Legionisci.com
LEGIONISCI.COM
Wywiad

Jestem za mało pazerny na bramki

czwartek, 29 kwietnia 2004 21:46
Tomasz Sokołowski IIźródło: Gazeta Wyborcza

Maciej Weber: W poniedziałek Amica gra z Legią najprawdopodobniej o wicemistrzostwo Polski.


Tomasz Sokołowski II: Mam wielki sentyment do klubu z Wronek. Spędziłem tam siedem lat, a to szmat czasu. Do tego meczu staram się jednak podchodzić normalnie, jak do każdego innego. Odchodziłem stamtąd w atmosferze spokoju, to była wyłącznie moja decyzja. Nie zamierzam nikomu we Wronkach niczego udowadniać. Zostawiłem tam wielu przyjaciół i mam nadzieję, że to spotkanie będzie toczyć się w sportowej atmosferze. I że wygramy. A te trzy punkty przybliżą nas do Wisły i mistrzostwa. W moim przekonaniu ciągle bowiem walczymy o tytuł.


W rundzie jesiennej właśnie w meczu z Amicą zagrał Pan w Legii po raz pierwszy od pierwszej minuty.

- Zagrałem 90 minut, a Legia wygrała 3:1. Może jesienią nie zawsze występowałem w pierwszym składzie, ale właśnie po spotkaniu z Amicą trener jakby do mnie się przekonał. No i na wiosnę mam miejsce na prawej stronie pomocy.


Zadaniem prawego pomocnika nie jest zdobywanie bramek, a może nie przede wszystkim. Kiedy jednak w lidze strzeli Pan pierwszą bramkę dla Legii? Na razie przydarzyła się jedna, ale nie w lidze, tylko w Pucharze Polski.

- To moja bolączka. Jestem za mało pazerny na bramki, staram się przede wszystkim wypracowywać sytuacje innym. Ja sam takich klarownych sytuacji jeszcze nie miałem. Przed każdym kolejnym meczem myślę jednak o tym, by stało się to właśnie teraz. Oczywiście idealnie byłoby, abym zdobył bramkę we Wronkach. I aby to była bramka zwycięska.


Grając w Amice, strzelił Pan jednak gola Legii.

- To było w Pucharze Polski. Wygraliśmy wtedy 3:0. Dawno temu, bo przed sześcioma laty.


Patrząc na to, co ostatnio wyprawia się w Amice, tym bardziej chyba można się cieszyć, że Pana już w tym klubie nie ma?

- Faktycznie, jestem zadowolony. Ale bardzo szkoda, że tak źle tam się dzieje. Sprawa już mnie nie dotyczy, jednak dotyczy wielu moich przyjaciół, których tam zostawiłem. Wierzę, że mimo tych kłopotów w meczu z nami Amica podejmie rękawicę i wygramy, ale po walce. Moim zdaniem to będzie dobre spotkanie. Dla nas, kibiców, dziennikarzy. Dla wszystkich.


Rozmawiał Maciej Weber

Podaj ten news dalej: