Ostatnie tygodnie dla kibiców to prawdziwa huśtawka nastrojów. Z jednej strony pięć kolejnych zwycięstw podopiecznych Dariusza Kubickiego oraz przejęcie 80% udziałów w KP Legia SSA przez potężną grupę medialną ITI, z drugiej natomiast sprawa herbu, która dzieli nie tylko ITI i CWKS, ale również kibiców. Brak porozumienia między Grupą ITI a CWKS-em, to w tej chwili już właściwie spór o pieniądze, który przyprawia niejednego legionistę o palpitację serca. Każdy zadaje sobie pytanie "Czy w naszym klubie nic nie może być normalne?" - "Oczywiście, że nie może, bo to Polska" - na usta cisną się niecenzuralne słowa! Tutaj każdy walczy o pieniądze, każdy chce wywalczyć jak najwięcej dla siebie najmniejszym kosztem. Tyczy to się zarówno ITI, które chce zarobić na Legii na pamiątkach, na najbardziej rozpoznawalnej marce piłkarskiej w Polsce i tyczy się to CWKS Legia, które od kilkunastu lat nie robi NIC dla sekcji piłkarskiej, a posiada prawa do herbu i całą tradycję Legii.
Walka o kibica
Według mnie sytuacja jest niemalże patowa. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że jedna i druga strona ma swoje w pełni uzasadnione racje! CWKS nie może oddać herbu, bo musi dbać o inne sekcje. CWKS to prawie 90 lat historii. Natomiast ITI nie chce finansować klubu LEGIA, spłacać jego długów, inwestować w piłkarzy, sprzedawać gadżetów, nie mając zagwarantowanego prawa do nazwy i herbu. A główną rolę w tym całym zamieszaniu odgrywamy my - KIBICE. W tej chwili trwa walka o nasze poparcie, walka o głosy (sic!), które mają pomóc ITI lub CWKS.
CWKS podburza fanów sentymentem: Legia to czarna "eLka" w kółeczku, Legia to historyczna nazwa, Legia to kilkadziesiąt lat osiągnięć etc. ITI mówi językiem biznesu: Legia nie może być studnią bez dna. Żeby drużyna grała na wysokim poziomie, potrzebne są pieniądze, a pieniądze trzeba zarobić, a nie tylko wykładać. ITI jest w stanie to zapewnić, ale potrzebuje pewności, że nie inwestuje na próżno. Trudno im się dziwić.
W tej chwili obaj współwłaściciele zachowują po prostu NIEPOWAŻNIE. CWKS już dawno nie odgrywa żadnego znaczenia w sekcji piłkarskiej, a żąda od koncernu wielkich pieniędzy co miesiąc - za darmo. Przez 10 lat nie potrafili nic zrobić, a nagle mają cały plan na zarabianie na herbie, na nazwie. To komiczne. Panowie, zastanówcie się i powiedzcie prawdę: "Zwietrzyliśmy pieniądze to możemy walczyć. W końcu mamy argument i możemy poszantażować ITI kibicami, bo herb jest nasz, bo Legia jest nasza i my możemy Wam to zabrać i zostanie samo ITI Warszawa". Nie znajduję innych słów na to jak DEBILIZM - działanie na szkodę spółki KP Legia SSA. Po takich słowach śmiecie mówić, że Legia to Wy? Mimo że chcecie doprowadzić kolejną sekcję do ruiny? Za mało było siatkówki, hokeja, koszykówki?
ITI tuż po podpisaniu końcowych dokumentów też przegina. "Negocjacje z CWKS nie będą kontynuowane. Pracujemy nad nowym kształtem herbu. Będziemy konsultować pomysły z kibicami" - powiedział prezes Jan Wejchert. Przecież to śmieszne - zmiana herbu?! Może jeszcze zmiana nazwy na Legion lub Aigel (oczywiście z szacunkiem dla obu warszawskich drużyn!)?! Wy kupiliście klub LEGIA - "Czarna eLka w kółeczku się mieni, to jest Legii święty znak" - tak co mecz śpiewają kibice na Łazienkowskiej. Tak śpiewają kibice, którzy od lat przemierzają kilkaset kilometrów by obejrzeć legionistów w akcji. Dla nas Legia to coś więcej niż tylko biznes. Dla nas to religia, emocje, chwile radości i smutku... Piłkarze przychodzą i odchodzą, sponsorzy przychodzą i odchodzą - my jesteśmy tu zawsze, my będziemy z Legią na dobre i na złe!
Ruszcie dupy!
Nie prowadzcie wojny podjazdowej, nie piszcie kolejnych oświadczeń, tylko zacznijcie myśleć. Myśleć o Legii - o klubie, który może być wielki. Jeżeli Wam będzie zależało na Legii tak jak kibicom, to dojdziecie do porozumienia. Bo w tej sytuacji po prostu MUSICIE dojść do porozumienia. Każde inne wyjście będzie ZŁE.
Felieton
Co dalej z tą Legią?
piątek, 9 kwietnia 2004 21:25
Kibic Legii