"Gramy dla kibiców i dla siebie. Chcemy wygrywać, ale nie uważam, że już możemy świętować przynajmniej wicemistrzostwo Polski. Jesteśmy blisko celu. Dziś było dużo pracy, bowiem Amica ma dobrych napastników. Mieliśmy więcej okazji, ale niestety trochę pogubiliśmy się po strzeleniu gola. Amica zaatakowała i zrobiło się groźnie. Wynik udało się jednak utrzymać. Nasi rywale to nie kelnerzy, też grają w piłkę, też chcą wygrać, też nam przeszkadzają. To, że od początku nie grali Zieńczuk i Kryszałowicz było dla nas pewnym ułatwieniem" - powiedział Jacek Zieliński.
Zieliński: Było sporo pracy
wtorek, 4 maja 2004 08:05
źródło: turi i Gazeta Wyborcza