dąbrowa Górnicza 92-91 Legia Warszawa

fot. Bodziach

W trzecim ćwierćfinałowym meczu fazy play-off koszykarze Legii Warszawa przegrali z MKS-em Dąbrowa Górnicza 91-92.  Stan rywalizacji 2-1 dla Legii, gra toczy się do trzech zwycięstw. Czwarte spotkanie odbędzie się w czwartek o 18:00 w Dąbrowie Górniczej.

REKLAMA

Początek meczu należał do gospodarzy, którzy szybko wyszli na prowadzenie. Legioniści w pierwszych minutach mieli problem z dokładnością w grze, szybko notując trzy straty. Po akcji 2+1 Ronalda Curry’ego MKS prowadził 6:2. Mistrzowie Polski odrabiali straty głównie dzięki Carlowi Ponsarowi, który rzucił 5 z 7 punktów.

Ekipa z Dąbrowy odpowiadała jednak „trójkami”, w tym bardzo efektownym rzutem Jakuba Musiała. Kolejna akcja 2+1 - tym razem Luthera Muhammada - MKS prowadził 15:7, a jeszcze przed rzutem osobistym trener Legii Heiko Rannula poprosił o przerwę na żądanie. Tuż po niej straty zmniejszył Dominic Brewton, a chwilę później pod koszem skuteczny był Andrzej Pluta. Mimo tych akcji wciąż utrzymywała się kilkupunktowa przewaga gospodarzy.

 

Zniwelował ją dwoma trafieniami zza łuku Ojars Silins, a po kolejnym wejściu Pluty było już tylko 20:19. Po fantastycznym, kilkudziesięciometrowym podaniu reprezentanta Polski do Brewtona legioniści po raz pierwszy wyszli na prowadzenie i tym razem to szkoleniowiec MKS-u Artur Gronek wziął czas. Ostatecznie po pierwszej kwarcie na tablicy wyników widniał wynik 27:25 dla dąbrowian.

 

Kolejna część gry rozpoczęła się od trafienia spod kosza Race’a Thompsona. Ten sam zawodnik popisał się…dwoma wsadami po świetnych przechwytach i szybkich kontrach, dlatego przy pięciopunktowym prowadzeniu Legii trener Gronek po raz kolejny musiał reagować, ściągając zawodników do ławki. Na niewiele się to zdało, bo w kolejnej akcji efektowny blok zaliczył Ponsar, a akcję wsadem wykończył tym razem Jayvon Graves.

Zieloni Kanonierzy pokazywali jak grać w obronie, również dzięki Matthiasowi Tassowi, który tym razem wystąpił w zamian za Shane’a Huntera. Gospodarze z Dąbrowy nie zamierzali jednak składać broni - „trojki” Curry’ego i Justina Graya pozwoliły zmniejszyć straty do dwóch „oczek”. Większym problemem okazało się trzeci faul Tassa, po którym reprezentant Estonii został ukarany dodatkowo przewinieniem technicznym, co zmniejszyło trenerowi Rannuli pole manewru na większość drugiej połowy.

 

Sytuacja na parkiecie w ostatnich minutach była bardzo chaotyczna. Obie ekipy notowały straty, a w międzyczasie kolejne „trójki” zaliczyli Musiał oraz Silins. Zespół trenera Rannuli przekroczył barierę 50. punktów po trafieniu zza łuku Gravesa. Wynik gonił świetnie usposobiony Musiał, ale do przerwy to mistrzowie Polski wygrywali 53:45.

Trzecia kwarta rozpoczęła się od strat z obydwu stron oraz faulu w ataku Carla Ponsara. Zawodnicy z Dąbrowy szybko popełnili trzy faule, znacząco utrudniając sobie grę w defensywie. Pierwsze punkty w kwarcie rzucił w swoim stylu zza łuku Andrzej Pluta, który w kolejnej akcji…zrobił to samo! Nic dziwnego, że trener Gronek natychmiast poprosił o czas - przy już 14. punktach przewagi Zielonych Kanonierów.

Gospodarzy poderwał do walki Marcin Piechowicz, również rzucając za trzy, a po punktach Curry’ego przerwę na żądanie wziął Heiko Rannula. Po niej punkty zdobył Brewton, ale udane akcje Adriana Boguckiego i Graya spowodowały, że przewaga Legii stopniała do sześciu „oczek”. Chwilę później z boiska za piąte przewinienie parkiet opuścił Tass, a Bogucki doprowadził do wyniku 59:62.

Odpowiedzią była jednak kolejna „trójka” Pluty. Z drugiej strony rozkręcał się Muhammad, prowadząc grę MKS-u do spółki z Piechowiczem. Na niecałe dwie minuty przed końcem kwarty dąbrowianie wyszli na prowadzenie, powiększając je po celnych rzutach osobistych Musiała. Do wyrównania doprowadził zza łuku Ponsar, a ostatecznie trzecia część gry zakończyła się wynikiem 71:70 dla dąbrowian.

Początek czwartej kwarty to dwie niecelne próby z obu stron, a legionistom prowadzenie dał Thompson, który chwilę później popełnił swój czwarty faul. W bardzo ważnym momencie „trójkę” rzucił Michał Kolenda, ale natychmiast kolejną akcją 2+1 odpowiedział świetnie dysponowany Musiał. Na drugim biegunie był Martin Peterka, nie mogący się wstrzelić. Legioniści mieli jednak swoje problemy, głównie z faulami - po niecałych 3. minutach gry mieli już pięć przewinień.

Wynik wciąż oscylował wokół remisu, a w grze obydwu ekip dało się wyczuć coraz większą nerwowość. Po czwartym faulu Ponsara sytuacja z rotacją była niezwykle trudna dla Legii, ale mistrzowie Polski walczyli ile sił, a swoich kilka minut miał Dominic Brewton. Po „trójce” Kolendy Zieloni Kanonierzy prowadzili 82:78, a do końca spotkania były nieco ponad 4. minuty.

Wtedy parkiet musiał opuścić Thompson, który również popełnił pięć przewinień. Po chwili zza łuku „ukąsił” Silins, ale dwukrotnie spod kosza odpowiedział świetny Piechowicz. Trener Rannula poprosił o przerwę na żądanie przy stanie 85:83 dla Legii, gdy do końca czasu gry pozostało niecałe 180 sekund.

Po powrocie na parkiet to Silins musiał zejść z powodu nadmiaru przewinień, a MKS doprowadził do remisu. Gospodarze wyszli na prowadzenie po kolejnym rzucie Piechowicza, wyrównał z linii rzutów osobistych Brewton. Wtedy jednak efektowną „trójką” popisał się Muhammad, dając swojej drużynie przewagę. Tuż po czasie dla Rannuli tym samym odpowiedział Brewton, a na tablicy wyników było 90:90 i posiadanie dąbrowian.

Celny rzut Muhammada za dwa spowodował ekstremalnie trudną sytuację mistrzów Polski, ale w ostatniej akcji meczu Brewton został sfaulowany przez Piechowicza i po wideoweryfikacji stanął na linii rzutów wolnych, mając szansę by doprowadzić do dogrywki. Nie trafił jednak drugiego rzutu, a przez to za dwa dni dojdzie do czwartego starcia w tej serii.

PLK: MKS Dąbrowa Górnicza 92-91 Legia Warszawa
Kwarty: 27-25, 18-28, 26-17, 21-21

MKS Dąbrowa Górnicza

nrzawodnikminutypunktyrzuty z akcjiza 2 punktyza 3 punktyza 1 punktzbiórkiasystyfaule
0D. Bonner15:4520/2 (0%)0/1 (0%)0/1 (0%)2/2 (100%)310
2J. Wojdała 0:000000
4M. Piechowicz24:36167/9 (77%)5/5 (100%)2/4 (50%)824
5A. Załucki3:1731/3 (33%)1/3 (33%)001
7E. Montgomery Jr20:0661/3 (33%)1/3 (33%)4/7 (57%)613
8L. Muhammad29:49166/16 (37%)4/10 (40%)2/6 (33%)2/2 (100%)573
10J. Musiał16:50186/8 (75%)4/4 (100%)2/4 (50%)4/5 (80%)211
11R. Curry Jr28:05113/14 (21%)2/11 (18%)1/3 (33%)4/7 (57%)174
14J. Gray26:14124/6 (66%)4/6 (66%)423
15M. Peterka23:2121/9 (11%)1/5 (20%)0/4 (0%)821
23N. Woźny0:000000
32A. Bogucki11:5763/4 (75%)3/4 (75%)304
Suma9232/74 (43%)20/43 (46%)12/31 (38%)16/23 (69%)422324

Trener: Artur Gronek

Legia Warszawa

nrzawodnikminutypunktyrzuty z akcjiza 2 punktyza 3 punktyza 1 punktzbiórkiasystyfaule
0J. Graves27:56104/11 (36%)3/6 (50%)1/5 (20%)1/2 (50%)521
1B. Czapla0:000000
3A. Pluta34:51155/9 (55%)2/3 (66%)3/6 (50%)2/2 (100%)4112
5W. Tomaszewski7:4300/3 (0%)0/2 (0%)0/1 (0%)310
7D. Brewton Iii24:06195/13 (38%)4/8 (50%)1/5 (20%)8/10 (80%)350
13M. Tass8:2400/1 (0%)0/1 (0%)205
15O. Siliņš22:58165/8 (62%)5/8 (62%)1/2 (50%)105
23M. Kolenda29:4783/12 (25%)1/1 (100%)2/11 (18%)412
25R. Thompson19:19125/6 (83%)5/5 (100%)0/1 (0%)2/2 (100%)705
32M. Wilczek0:000000
42C. Ponsar24:56113/7 (42%)2/4 (50%)1/3 (33%)4/5 (80%)1014
Suma9130/70 (42%)17/30 (56%)13/40 (32%)18/23 (78%)432124

Trener: Heiko Rannula

Komisarz: Zbigniew Błażkowski
Sędziowie: Jakub Zamojski, Łukasz Andrzejewski, Bartłomiej Kucharski

Centrum informacji o koszykarskiej Legii


koszykówka MKS Dąbrowa Gónicza - Legia Warszawa
fot. Bodziach
koszykówka MKS Dąbrowa Gónicza - Legia Warszawa
fot. Bodziach

koszykówka MKS Dąbrowa Gónicza - Legia Warszawa
fot. Bodziach

koszykówka MKS Dąbrowa Gónicza - Legia Warszawa
fot. Bodziach

koszykówka MKS Dąbrowa Gónicza - Legia Warszawa
fot. Bodziach

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (20)

+dodaj komentarz
🙂 😊 😃 😁 😂 🤣 😇 😉 😜 😎 😍 🤩 😤 🤨 😐 🤔 🧐 🥳 😟 ☹️ 😢 😭 😡 🤬 🤯 👍 👎 💪 👏 🤝 🖐 🙏 🎉 👀 🤡 💩 ☠️ ❤️ 🤍 💚 🖤 🔥 💥 🚀 🔴 ⚪️ 🟢 ⚫️ ⭐️ ⚽️ 🏀 🏉 🏐 🥇 🥈 🥉 🏅 🏆 🍺 🍻 🕯

p10 - 20.05.2026 / 10:19, *.orange.pl

Piechowicz z Musiałem drugiego tak dobrego meczu nie zagrają. Po głupim zachowaniu Tassa z faulem technicznym wypuktowali faulami naszych wysokich.
Jakby doszło do dogrywki to nie zostałby u nas ani jeden wysoki w rotacji, bo Ponsar też miał 4 faule. Nie mieliśmy meczu w którym odpadł Tass, Ojars i Thompson na końcówkę. Pokazali, że to że są w playoff to nie było tylko lekceważenie Anwilu.

Wcześniej w końcówce strefę rozbijaliśmy akcjami dwójkowymi Pluty/Brewtona z Thompsonem. I Graves dorzucił jakiś przechyt.

Bardziej od Tassa to dziwi brak Wilczka na parkiecie. Maks potrafi rzucić za 3pkt, dać energie w obronie, a może grać na pozycji nr 3-4, na trójce Kolenda mógłby ochłonąć, a na 4-ce zaoszczędzić Ojarsa na końcówkę. Dobrze, że Kolenda może grać i uraz nie był poważny.

Tass zaś mimo że nie pasuje pod szybką grę Dąbrowy i Dzików to jednak Hunter nie da rady ustać serii Witlińskiego, Popovicia, czy Djordevicia w Treflu Kingu lub Śląsku. Mecz się udał Hunterowi z Kingiem ale na serię to będzie za mało. Tass więc musi być w grze, a nie czekać w zamrażarce. Z Treflem miał dobre mecze. Martwi to, że on by być w formie musi grać, bo nie potrafi wejść z marszu do składu. Ale Tass też grać potrafi, zasłony asysty, czy obręczy pilnować czy przepychać się przy wolnej grze. Dąbrowa jednak chce grać szybko. W czwartek na 90% się nie pojawi.

Bez wysokich i bez trójek nie ma jak rozbić strefy . U nas Brewton czy Graves nie są strzelcami za 3pkt. Kolendzie nie wpadało, a Ojarsa nie było. Pluta też 35 minut i był obciążony na końcówkę.

Czas kończyć tą serię w czwartek . Dobrze, że teraz się taki mecz trafił to zespół ochłonie . Mieliśmy mecze na styku przegrane czy z Wałbrzychem u siebie, czy z Lublinem rok temu.

odpowiedz
andre as - 20.05.2026 / 09:37, *.net.pl

frajerska porażka.

odpowiedz
Robert - 20.05.2026 / 09:35, *.play-internet.pl

Ten Tass to jest dramat. Do tego rzuty kolendy i porażka gotowa.

odpowiedz
Jan W. - 20.05.2026 / 07:53, *.net.pl

Jak wjeżdża strefa, to trzeba trafiać zza linii. Tego zabrakło. Chyba się nie zmęczyli za bardzo, więc w czwartek trzeba to zamknąć i przygotować się na kolejną przygodę.

odpowiedz
ws - 20.05.2026 / 10:05, *.play.pl

@Jan W.: dużo przebiegnięć przez strefę aby ją rozszerzyć , wejście rozgrywającego albo zagranie do wysokiego środkowego ( trzeba go mieć) to są sposoby na strefę. Ruszenie obrońców powoduje też ich faule w ruchu.
Rzut za 3 tylko wtedy jak siedzi a nie na siłę.

odpowiedz
Jan W. - 20.05.2026 / 12:17, *.net.pl

@ws: Tak, biegania nie było, więc liczę na w miarę świeży skład.

odpowiedz
grzesiek - 20.05.2026 / 00:22, *.centertel.pl

no Panie kolenda 2/11 za 3 pkt, po co tak czesto było rzucać. Nie oglądam ostatnio meczow wiec ciezko mi sie wypowiedziec o grze. Mam nadzieje ze zbyt pewni siebie bylismy.

odpowiedz
Egon - 19.05.2026 / 23:36, *.waw.pl

Ależ żenujący jest ten Tass.
Już dawno powinno się go wywalić.
Trochę wyższego kibica można byłoby wstawić w jego miejsce na boisko i nie byłoby widać różnicy.

odpowiedz
ws - 19.05.2026 / 23:15, *.play.pl

Nie ma trójek nie ma zwycięstwa. Niestety zabrakło wysokich i pomysłu na rozbicie strefy. Niskim składem bez trójek nie ma szans. Dogrywkę byśmy przegrali i stracili więcej sił. Zdecydowanie potrzebny Hunter w czwartek tylko czy Tass może zagrać kolejny tak fatalny mecz.

odpowiedz
Dariusz - 19.05.2026 / 22:53, *.play-internet.pl

Tass za głupotę nie powinirn już nawet siadać na ławce. Końcówka meczu to już dramat po całości. Co 2 akcja oddajemy piłkę rzutami Kolendy za 3 gdzie nic nie wchodzi. MKS do przerwy miał fużo fauli i zamiast wejścami pod kosz wymuszać faule to gramy na Kolende który oddaje piłki. Nie zasłużyliśmy na zwycięstwo i dobrze, że przyszła teraz ta porażka. Bo lepiej teraz zrozumieć, że Tass to mega osłabienie niż w półfinale. A już przez zmianę Huntera na Tassa w kadrze przegraliśmy puchar. ☹️

odpowiedz
Legia - 19.05.2026 / 22:51, *.31.17

Robi się nerwowo

odpowiedz
Tom - 19.05.2026 / 22:45, *.plus.pl

Mecz przegrany na własne życzenie! Przez Kolędę... To dopiero trzeba mieć tupet, korzystać z takiej skuteczności... 2/10

odpowiedz
Viagra - 19.05.2026 / 22:40, *.centertel.pl

Tass i Tomaszewski to zbrodnia dla oczu.
W czwartek tylko zwycięstwo.

odpowiedz
p10 - 19.05.2026 / 22:38, *.centertel.pl

Tass mecz przegral faulami, ma 3 faule i dyskutuje z sedziami lapiac techniczny

odpowiedz
Paczkomat - 19.05.2026 / 22:46, *.99.28

@p10: nie Tass, tylko Rannula wstawiając swojego ziomka zamiast Huntera. Hanter w tej strefie z półdystancu by ich załatwił, a klocowaty Tass niestety nic nie wnosi. No i Kolenda się zbytnio podjarał....

odpowiedz
LegiaFans - 19.05.2026 / 22:31, *.centertel.pl

Legia przegrała, ale ta seria wciąż jest pod kontrolą. Jednopunktowa porażka na wyjeździe to sygnał, że trzeba poprawić koncentrację i obronę w kluczowych momentach, ale nie ma tu żadnego dramatu. Jeśli zespół wróci do swojej intensywności i ograniczy straty, powinien zamknąć tę rywalizację w kolejnym meczu.💪💪💪💪💪

odpowiedz
KAMIL - 19.05.2026 / 22:24, *.com.pl

w 3kw. mieć 59-45 i w moment stracić , zero pomysłu na obronę strefową MKSu i Kolendzie się w głowie popie....liło z tymi trójkami ... nie zdziwi nic jak będzie 5 mecz !

odpowiedz
L - 19.05.2026 / 22:43, *.play.pl

@KAMIL: O, naczelny pesymista xd

odpowiedz
Sinner - 20.05.2026 / 14:22, *.play.pl

@L:
każdy walczy nikt nie położy

odpowiedz
Sadi - 21.05.2026 / 16:50, *.209.27

@L: widzę że znawca i krytyk nawet w koszu wie wszystko ale ty masz nudne życie pipo

odpowiedz
REKLAMA
Serwis Legionisci.com nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
© 1999-2026 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.