Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

W Krakowie bez Sagana i Jarzy!

środa, 14 kwietnia 2004 23:31
źródło: Gazeta Wyborcza

Tomasz Jarzębowski i Marek Saganowski nie zagrają z Wisłą w sobotę.

"W moim przypadku to pewne na 99 procent, ale lekarz powiedział, że mam pauzować od dziesięciu dni do dwóch tygodni" - mówi Saganowski.

Obaj doznali kontuzji we wtorkowym półfinale Pucharu Polski z Jagiellonią w Białymstoku. Jarzębowski zszedł z boiska już w 18. minucie. Ma na nie wrócić (pewnie jak i Saganowski) nie wcześniej niż 25 kwietnia, czyli na mecz u siebie z Górnikiem Zabrze.

"Dziś miałem USG. Badanie wykazało naciągnięcie więzadeł przednich krzyżowych i trochę pobocznych. W sobotę rano przejdę rezonans magnetyczny i w Krakowie oczywiście nie zagram. Mam jakiegoś pecha do meczów z Wisłą. W ubiegłym sezonie akurat przed nim naderwałem mięsień prosty czworogłowy. Wtedy w lewej, a teraz w prawej nodze" - mówi Jarzębowski.


W jego przypadku już we wtorek w Legii wiedziano, że sprawa jest poważna. W przypadku Saganowskiego była jeszcze nadzieja. "Spuchła mi kostka. Zaraz po urazie zawsze jednak boli, może się poprawi" - mówił zaraz po meczu.


Niestety, nic z tego. W środę noga spuchła jeszcze bardziej. "Niby daję sobie jeszcze 1 proc. na występ z Wisłą, ale skoro doktor mówi o dwóch tygodniach... Zostaję w sobotę w Warszawie. Nie ma sensu, bym z taką nogą tłukł się 300 kilometrów" - uważa napastnik, który w sześciu wiosennych meczach (liga plus PP) strzelił osiem goli. Był ostatnio najskuteczniejszym piłkarzem ligi. Skuteczniejszym nawet (o jedno trafienie) niż as Wisły Maciej Żurawski. Legia w tym składzie wygrywała wszystkie spotkania. Tym bardziej więc szkoda urazów.


Miejsce Jarzębowskiego zajmie w podstawowej jedenastce Jacek Magiera (też w Białymstoku poobijany), a za Saganowskiego zagra pewnie Manuel Garcia. Tylko ta druga zmiana nie daje wielkich nadziei.

"Ale Jacek jesienią strzelił Wiśle pięknego gola. On na pewno sobie poradzi." - przypomina Jarzębowski.

Podaj ten news dalej: