"Szymka zablokowało i to rzeczywiście jest nieprzyjemny ból, ale wierzę, że ta dolegliwość puści. Wiadomo, że z nim czy bez niego grać musimy. To samo zresztą Legia, którą wcześniej omijały kłopoty zdrowotne, a teraz podobno nawiedziła ich jakaś plaga. Zobaczymy na ile te pogłoski się potwierdzą. U nas nie zagra na pewno Mariusz Kukiełka i pauzujący za kartki Strąk. Za to gotowi do gry są Gorawski, Cantoro. Ten pierwszy być może zagra na lewej pomocy, chociaż ostatecznej decyzji nie podejmuję jeszcze, bo wyzdrowiał też Edno. Nic specjalnego na to spotkanie już nie wymyślimy, trzeba po prostu robić swoje. A moja rola sprowadzi się do tego, by w odpowiednim momencie chłopaków na boisku uspokajać, bądź pobudzać. Chociaż na mecz z Legią, to oni mają taką motywację, że to pobudzanie potrzebne pewnie nie będzie. Gramy przecież o prestiż, o mistrzostwo...
Przed tym meczem jest lekki cykorek, a może raczej dreszczyk emocji ale tak jest przed każdym meczem - człowiek jest lekko zestresowany. Takie serie jak ta Legii, siedem wygranych meczów, nie robią na mnie wrażenia. My też mieliśmy do meczu w Płocku serię siedem meczów bez porażki. Z obecnej Legii na pewno znalazłby się ktoś kogo bym kupił, ale nie spośród obrońców, choć bardzo cenię doświadczenie Zielińskiego i Jóźwiaka. Na faworyta meczu media kreują Legię, która jest na fali i ma świetny koletkyw." - powiedział Henryk Kasperczak.
Kasperczak: Gra o mistrzostwo
piątek, 16 kwietnia 2004 09:06
źródło: Gazeta Krakowska/Przegląd Sportowy