"Mecz nie był nudny. Było gorąco pod jedną i pod drugą bramką. Mieliśmy okazje Kiełbowicza, Szali, no ale zabrakło szczęścia. Mecz mógł się podobać. dostaliśmy bramkę do szatni po kontrze. Czy brakowało dziś Saganowskiego? To tylko gdybanie. Marek to rasowy napastnik" - twierdził Tomasz Sokołowski I.