Koszykówka

Legia Warszawa 78-76 Dziki Warszawa

fot. Hugollek / Legionisci.com

W drugim meczu półfinałowym play-off koszykarskiej ekstraklasy rozegranym w hali Bemowo Legia Warszawa wygrała z Dzikami Warszawa 78-76. Stan rywalizacji 2-0 dla "Zielonych Kanonierów", gra toczy się do trzech zwycięstw. Trzecie spotkanie odbędzie się w poniedziałek w hali Koło. Legia zagrała bez kontuzjowanych Race'a Thompsona i Michała Kolendy. W ostatnich minutach legioniści grali ponadto bez Carla Ponsara, który po drugim przewinieniu niesportowym, odesłany został do szatni.

REKLAMA

Legia Warszawa 78-76 Dziki Warszawa - Maciek Gronau / 76 zdjęć 
Legia Warszawa 78-76 Dziki Warszawa - Marcin Smoliński / 85 zdjęć 
Legia Warszawa 78-76 Dziki Warszawa - Hugollek / 55 zdjęć 

Spotkanie lepiej rozpoczęli koszykarze Dzików Warszawa, a pierwsze punkty w meczu zdobył Odi Oguama, wykorzystując dwa rzuty wolne. Legia szybko odpowiedziała za sprawą Andrzeja Pluty, który najpierw doprowadził do remisu, a następnie kolejnym trafieniem wyprowadził gospodarzy na prowadzenie.

 

Dziki nie zamierzały jednak odpuszczać i skutecznie dotrzymywały kroku rywalom. Legioniści mieli problemy z wypracowaniem większej przewagi, a wynik przez długi czas pozostawał bardzo wyrównany. Na cztery minuty przed końcem pierwszej kwarty to goście wyszli na jednopunktowe prowadzenie. Odpowiedź Legii była natychmiastowa - dwa punkty zdobył Dominic Brewton, ponownie dając gospodarzom prowadzenie.

 

Gdy legioniści zbudowali sześciopunktową przewagę, efektownym rzutem zza łuku odpowiedział Tahlik Chavez, zmniejszając straty Dzików do trzech punktów. W kolejnych minutach obie drużyny regularnie punktowały, a gra toczyła się w szybkim tempie, z akcjami po obu stronach parkietu. Na niespełna minutę przed końcem pierwszej kwarty Legia prowadziła 20:17. W samej końcówce wynik poprawił jeszcze Ojārs Siliņš, wykorzystując jeden z dwóch rzutów wolnych. Były to ostatnie punkty tej części meczu, którą gospodarze zakończyli na prowadzeniu.

Po wznowieniu gry, podobnie jak na początku spotkania, lepiej wyglądali goście, którzy zdobyli pierwsze punkty po rzucie za dwa. Jayvon Graves szybko odpowiedział skuteczną akcją, jednak Dziki nadal utrzymywały kontakt. Chwilę później celnym rzutem za trzy punkty popisał się Darnell Edge, zmniejszając straty swojego zespołu. Po tym fragmencie trener Heiko Rannula poprosił o czas.

Po trzech minutach drugiej kwarty goście doprowadzili do remisu 25:25, skutecznie wykorzystując rzuty wolne. W kolejnej akcji legioniści ponownie objęli prowadzenie, ale wynik wciąż pozostawał bardzo bliski, a spotkanie nabrało jeszcze bardziej wyrównanego charakteru. Po dwóch udanych akcjach ofensywnych Dziki wyszły na prowadzenie, lecz Zieloni Kanonierzy szybko odpowiedzieli i znów doprowadzili do remisu. W tej sytuacji o czas dla swojego zespołu poprosił trener Marco Legovich.

Po wznowieniu gry tempo nie spadało, a kibice oglądali kolejne skuteczne akcje po obu stronach parkietu. Ważnym momentem tej części meczu było trafienie Dominica Brewtona zza łuku, które pozwoliło Legii ponownie odzyskać prowadzenie. Na niespełna minutę przed końcem pierwszej połowy gospodarze prowadzili trzema punktami, a chwilę później wynik poprawił jeszcze Carl Ponsar, powiększając przewagę Legii. Ostatecznie legioniści schodzili do szatni przy prowadzeniu 36:31.

koszykówka Legia Warszawa - Dziki Warszawa
fot. Maciek Gronau / Legionisci.com

Po przerwie lepiej prezentowali się koszykarze Legii Warszawa, którzy od początku starali się powiększyć przewagę wypracowaną w pierwszej połowie. Już w jednej z pierwszych akcji dwa punkty zdobył Andrzej Pluta, dając gospodarzom udane otwarcie trzeciej kwarty.

W kolejnych minutach obie drużyny miały problemy ze skutecznością, a na następne punkty kibice musieli chwilę poczekać. Impas przełamał Landrius Horton, wykorzystując rzuty wolne dla Dzików. Odpowiedź Legii była jednak natychmiastowa - Pluta ponownie dał o sobie znać, trafiając efektownie za trzy. Chwilę później zza łuku odpowiedział również Horton, utrzymując swój zespół w grze.

W dalszej części tej odsłony oba zespoły kreowały skuteczne akcje ofensywne, a wynik pozostawał bliski. Po pięciu minutach Legia prowadziła 43:39, ale chwilę później akcję wykończył Grzegorz Kamiński, zmniejszając straty Dzików i ponownie zbliżając gości do gospodarzy. Mecz w tym fragmencie toczył się kosz za kosz. Żadna z drużyn nie była w stanie zbudować bezpieczniejszej przewagi, a zza łuku trafiali kolejno Rivaldo Soares dla gości oraz Dominic Brewton dla Legii.

Na minutę przed końcem trzeciej kwarty legioniści prowadzili 53:49, jednak w samej końcówce kapitalnym rzutem za trzy punkty popisał się Grzegorz Kamiński. Dziki ponownie zmniejszyły stratę, zapowiadając emocjonującą walkę w decydującej części spotkania.

 

Ostatnią kwartę otworzył Andrzej Pluta, trafiając za trzy punkty. Chwilę później tym samym odpowiedział Darnell Edge. Następnie kolejną „trójkę” dołożył Pluta, a po drugiej stronie parkietu zza łuku trafił także Grzegorz Kamiński. Był to jeden z najbardziej emocjonujących fragmentów całego meczu. Obie drużyny imponowały skutecznością w ofensywie i regularnie zdobywały kolejne punkty. Po następnym celnym rzucie za trzy punkty autorstwa Landriusa Hortona Dziki objęły prowadzenie, co skłoniło trenera Heiko Rannulę do poproszenia o czas.

Po wznowieniu gry legioniści ponownie przejęli inicjatywę i wrócili na prowadzenie, ale wynik nadal pozostawał bardzo bliski. Po sześciu minutach ostatniej kwarty Dziki znów wyszły na prowadzenie. Legia szybko odpowiedziała, a po raz kolejny ważną akcję wykończył Andrzej Pluta, trafiając za trzy punkty i dając gospodarzom prowadzenie 72:70.

W kolejnych akcjach oba zespoły szukały następnych punktów, jednak wiele prób kończyło się niepowodzeniem. Na minutę przed końcem goście objęli jednopunktowe prowadzenie po wykorzystanym rzucie wolnym. Końcówka zapowiadała się niezwykle emocjonująco, bo losy meczu wciąż pozostawały otwarte.

Dwadzieścia sekund przed końcem kapitalną indywidualną akcją popisał się Dominic Brewton, który przedarł się pod kosz i zdobył dwa niezwykle cenne punkty, dając Legii prowadzenie. Chwilę później przewagę gospodarzy powiększył jeszcze Andrzej Pluta, wykorzystując jeden z dwóch rzutów wolnych. Ostatecznie Legia Warszawa zwyciężyła 78:76 i objęła prowadzenie 2:0 w półfinałowej rywalizacji.

Rywalizacja przenosi się teraz do hali sportowej Koło w Warszawie, gdzie rozegrane zostanie trzecie spotkanie półfinałowej serii. Mecz odbędzie się w poniedziałek, 1 czerwca, o godz. 20:15, a transmisję przeprowadzi Polsat Sport.


PLK: Legia Warszawa 78-76 Dziki Warszawa
Kwarty: 21-17, 15-14, 17-21, 25-24


Legia Warszawa

nrzawodnikminutypunktyrzuty z akcjiza 2 punktyza 3 punktyza 1 punktzbiórkiasystyfaule
0J. Graves32:15155/10 (50%)4/7 (57%)1/3 (33%)4/5 (80%)821
1B. Czapla0:000000
3A. Pluta30:51269/17 (52%)5/8 (62%)4/9 (44%)4/9 (44%)531
5W. Tomaszewski10:4811/2 (50%)102
7D. Brewton Iii26:08187/11 (63%)5/8 (62%)2/3 (66%)2/2 (100%)622
12W. Jasiewicz0:000000
13M. Tass17:5331/4 (25%)1/4 (25%)1/2 (50%)312
15O. Siliņš26:2631/6 (16%)1/1 (100%)0/5 (0%)1/2 (50%)203
23M. Kolenda0:000000
32M. Wilczek13:4900/2 (0%)0/2 (0%)103
40S. Hunter18:2584/6 (66%)4/6 (66%)601
42C. Ponsar23:2442/5 (40%)2/5 (40%)0/3 (0%)604
Suma7829/61 (47%)22/39 (56%)7/22 (31%)13/25 (52%)44819

Trener: Heiko Rannula

Dziki Warszawa

nrzawodnikminutypunktyrzuty z akcjiza 2 punktyza 3 punktyza 1 punktzbiórkiasystyfaule
0B. Vander Plas17:1800/4 (0%)0/1 (0%)0/3 (0%)403
1L. Horton36:54173/13 (23%)0/5 (0%)3/8 (37%)8/9 (88%)344
2D. Edge30:03156/13 (46%)4/8 (50%)2/5 (40%)1/1 (100%)772
4R. Soares30:1052/7 (28%)1/3 (33%)1/4 (25%)714
5M. Aleksandrowicz0:000000
7G. Grochowski0:000000
8K. Kempa 13:0042/4 (50%)2/2 (100%)0/2 (0%)0/2 (0%)405
11G. Kamiński22:20175/12 (41%)2/6 (33%)3/6 (50%)4/4 (100%)301
12J. Sosna0:000000
16T. Chavez13:2972/8 (25%)1/5 (20%)1/3 (33%)2/2 (100%)123
25O. Oguama29:00103/4 (75%)3/4 (75%)4/6 (66%)712
45Ł. Frąckiewicz7:4511/2 (50%)103
Suma7623/65 (35%)13/34 (38%)10/31 (32%)20/26 (76%)381527

Trener: Marco Legovich

Komisarz: Marek Lembrych
Sędziowie: Piotr Pastusiak, Michał Chrakowiecki, Tomasz Trybalski


koszykówka Legia Warszawa - Dziki Warszawa
fot. Maciek Gronau / Legionisci.com

koszykówka Legia Warszawa - Dziki Warszawa
fot. Maciek Gronau / Legionisci.com

koszykówka Legia Warszawa - Dziki Warszawa
fot. Maciek Gronau / Legionisci.com

koszykówka Legia Warszawa - Dziki Warszawa
fot. Maciek Gronau / Legionisci.com

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (18)

+dodaj komentarz
🙂 😊 😃 😁 😂 🤣 😇 😉 😜 😎 😍 🤩 😤 🤨 😐 🤔 🧐 🥳 😟 ☹️ 😢 😭 😡 🤬 🤯 👍 👎 💪 👏 🤝 🖐 🙏 🎉 👀 🤡 💩 ☠️ ❤️ 🤍 💚 🖤 🔥 💥 🚀 🔴 ⚪️ 🟢 ⚫️ ⭐️ ⚽️ 🏀 🏉 🏐 🥇 🥈 🥉 🏅 🏆 🍺 🍻 🕯

Kosz - 30.05.2026 / 21:33, *.96.60

Ciężki mecz. Mocne szachowanie, ale i mocno irytujący ze względu na osobiste i dosyć interesujące sędziowanie. Tomaszewski moim zdaniem niezwykle irytujący i niechlujny w kolejnym meczu. Oby w kolejnym meczu Pluta nie musiał ciągnąć zespołu…

odpowiedz
Exodus Mioduskiego - 30.05.2026 / 15:20, *.orange.pl

Słabo te osobiste wpadały, no ale udało się 💪😎

odpowiedz
Andre as - 30.05.2026 / 07:58, *.play-internet.pl

Ciężki ale i emocjonujący mecz. W 2 meczu zabrakło amunicji tylko 3 punktujących powyżej 10 pkt to za mało. W 1 meczu trochę punktów wnieśli i Wilczek i Tomaszewski. Supermecz Pluty.

odpowiedz
Egon - 30.05.2026 / 07:29, *.waw.pl

Obawiałem się tego meczu.
Ogromnie ważne zwycięstwo, ciężko wywalczone bez dwóch podstawowych zawodników, czyli Kolendy i Thompsona.
Oby szybko wrócili, żeby jak najrzadziej trzeba było wpuszczać na boisko słabiutkiego Tassa.

odpowiedz
p10 - 30.05.2026 / 10:40, *.centertel.pl

@Egon: Tass nie zagrał aż tak słabo jak wygląda w liczbach. Robił ważną robotę stawiając zasłony, czy biorąc na siebie dwóch graczy by gracze obwodowi mieli miejsce w ataku. To akurat ważne w meczu gdzie szła gra 1 na 1 wymuszona przez obronę Dzików. Mieliśmy 8 asyst, a 14 strat. Tass nie będzie pakować po 20 punkty na mecz, ale pomocnik dla reszty. Kilka punktów Pluty to Tassa zasługa. I blokiem w końcówce też pomógł. Miał ze 2-3 głupie decyzje, ale z Tassem na parkiecie byliśmy +1.

Sędziowie też jakby drukowali mecz pod Dziki, dawno tylu absurdów w jedną stronę nie widziałem - zwykle mylą się losowo w dwie strony. Przy innym sędziowaniu powinniśmy mieć z 40 rzutów wolnych a nie 25. Kilka godzin oglądania meczu potrzeba by próbować zrozumieć o co sędziom chodziło

Kolenda z Thompsonem nie wiadomo, Thomspon widać było że utyka, Kolenda chodzi normalnie ale to był odniowony uraz, bo grał z nim na wyjazdach z Dąbrową. Na mecz nr 3 bym raczej ich obu oszczędził jeśli nie ma innych urazów o których nie wiemy . Sezon jeszcze długi , Dziki rzucą wszystko co mają jak Dąbrowa w meczu nr 3.

odpowiedz
ws - 30.05.2026 / 13:50, *.play-internet.pl

@Egon: blok Tassa w końcówce meczu zdecydował o zwycięstwie. Sezon ma słaby ale zarówno wczoraj jak i w przyszłych meczach jego gra może dać zwycięstwa i tytuł jeśli Thompson nie będzie zdrowy.

odpowiedz
Egon - 30.05.2026 / 14:30, *.waw.pl

@p10, @ws :

Może faktcznie za bardzo uprzedziłem się do Tassa, ale jakoś średnio mnie przekonuje jego gra.
Oby wszedł na nieco wyższy poziom, bo o ile przed chwilą byliśmy bardzo mocnym kandydatem do tytułu, to bez Kolendy i Thomsona tracimy bardzo dużo na jakości.

Na szczęście sędziowanie nie zabrało nam wygranej.
Byłoby idealnie, gdyby udało się zamknąć sprawę w trzech meczach, bo każdy dzień odpoczynku jest teraz na wagę złota.

odpowiedz
ws - 30.05.2026 / 17:46, *.play.pl

@Egon: nadal jesteśmy. Dziki przegonimy i nie przewiduje porażki z Zastalem czy Arką w serii do 4 zwycięstw. Raczej finał z Zastalem ale im duet Mazurczak- Szumert nie wystarczy . Mamy lepszy i prawie kompletny skład.

odpowiedz
ws - 30.05.2026 / 19:00, *.play.pl

@Egon: najbardziej tracimy jak nie wpadają trójki bo do fatalnych wolnych to już się przyzwyczaiłem .

odpowiedz
Egon - 30.05.2026 / 20:19, *.waw.pl

@ws:

Nie chcę zapeszać, ale też na to liczę.
Dwa tytuły z rzędu byłyby czymś niesamowitym.
A potem - do trzech razy sztuka :-)

Oby tylko, przynajmniej jeden z dwójki Kolenda, Thomson wrócił jak najszybciej do gry.

odpowiedz
Kacza - 01.06.2026 / 10:28, *.vectranet.pl

@Egon:
Kolenda ma wrócić dziś.
Z Thompsonem gorzej, a na Zastal jest idealny do kasowania Szumerta, ale i tak sobie poradzimy.

odpowiedz
AAA - 30.05.2026 / 00:07, *.play.pl

Brawo,brawo,brawo.

odpowiedz
grzesiek - 29.05.2026 / 23:26, *.centertel.pl

ważne zwyciestwo chociaz teoche na styk tak.

odpowiedz
Paczkomat - 29.05.2026 / 23:18, *.99.28

Mecz dokładnie taki jak przewidziałem: na noże z o wiele gorszą skutecznością z naszej strony. Na szczęście do przodu! teraz reset i w poniedziałek meldujemy się w finale! Ktoś wie ile pauzy Kolenda iThompson?

odpowiedz
KAMIL - 29.05.2026 / 22:42, *.com.pl

ufffffffffff było dziś nerwowo , ciepło ale zakończone happyendem ! fajny mecz , emocje do samego końca ! JESZCZE JEDEN i finał 🔥💪🏀🥇🥇🥇

odpowiedz
ws - 29.05.2026 / 22:29, *.play.pl

Duży krok do finału zrobiony. Nie wyobrażam sobie trzech kolejnych porażek ale dobrze byłoby zamknąć serię w poniedziałek.

odpowiedz
p10 - 29.05.2026 / 22:27, *.centertel.pl

Wygrać z sędziami. Szacun !

odpowiedz
(L)eming - 29.05.2026 / 22:18, *.vectranet.pl

Brawo. Po drugiej kwarcie wyłączyłem komentarz.

odpowiedz
REKLAMA
Serwis Legionisci.com nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
© 1999-2026 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.