W towarzyskim spotkaniu rozegranym w Bydgoszczy reprezentacja Polski zremisowała z Irlandią 0-0. Na stadionie Zawiszy zgromadziło się 15 tys. osób. Żółtymi kartkami zostali ukarani Maybury i Barret. Przez 30 minut grał bramkarz Legii Atrur Boruc. To był jego debiut w narodowym zespole - gratulujemy!
Skład Polski: Dudek (58' Boruc) - Żewłakow (84' Kaczorowski), Głowacki (46' Hajto), Kłos (80' Bosacki), Rząsa - Lewandowski, Szymkowiak (85' Radomski), Mila (65' Smolarek), Żurawski, Krzynówek (46' Kosowski) - Olisadebe (46' Niedzielan).
Skład Irlandii: Given (70' Colgan) - O'Shea (64' Maybury), Cunningham, Doherty (80' O'Brien), Harte - S. Reid, Miller, Kinsella, A. Reid (80' Douglas) - Morrison (90' Byrne), Lee (64' Barret).
Polscy piłkarze już w drugim meczu z rzędu nie potrafili strzelić
bramki. Po marcowej porażce z USA 0:1, w środę tylko zremisowali z
Irlandią 0:0, choć przez większość spotkania mieli zdecydowaną
przewagę.
Od pierwszych minut w ataku polskiej drużyny aktywni byli Maciej
Żurawski i Emmanuel Olisadebe, który powrócił do kadry po długiej
przerwie. Obaj przejawiali dużą ochotę do gry i często niepokoili
defensywę rywali. Wspomagali ich w atakach Mirosław Szymkowiak i
Sebastian Mila.
Po dwudziestu minutach mecz nieco się wyrównał. Goście
przeprowadzili kilka groźnych akcji, choć inicjatywa nadal
należała do biało-czerwonych. Irlandczycy, którzy plasują się
wyżej w rankingu FIFA (zajmują 15. pozycję, Polska - 30.),
chwilami musieli bronić się całą drużyną na własnej połowie.
Jednak to goście przeprowadzili najgroźniejszą akcję pierwszej
części gry. W 35. minucie Alan Lee oddał strzał przewrotką na polu
karnym polskiego zespołu. Jerzy Dudek nie spodziewał się takiego
uderzenia, i gdyby Irlandczyk był bardziej precyzyjny, mógłby
zdobyć bramkę.
Po przerwie w polskim zespole pojawiło się trzech nowych graczy:
Tomasz Rząsa, Kamil Kosowski i Andrzej Niedzielan. Ci piłkarze
mieli jeszcze przyspieszyć grę biało-czerwonych i przyczynić się
do zdobycia choć jednej bramki.
Druga część spotkania także zaczęła się od ataków polskiej
reprezentacji. W 49. minucie w dobrej sytuacji przed polem karnym
gości znalazł się Mila. Pomocnik Groclinu zwlekał jednak zbyt
długo z oddaniem strzału i w końcu oddał piłkę do Niedzielana, ale
zrobił to niedokładnie i tę przejęli Irlandczycy.
W 55. minucie bramkarz gości Shay Given tak długo czekał z
wybiciem piłki z własnego pola karnego, tak że w końcu Niedzielan
niemal przejął futbolówkę. Dopiero ofiarna interwencja golkipera
Necastle United zapobiegła utracie bramki.
Wraz z upływem minut przewaga Polaków rosła. Irlandczycy zostali
zepchnięci do obrony i tylko z rzadka atakowali bramkę polską, w
której od 59. minuty strzegł debiutant w kadrze, Artur Boruc.
Biało-czerwoni byli zdeterminowani, by zdobyć choć jednego gola,
jednakże brakowało pomysłu, by rozbić mur obronny rywali.
Ostatecznie więc spotkanie zakończyło się bez bramek.
Był to ósmy remis w 22. spotkaniach, jakie do tej pory rozegrały
ze sobą obie reprezentacje. Po raz czwarty w historii w potyczkach
pomiędzy obiema drużynami nie padł żaden gol.
Polska 0-0 Irlandia
środa, 28 kwietnia 2004 20:02
Woytekźródło: PAPna podstawie: PAP