
Z warszawskim zespołem pożegna się natomiast kilku koszykarzy. "Rewolucji nie planujemy, bo kręgosłup drużyny mamy, ale z obecnego składu zostawimy tylko ośmiu-dziewięciu zawodników. Niektórzy koszykarze, m.in. Kamil Sulima i Robert Pacocha, już zadeklarowali, że nie chcą opuszczać Legii. O tym, kto zostanie w zespole na następny sezon, zadecydujemy jednak po indywidualnych rozmowach ze wszystkimi zawodnikami. Odbędziemy je tuż po świętach wielkanocnych" - zapewnia.
Zmieniony będzie również system wynagrodzeń dla stołecznych koszykarzy. "Do tej pory zawodnicy bez względu na wyniki, otrzymywali pieniądze takie, jakie mieli zapisane w kontraktach (średnio 12 tys. miesięcznie). Od nowego sezonu na zarobki będą się składały pieniądze z kontraktów oraz premie, uzależnione od uzyskiwanych wyników. To z pewnością zmobilizuje zawodników do większego wysiłku na parkiecie" - uważa Romanowski.
Nie zmieni się natomiast sponsor drużyny. "Umowa z Mostostalem została podpisana na dwa lata, dlatego o finanse przed nowym sezonem nie musimy się obawiać. Wprawdzie zdarzało się, że pieniądze od sponsora wpływały do klubu z poślizgiem, ale zima dla firm budowlanych jest ciężkim okresem. Jesteśmy zadowoleni ze współpracy z Mostostalem, ale będziemy starali się znaleźć jeszcze jednego sponsora" - zapewnia Romanowski.
Prezes Legii, pytany o cel na przyszły sezon, odpowiada: "Plan minimum to poprawienie wyniku z tego roku, czyli zajęcie miejsca wyższego niż ósme. W sporcie zawsze walczy się jednak o najwyższe cele, dlatego jeżeli uda się awansować do ekstraklasy, nie będziemy narzekać".